Włoski rząd i Caritas wykorzystują podróbki w celach społecznych

253
Foto: ANTONIO CALANNI — AP Photo

W ostatnich latach wiele słyszymy o emigrantach z Afryki próbujących się dostać do Włoch. Przypływają grupami na przeludnionych łodziach i od niedawna część z nich dostaje w prezencie symbol startu nowego życia, czyli buty. Wszystkie dary pochodzą z handlu podróbkami i rząd, zamiast je niszczyć, postanowił rozdać obuwie najbardziej potrzebującym. Najnowsza ustawa pozwala lokalnej policji w Sycylii na takie działania, ale dopiero po usunięciu znaków towarowych. W samym miasteczku Catana w Sycylii, policja zarekwirowała ponad 4,000 par butów. Będziemy chronić marki poprzez zdejmowanie ich logo – mówi generał Pietro.

Włoski rynek zalała fala podróbek, głownie z Senegalu. To właśnie Senegalczycy stanowią jedną z większych grup emigrantów na Sycylii. Chińskie mafie (jako druga liczna grupa) lokalnie produkują podrabiane buty, bądź przemycają je z Chin przez Neapol.

Przeczytaj również Słodko-gorzki interes podróbek

Lokalny Caritas od początku tego roku rozdał już 415 par butów i wiele ubrań. Przy tak ogromnej fali emigrantów w ostatnim okresie to kropla w morzu potrzeb. Często ci ludzie przypływają zupełnie z niczym lub w bardzo zniszczonych ubraniach. Każda pomoc się liczy.

Rynek przeżywa boom na luksusowe produkty. W sklepie okulary Prady kosztują 300 euro, a na czarnym rynku już tyko 20. Nastolatki chętnie sięgają po tańszy odpowiednik marki. Rynek podróbek jest wart miliardy euro, część z nich wspomagamy także my, kupując ‚fałszywki’, a niewielki procent trafia do tych najbardziej potrzebujących.

Autor: Urszula Wiszowata

ŹRÓDŁO:PostBulletin.com
PODZIEL SIĘ