Booksy zwalnia około 200 osób

Booksy zwalnia około 200 osób. Firma przyspiesza rozwój AI

Booksy redukuje zatrudnienie o około 20 proc., co oznacza likwidację blisko 200 stanowisk we wszystkich obszarach działalności i na wszystkich rynkach firmy. Stefan Batory, współzałożyciel i prezes spółki, tłumaczy decyzję przebudową organizacji, koncentracją na kluczowych rynkach oraz przyspieszeniem wdrażania rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego Booksy zdecydowało się zredukować zatrudnienie o około 200 stanowisk,
  • jak sztuczna inteligencja ma zmienić sposób działania firmy,
  • jak Booksy z polskiego startupu stało się globalną platformą,
  • ilu użytkowników i usługodawców korzysta dziś z Booksy,
  • •jak wyglądała dotychczasowa ekspansja i finansowanie spółki. 

Booksy zwalnia około 200 osób

Informacja o redukcji zatrudnienia pojawiła się 10 września i szybko odbiła się szerokim echem w polskiej branży technologicznej. Booksy przez lata było jednym z najgłośniejszych przykładów polskiego startupu, który z lokalnego projektu wyrósł na globalną platformę. Teraz firma rozpoczyna kolejny etap przebudowy, którego ważnym elementem ma być szersze wykorzystanie sztucznej inteligencji.

Stefan Batory poinformował pracowników, że Booksy zmniejszy zatrudnienie o około 20 proc. Redukcja obejmie około 200 stanowisk we wszystkich obszarach działalności i na wszystkich rynkach firmy.

„Podjęliśmy decyzję o zmniejszeniu liczby pracowników Booksy o około 20 proc., co przekłada się na około 200 stanowisk” – przekazał Batory w komunikacie skierowanym do zespołu.

Prezes zaznaczył, że firma będzie musiała pożegnać się również z osobami, które odegrały ważną rolę w jej dotychczasowym rozwoju. Proces redukcji ma być dostosowany do poszczególnych lokalizacji i zespołów, a Booksy zapowiedziało wsparcie dla pracowników objętych zmianami.

Co istotne, zwolnienia nie zostały przedstawione jako reakcja na kryzys finansowy firmy. Według informacji przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” Batory mówił niedawno, że Booksy jest rentowne od trzech lat. W 2025 roku grupa miała osiągnąć 547 mln zł przychodów i blisko 37 mln zł zysku.

Dowiedz się więcej: Zalando zamyka centrum logistyczne po 14 latach. Setki Polaków stracą pracę

Booksy przyspiesza rozwój AI

Sztuczna inteligencja jest jednym z kluczowych elementów zmian zachodzących obecnie w Booksy. Nie oznacza to jednak, że – jak można byłoby wnioskować z wcześniejszej wersji tekstu – narzędzia AI mają po prostu przejąć obsługę platformy. Firma mówi o szerszej przebudowie sposobu działania organizacji.

Booksy chce rozwijać model określany jako AI-first, zwiększać wykorzystanie narzędzi samoobsługowych, upraszczać procesy oraz mocniej koncentrować się na najważniejszych rynkach. Zmiany mają również przygotować strukturę organizacji do realizacji strategii firmy na 2027 rok.

„Możliwość realizacji naszej wizji AI-first przez kolejne lata oznacza konieczność podejmowania już teraz trudnych decyzji dotyczących budowy struktury potrzebnej do osiągnięcia naszych celów” – przekazał Stefan Batory.

Prezes Booksy zapowiedział również przyspieszenie wdrażania nowych metod pracy i rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję. Firma chce dzięki technologii usprawniać procesy, rozwijać narzędzia dla usługodawców i zmienić sposób funkcjonowania poszczególnych zespołów.

Dla wielu użytkowników Booksy kojarzy się przede wszystkim z rezerwacją wizyt u fryzjerów, kosmetyczek, barberów czy stylistek paznokci. Zakres działalności firmy jest jednak znacznie szerszy. Booksy oferuje usługodawcom również rozwiązania do zarządzania kalendarzem i bazą klientów, obsługi płatności oraz prowadzenia biznesu.

Według danych podanych przez Stefana Batorego rozwiązania Booksy wspierają obecnie ponad 346 tys. usługodawców z branży beauty i wellness w ponad 50 krajach. Na swojej stronie internetowej firma deklaruje natomiast ponad 44 mln użytkowników.

To właśnie globalna skala działalności sprawia, że obecna redukcja zatrudnienia jest istotną zmianą dla spółki. Booksy nie jest już niewielkim startupem działającym przede wszystkim w Polsce, lecz międzynarodową firmą technologiczną, która od lat dużą część rozwoju koncentruje na zagranicznych rynkach.

Booksy zwalnia ludzi
Booksy zwalnia ludzi Fot. redakcja

Od polskiego startupu do globalnej platformy

Firma Booksy została założona w 2014 roku przez Stefana Batorego i Konrada Howarda. Pomysł był prosty: umożliwić klientom wygodne umawianie wizyt u fryzjerów, kosmetyczek i innych usługodawców, a przedsiębiorcom zapewnić narzędzia ułatwiające zarządzanie biznesem.

Booksy szybko zaczęło rozwijać się poza Polską. Ważnym momentem w historii firmy było połączenie z Versum, polską platformą oferującą oprogramowanie dla salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Decyzję o połączeniu firm ogłoszono pod koniec 2020 roku, a Booksy informowało później o sfinalizowaniu fuzji.

Na początku 2021 roku spółka pozyskała 70 mln dolarów w rundzie finansowania serii C. Dzięki tej inwestycji łączna kwota kapitału pozyskanego przez Booksy wzrosła do około 119 mln dolarów. Środki miały wesprzeć przede wszystkim dalszą ekspansję w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Europie.

Już w 2021 roku Booksy informowało o ponad 13 mln aktywnych użytkowników aplikacji na świecie. Od tego czasu skala działalności znacząco wzrosła – obecnie na stronie firmy widnieje informacja o ponad 44 mln użytkowników.

Przeczytaj również: Branża tnie koszty, a pensje prezesów rosną. Nowy ranking zaskakuje