Bernard Arnault majątek

Bernard Arnault wypadł z TOP 10 najbogatszych. Tak nisko nie był od lat

Bernard Arnault po raz pierwszy od 2017 roku wypadł z pierwszej dziesiątki najbogatszych ludzi świata w rankingu Bloomberga. Wieloletni szef i większościowy akcjonariusz LVMH ustąpił miejsca amerykańskim miliarderom, których fortuny napędza przede wszystkim sektor technologiczny. Za spadkiem kryje się jednak nie tylko boom na sztuczną inteligencję, ale również znacznie trudniejsza sytuacja na globalnym rynku dóbr luksusowych. Sprawdzamy, co dzieje się z majątkiem Arnaulta.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego Bernard Arnault wypadł z pierwszej dziesiątki najbogatszych ludzi świata,
  • jak zmieniła się wartość jego majątku,
  • co dzieje się z akcjami LVMH i dlaczego ich notowania mają znaczenie dla fortuny Arnaulta,
  • jak radzi sobie obecnie największa grupa luksusowa świata,
  • dlaczego branża dóbr luksusowych mierzy się ze słabszym popytem.

 

Bernard Arnault poza TOP 10. Pierwszy raz od 2017 roku

Przez lata Bernard Arnault był jednym z nielicznych Europejczyków zdolnych rywalizować o tytuł najbogatszego człowieka świata. Od marca 2017 roku nie wypadał z pierwszej dziesiątki Bloomberg Billionaires Index, a pod koniec 2022 roku po raz pierwszy wyprzedził Elona Muska i przez pewien czas zajmował pierwsze miejsce. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Według Bloomberg Billionaires Index 10 września 2026 roku majątek Arnaulta spadł do około 143 mld dolarów, przez co Francuz znalazł się za Warrenem Buffettem i wypadł z pierwszej dziesiątki zestawienia. Od początku roku jego fortuna zmniejszyła się o około 65 mld dolarów – był to wówczas największy spadek wśród 500 najbogatszych osób monitorowanych przez Bloomberg.

Inaczej majątek szefa LVMH wycenia Forbes, który stosuje własną metodologię. Według zestawienia Real-Time Billionaires aktualnego 13 września Bernard Arnault i jego rodzina dysponowali majątkiem szacowanym na około 130,3 mld dolarów, co dawało im 13. miejsce na świecie. Różnice między rankingami wynikają m.in. ze sposobu wyceny aktywów oraz momentu aktualizacji danych.

Zobacz także: L37 kończy 15 lat. Joanna Trepka: „Prowadzenie biznesu to prawdziwa lekcja pokory” [WYWIAD]

Amerykanie przejęli pierwszą dziesiątkę najbogatszych

Wypadnięcie Arnaulta z pierwszej dziesiątki Bloomberg Billionaires Index ma również znaczenie symboliczne. Po raz pierwszy od uruchomienia indeksu w 2012 roku wszystkie miejsca w TOP 10 zajęli Amerykanie. Zestawieniu przewodzi Elon Musk, a w ścisłej czołówce znajdują się również m.in. Larry Page, Jeff Bezos, Sergey Brin i Michael Dell. Zdecydowana większość największych fortun jest dziś bezpośrednio związana z technologiami.

Podobny obraz pokazuje Forbes. W zestawieniu Real-Time Billionaires z 13 września dziewięć pierwszych miejsc zajmowali przedsiębiorcy związani m.in. z Teslą, SpaceX, Google, Dell Technologies, Amazonem, Metą, Oracle, Nvidią i Microsoftem. Dziesiąty był Warren Buffett. Bernard Arnault zajmował wówczas 13. pozycję.

Jeszcze na początku września miesięczny ranking Forbes wyglądał nieco inaczej. Dziesiąte miejsce zajmował Amancio Ortega, współzałożyciel Inditexu, a dziewięciu z dziesięciu najbogatszych ludzi świata było Amerykanami. Pokazuje to również, jak szybko zmieniają się tego typu zestawienia wraz z wahaniami kursów giełdowych.

Czytaj również: Fortuny miliarderów rosną w zawrotnym tempie. Oto najbogatsi ludzie świata 2026

ernard Arnault traci miliardy. Co dzieje się z LVMH?

Spadek majątku Bernarda Arnaulta nie oznacza, że LVMH przestało zarabiać. Fortuna biznesmena jest jednak w dużym stopniu powiązana z wartością jego udziałów w grupie, dlatego przecena akcji bezpośrednio wpływa na wyceny jego majątku w rankingach miliarderów.

Notowania LVMH znalazły się w ostatnim czasie pod dużą presją. 3 września akcje grupy spadły o 2,3 proc., osiągając najniższy poziom od 2020 roku. Tego dnia indeks STOXX Europe Luxury 10, skupiający największe europejskie spółki z sektora luksusowego, był około 19 proc. niżej niż na początku 2026 roku. Inwestorzy pozostają ostrożni wobec tempa odbudowy popytu na dobra luksusowe.

Jednocześnie LVMH pozostaje światowym liderem rynku luksusowego i nadal generuje wielomiliardowe zyski. W pierwszym półroczu 2026 roku grupa osiągnęła 38,6 mld euro przychodów. W ujęciu raportowanym oznaczało to spadek o 3 proc. rok do roku, jednak organicznie sprzedaż wzrosła o 2 proc. Zysk operacyjny z działalności powtarzalnej wyniósł 8,7 mld euro, czyli o 4 proc. mniej niż rok wcześniej. Zysk netto przypadający grupie pozostał natomiast stabilny i wyniósł około 5,7 mld euro.

Drugi kwartał przyniósł wyraźniejszą poprawę – organiczne przychody całej grupy wzrosły o 3 proc. W segmencie Fashion & Leather Goods, do którego należą m.in. Louis Vuitton i Dior, sprzedaż organiczna zwiększyła się w drugim kwartale o 1 proc. po spadku w pierwszych trzech miesiącach roku. Bardzo dobre wyniki notowały również Tiffany & Co. i Bvlgari, a Sephora utrzymywała wzrost.

Bernard Arnault, komentując półroczne wyniki, mówił o „solidności” LVMH i skuteczności strategii grupy. Podkreślał m.in. wyniki Louis Vuitton, Tiffany & Co., Bvlgari i Sephory oraz przyspieszenie wzrostu w drugim kwartale.

Właściciel LVMH wypadł z TOP 10
Właściciel LVMH wypadł z TOP 10 / fot. Spotlight Launchmetrics

Dlaczego akcje LVMH znalazły się pod presją?

Za przeceną LVMH nie stoi jeden czynnik. Cała branża luksusowa od kilku lat zmaga się z wyhamowaniem popytu po wyjątkowo mocnym okresie wzrostu po pandemii. Szczególnie istotne jest ograniczenie zakupów przez tzw. klientów aspiracyjnych – konsumentów, którzy nie należą do grona najzamożniejszych, ale dotychczas przeznaczali część swoich dochodów na luksusowe torebki, ubrania, zegarki czy biżuterię.

Jednym z powodów są ceny. „Financial Times” zwraca uwagę, że od 2019 roku ceny w części rynku luksusowego wzrosły nawet o 50–70 proc., podczas gdy z rynku wycofało się około 60 mln aspiracyjnych konsumentów. Wcześniejsze badania Bain wskazywały również, że globalna baza klientów rynku dóbr luksusowych skurczyła się o dziesiątki milionów osób.

Na sytuację LVMH wpływają także czynniki geopolityczne i makroekonomiczne. Bloomberg wskazuje m.in. na skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie, problemy na kluczowym dla branży rynku chińskim, niepewność związaną z amerykańskimi taryfami oraz osłabienie konsumpcji alkoholu na części rynków. Jednocześnie najnowsze wyniki LVMH pokazują już pewną poprawę – w pierwszym półroczu grupa odnotowała mocniejszy wzrost w Azji z wyłączeniem Japonii.

Wypadnięcie Bernarda Arnaulta z pierwszej dziesiątki najbogatszych ludzi świata nie jest więc wyłącznie historią o osobistej fortunie francuskiego miliardera. Pokazuje również zmianę układu sił na globalnych rynkach: podczas gdy wyceny największych amerykańskich firm technologicznych korzystają z boomu wokół sztucznej inteligencji, sektor luksusowy wciąż próbuje odzyskać dynamikę po latach gwałtownego wzrostu cen i osłabieniu popytu.