Zaczynała od pożyczki na 1500 funtów, przez lata pracowała w barach, a dziś jej nazwisko pojawia się w spekulacjach dotyczących przyszłości Balenciagi. Martine Rose od niemal dwóch dekad zmienia sposób myślenia o męskiej modzie, czerpiąc inspiracje z londyńskich subkultur, piłki nożnej i codziennej garderoby. Współpracowała z Demną, Nike i Supreme, a jej ubrania noszą światowe gwiazdy. Teraz może wrócić do francuskiego domu mody – w zupełnie innej roli.
W tym artykule przeczytasz:
- kim jest Martine Rose i jak zaczynała karierę,
- co wyróżnia jej projekty i dlaczego współpracowała z Balenciagą,
- jakie marki i gwiazdy pomogły jej zdobyć rozpoznawalność,
- co wiadomo o problemach jej firmy i doniesieniach z października 2026 roku.
Martine Rose zastąpi Pierpaola Picciolego? Nowe doniesienia z Balenciagi
23 października 2026 roku Lauren Sherman z branżowego serwisu „Puck” poinformowała, że Martine Rose miała podpisać umowę na objęcie stanowiska dyrektorki kreatywnej Balenciagi. Według dziennikarki projektantka ma zastąpić Pierpaola Picciolego, który kieruje marką od 2025 roku. Kering, właściciel francuskiego domu mody, odmówił komentarza, a sama Rose nie odpowiedziała na prośbę o stanowisko.
Zdaniem Lauren Sherman z „Puck” nominacja może wpisywać się w strategię nowego CEO Kering, Luki de Meo, który chce uczynić Balenciagę marką przyciągającą klientów z pokolenia Z. Doświadczenie Rose w łączeniu luksusowej mody ze streetwearem i kulturą młodzieżową mogłoby okazać się w tym kontekście szczególnie cenne.
Co ciekawe, Rose ma już doświadczenie z Balenciagą – przez trzy lata pracowała przy kolekcjach męskich u boku Demny. Wcześniej przez długi czas funkcjonowała poza głównym nurtem luksusowej mody, wypracowując własny styl.
Wyświetl ten post na Instagramie
Polecamy: To on uratował markę Valentino. Kim jest Pierpaolo Piccioli?
Kim jest Martine Rose? Londyńskie korzenie i moda, której nie uczono na wybiegach
Martine Rose urodziła się w 1980 roku i wychowała w południowym Londynie, w rodzinie o jamajskich korzeniach. W domu dziadków w Tooting obserwowała starsze rodzeństwo i kuzynów przygotowujących się do wyjść. Reggae, rave, londyńskie kluby i ubrania charakterystyczne dla poszczególnych subkultur zainteresowały ją na długo przed rozpoczęciem studiów projektowych.
W 2002 roku ukończyła projektowanie mody na Middlesex University. Następnie współtworzyła markę LMNOP, a w 2007 roku założyła własny brand Martine Rose. Zaczęła od niewielkiej kolekcji męskich koszul i z czasem poszerzyła ofertę, pozostając wierna londyńskim inspiracjom.
1500 funtów pożyczki i praca w barze. Początki dalekie od luksusu
Na uruchomienie własnej marki Rose otrzymała 1500 funtów pożyczki od organizacji The Prince’s Trust, wspierającej młodych przedsiębiorców. Choć jej projekty zwracały uwagę branży, sukces finansowy nie przyszedł szybko. Projektantka przez lata pracowała w barach, żeby utrzymać się i rozwijać firmę. Na sezon wiosna-lato 2015 zamiast pełnej kolekcji przygotowała zaledwie jedną stylizację.
Ograniczony budżet skłaniał ją do poszukiwania innych sposobów pokazywania ubrań. Tymczasem nietypowe proporcje i odwołania do kultury ulicznej stawały się jej znakiem rozpoznawczym.
Jeden e-mail od Demny zmienił wszystko. Przełomowa współpraca z Balenciagą
W 2015 roku Rose otrzymała wiadomość od Demny Gvasalii, który właśnie obejmował stanowisko dyrektora kreatywnego Balenciagi. Projektant zaprosił ją do współpracy nad modą męską. W latach 2015-2018 Brytyjka była konsultantką marki – współtworzyła kolekcje, w których klasyczne krawiectwo spotykało się z przeskalowanymi sylwetkami i sportową garderobą.
Dla projektantki oznaczało to przede wszystkim zawodową i finansową stabilizację. Jak wspominała w wywiadach, dopiero ta współpraca pozwoliła jej utrzymywać się z mody i mocniej inwestować we własny biznes. Własna marka zyskała wówczas szerszą rozpoznawalność.
Co wyróżnia projekty Martine Rose? Męska garderoba bez sztywnych zasad
Szerokie ramiona, skrócone kurtki, luźne spodnie, sportowe koszulki i garnitury o zaburzonych proporcjach – Martine Rose rozpoznaje się przede wszystkim po sposobie, w jaki zmienia dobrze znane fasony. Jej ubrania czerpią z mody ulicznej, odzieży roboczej, piłkarskich trybun i klubowej estetyki lat 80. i 90. Obok marynarek pojawiają się dresy, sprany denim i buty o zaskakujących kształtach.
Rose podważa też tradycyjne wyobrażenia o męskim ubiorze, sięgając po elementy kojarzone z garderobą kobiecą. Niechętnie określa jednak swoje kolekcje jako genderless. Interesuje ją przede wszystkim przesuwanie granic mody męskiej – bez odcinania jej od społecznego i kulturowego kontekstu.
Zamiast luksusowych pałaców – targowiska i urzędy pracy. Jej pokazy mają własne zasady
Nietypowe podejście do mody widać nie tylko w ubraniach, ale także w sposobie ich prezentowania. Martine Rose wielokrotnie rezygnowała z tradycyjnych wybiegów i oficjalnego kalendarza tygodni mody. Organizowała pokazy między innymi na londyńskich targowiskach, osiedlowych ulicach oraz w szkole podstawowej. Początkowo wynikało to przede wszystkim z ograniczonego budżetu, jednak z czasem stało się integralną częścią tożsamości marki.
Dobrym przykładem jest pokaz kolekcji wiosna-lato 2026, zorganizowany w czerwcu 2025 roku w dawnym urzędzie pracy w londyńskiej dzielnicy Marylebone. Projektantka zaprosiła do współpracy 22 niezależnych sprzedawców i twórców, udostępniając im przestrzeń do zaprezentowania własnej działalności. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele małych marek odzieżowych, sprzedawcy vintage, wydawcy i osoby związane z lokalną sceną kreatywną.
Zobacz też: Carrie Bradshaw straciłaby dla nich głowę. Balenciaga i Manolo Blahnik połączyli siły
Nike, Clarks i Supreme. Współprace, które przyniosły jej rozgłos
Pierwsza współpraca Martine Rose z Nike rozpoczęła się w 2018 roku. Szczególnie dużą uwagę przyciągnęły sneakersy Shox MR4 z 2022 roku, których podwyższona pięta przypomina obcas. W 2023 roku projektantka została natomiast pierwszą gościnną dyrektorką kreatywną Clarks, nadając klasycznym mokasynom i półbutom miękkie, przeskalowane kształty. Współpracowała także z Napapijri, Tommy Jeans i Stüssy.
Jednym z najnowszych przedsięwzięć jest nawiązująca do boksu i kultury ulicznej kolekcja przygotowana z Supreme, która trafiła do sprzedaży 15 października 2026 roku. Wśród ubrań, dodatków i akcesoriów znalazły się sneakersy Nike Dunk Low ze zdjęciem Mike’a Tysona.
Kendrick Lamar, Rihanna i Drake. Kto nosi projekty Martine Rose?
Rosnąca popularność marki szybko zwróciła uwagę gwiazd muzyki i popkultury. Wśród jej najbardziej znanych sympatyków wymieniani są Rihanna i Drake, który pojawił się nawet w cyfrowej prezentacji kolekcji Rose na sezon wiosna-lato 2021. Projektantka współpracowała również z Kendrickiem Lamarem, przygotowując dla niego stroje koncertowe.
Szczególnie głośno zrobiło się o niej w lutym 2025 roku, kiedy Kendrick Lamar wystąpił podczas Super Bowl w specjalnie zaprojektowanej skórzanej kurtce varsity Martine Rose. Na jej przodzie znalazł się napis „Gloria”, nawiązujący do utworu z albumu „GNX”. Stylizacja zaprezentowana podczas jednego z najważniejszych wydarzeń sportowo-rozrywkowych na świecie przyciągnęła uwagę międzynarodowych mediów.
Wcześniej projektantka zdobyła również uznanie samej branży modowej. Już w 2017 roku znalazła się w gronie półfinalistów prestiżowego konkursu LVMH Prize. W styczniu 2023 roku zaprezentowała kolekcję jako gościnna projektantka prestiżowych targów Pitti Uomo we Florencji. Z kolei w grudniu tego samego roku otrzymała nagrodę British Menswear Designer of the Year podczas The Fashion Awards 2023, przyznawaną przez British Fashion Council. Było to jedno z najważniejszych wyróżnień w jej dotychczasowej karierze.

Trudny rok dla marki Martine Rose. Czy Balenciaga otworzy nowy rozdział?
Sukcesy kreatywne nie oznaczały jednak spokoju w biznesie. W 2021 roku Rose sprzedała 60% udziałów w swojej marce firmie Tomorrow. Na początku marca 2026 roku ogłosiła anulowanie zamówień produkcyjnych na sezon jesień-zima 2026/2027, jednak 13 marca przedstawiciele Tomorrow zapewnili, że kolekcja zostanie wyprodukowana. Niedługo później grupę Tomorrow przejęła włoska spółka Progetto 11, właściciel platformy e-commerce The Level Group.
W takich okolicznościach pojawiły się doniesienia o powrocie do Balenciagi – domu mody, który przed laty pomógł jej rozwinąć własną działalność. Tym razem mogłaby odpowiadać nie za wybraną część kolekcji, lecz za kierunek całego domu mody. Czy rzeczywiście tak się stanie, pokaże dopiero oficjalna decyzja Kering.
Wyświetl ten post na Instagramie
Może Cię zainteresować: Balenciaga testuje granice luksusu. Redakcyjny test 10 nowych zapachów
Zdjęcie główne: Forum
