Jeszcze rok temu mówiła o powrocie do rentowności, dziś walczy o przetrwanie. Nanushka, jedna z najbardziej rozpoznawalnych węgierskich marek modowych, znalazła się w poważnym kryzysie finansowym. Firma zamknęła wszystkie swoje sklepy, ograniczyła zatrudnienie do zaledwie 20 osób i wstrzymała sprzedaż nowych kolekcji partnerom hurtowym. Na tym jednak problemy się nie kończą. W tle są miliardowe straty, zaległe płatności i spór o kontrolę nad przedsiębiorstwem. Co doprowadziło do tak trudnej sytuacji?
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego Nanushka zamknęła wszystkie sklepy i przeprowadziła masowe zwolnienia,
- jak duże straty i zadłużenie ma węgierska marka,
- co doprowadziło do kryzysu i jakie są dalsze plany firmy.
Koniec butików w Nowym Jorku, Londynie i Budapeszcie. Nanushka wycofuje się ze sprzedaży stacjonarnej
Jeszcze niedawno Nanushka miała własne butiki w Nowym Jorku, Londynie, Szanghaju i Budapeszcie. Dziś żaden z nich nie działa – podobnie zresztą jak strona internetowa. Jak ustalił węgierski tygodnik „HVG”, marka w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wycofała się ze sprzedaży stacjonarnej. W lutym 2026 roku zamknięto londyński butik, a w czerwcu działalność zakończył ostatni sklep w Budapeszcie, wraz z mieszczącą się przy nim kawiarnią. To jednak nie koniec zmian. Według „The Business of Fashion” firma wstrzymała również sprzedaż nadchodzących kolekcji partnerom hurtowym.

Z ponad 150 pracowników zostało 20. Pojawiły się też problemy z wypłatami
Równie drastyczne cięcia objęły zatrudnienie. Z zespołu liczącego wcześniej ponad 150 osób pozostało zaledwie 20 pracowników, a dalsze redukcje nie są wykluczone. Według doniesień „HVG” większość zwolnień przeprowadzono na początku sierpnia 2026 roku. Część byłych pracowników skarży się na opóźnienia w wypłatach odpraw, a osoby, które nadal pracują w firmie, mają problemy z terminowym otrzymywaniem wynagrodzeń. Przedstawiciele Nanushki potwierdzili trudności z regulowaniem zobowiązań, zaznaczając, że ich rozwiązanie zależy od wyniku rozmów dotyczących finansowania.
Strata przekroczyła 12 miliardów forintów. Finanse Nanushki pod lupą
Skalę problemów najlepiej pokazują wyniki finansowe. W roku obrotowym trwającym od kwietnia 2024 do marca 2025 roku spółka Nanushka International odnotowała 12,2 mld forintów straty netto, podczas gdy rok wcześniej było to około 3,4 mld forintów. W tym samym czasie przychody netto ze sprzedaży wyniosły 4,4 mld forintów. Dla porównania – w 2021 roku sięgały jeszcze niemal 12 mld forintów. Rosną również zobowiązania, które na koniec marca 2025 roku wynosiły około 13,8 mld forintów, z czego 6,8 mld stanowiły zobowiązania krótkoterminowe.
Problemy z płynnością finansową nie są wyłącznie kwestią ostatnich miesięcy. Jak wynika z ustaleń „HVG”, od 2023 roku wobec spółki wszczęto łącznie 44 postępowania egzekucyjne. Pod koniec października 2026 roku cztery z nich nadal pozostawały w toku – trzy zainicjowali partnerzy biznesowi, a jedno węgierski urząd skarbowy. Co istotne, najnowsze sprawozdanie finansowe za rok obrotowy 2025/2026 nie zostało jeszcze opublikowane. Rzeczywista skala obecnych strat może więc różnić się od tej przedstawionej w ostatnich dostępnych danych.
Od międzynarodowego sukcesu do kryzysu. Jeszcze rok temu plany były zupełnie inne
Historia Nanushki przez lata wyglądała zupełnie inaczej. Marka założona w 2005 roku przez Sandrę Sándor zdobyła międzynarodową rozpoznawalność dzięki minimalistycznym projektom, charakterystycznym okryciom wierzchnim i nowoczesnemu podejściu do materiałów. Przełom przyniósł 2016 rok, kiedy do firmy dołączył Péter Baldaszti, rozpoczynając okres intensywnej ekspansji. Według jego relacji w ciągu kolejnych pięciu lat przychody wzrosły z 1 mln do 34 mln euro.
W 2024 roku Nanushka nawiązała nawet współpracę z Zarą, a we wrześniu 2025 roku zadebiutowała na London Fashion Week. Wówczas przedstawiciele firmy zapowiadali osiągnięcie progu rentowności pod koniec 2025 roku i wzrost sprzedaży w 2026 roku o 10-15 proc. Zaledwie kilkanaście miesięcy później marka walczy jednak o utrzymanie działalności.
Sprawdź: Zara ogłasza współpracę z domem mody Nanushka. Ich kolekcja to ucieleśnienie funkcjonalnego piękna
Zbyt szybka ekspansja i kosztowne finansowanie. Co doprowadziło do kryzysu?
Dlaczego sytuacja tak gwałtownie się pogorszyła? W rozmowie z „The Business of Fashion” Baldaszti wskazał przede wszystkim na zbyt szybką ekspansję, która mocno obciążyła finanse przedsiębiorstwa. Sytuację dodatkowo skomplikowały zakłócenia w łańcuchach dostaw, wzrost kosztów po rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz spowolnienie na rynku dóbr luksusowych.
Pod koniec 2022 roku nie doszła również do skutku planowana transakcja sprzedaży firmy. Rok później Nanushka pozyskała 10 mln euro finansowania dłużnego, które miało ustabilizować działalność, jednak spłata zobowiązań stała się kolejnym wyzwaniem. W efekcie marka, która jeszcze niedawno planowała dalszy rozwój, zaczęła ograniczać działalność.
Kto kontroluje Nanushkę? W tle spór właścicielski i państwowe pieniądze
Sytuację komplikuje także spór właścicielski. Węgierska spółka Nanushka International jest w 76 proc. kontrolowana przez luksemburski holding, który wcześniej należał do Vanguards Fashion Group, powiązanej z kapitałem węgierskiego państwowego Eximbanku. Po problemach ze spłatą kredytu wierzyciel zdecydował się wyegzekwować zabezpieczenie, a w sierpniu 2026 roku jako właściciel holdingu w luksemburskim rejestrze pojawiła się zarejestrowana na Kajmanach spółka Eleuthera SPC. Dotychczasowi właściciele kwestionują jednak zgodność tego przejęcia z prawem.
Jednocześnie węgierski KIM Fashion Holding, powiązany z funduszem wspieranym przez państwowy bank rozwoju, dokonał pełnego odpisu wartości udziałów w Nanushce oraz udzielonej jej pożyczki w wysokości blisko 3,7 mld forintów.
Czy Nanushka przetrwa? Marka ma plan na 2027 rok
Mimo narastających problemów firma nie ogłosiła upadłości. Jak przekazał Baldaszti, nadal trwają negocjacje z wierzycielami i potencjalnymi inwestorami dotyczące refinansowania zadłużenia oraz restrukturyzacji działalności. Celem jest ustabilizowanie sytuacji i powrót do sprzedaży hurtowej w sezonie jesień-zima 2027.
Przedstawiciele Nanushki przekonują, że zainteresowanie produktami marki nie zniknęło, choć nie przedstawili aktualnych wyników, które pozwoliłyby ocenić skalę popytu. Na razie przyszłość węgierskiej firmy pozostaje więc niepewna, a realizacja planów zależy przede wszystkim od pozyskania finansowania i rozwiązania sporu właścicielskiego.

Może Cię zainteresować: Największe nazwiska świata mody i jedna marka. Oto wszystkie współprace H&M z projektantami
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
