Po latach pracy na styku mody, muzyki i sztuki wizualnej Seba Tokarczyk rozpoczyna nowy rozdział kariery. Projektant i art director, znany m.in. ze współpracy z Matą, powołał do życia autorską markę 52M. Jej debiutowi towarzyszy kampania „BABY BUMP”, w której motyw ciąży staje się metaforą narodzin nowego domu mody. W projekcie wystąpili m.in. Bartosz Bielenia i Lidia Bogaczówna.
Nowa polska marka 52M rozpoczyna działalność od nieoczywistego edytorialu, który łączy estetykę fotografii modowej lat 50., współczesne eksperymenty z formą i filozoficzne rozważania nad istotą istnienia. „BABY BUMP” jest pierwszym publicznym komunikatem projektu Seby Tokarczyka, a zarazem zapowiedzią jego autorskiego podejścia do mody, w którym równie ważne jak ubrania są obraz, kontekst kulturowy i opowiadana historia.

Seba Tokarczyk zakłada 52M. Nowy polski dom mody
Seba Tokarczyk od lat działa na pograniczu mody, kostiumografii i szeroko rozumianej kreacji wizualnej. Współpracował m.in. z Matą, Ralphem Kaminskim i Margaret, tworząc projekty wykraczające poza tradycyjnie rozumianą stylizację. Jednym z jego najgłośniejszych przedsięwzięć była oprawa kostiumowa koncertów Maty na PGE Narodowym, podczas których sceniczne sylwetki stały się integralną częścią widowiska.
W rozmowie z Fashion Biznes opowiadał o znaczeniu archiwów, pracy z formą i budowaniu spójnego języka wizualnego artysty. Teraz te doświadczenia rozwija pod własnym szyldem.
52M określa się jako dom mody i studio kreatywne, którego działalność ma opierać się na eksperymentowaniu z projektowaniem oraz sposobami wytwarzania ubrań. Nazwa nawiązuje do francuskiego słowa maison, oznaczającego dom, natomiast liczba 52 pozostaje otwartym symbolem współczesnej tożsamości marki. W centrum jej zainteresowań znajdują się napięcia między tradycją a nowoczesnością, klasycznym rzemiosłem a eksperymentem oraz ekskluzywnością mody a jej deklarowaną dostępnością.

„BABY BUMP”. Kampania inspirowana kulturowym fenomenem ogłaszania ciąży
Pierwsza kampania 52M odwołuje się do zjawiska pregnancy reveal, czyli publicznego ogłaszania ciąży, które za sprawą mediów społecznościowych stało się osobnym fenomenem kulturowym. Intymne doświadczenie oczekiwania na dziecko coraz częściej przybiera postać starannie zaplanowanej sesji zdjęciowej lub spektakularnego wydarzenia.
Tokarczyk wykorzystuje ten motyw, by opowiedzieć o powstawaniu własnej marki. Tytułowy „BABY BUMP”, oznaczający ciążowy brzuch, staje się symbolem czegoś, co przez długi czas rozwijało się poza zasięgiem publicznego spojrzenia, by w końcu zostać ujawnione.
W warstwie wizualnej twórcy sięgają do studyjnych fotografii mody z lat 50., charakterystycznych dla nich kompozycji, teatralności i precyzyjnie budowanych sylwetek. Historyczne odniesienia zestawiono ze współczesnymi konstrukcjami, materiałami i nieoczywistymi proporcjami. Zamiast dosłownie odtwarzać archiwalną estetykę, 52M traktuje ją jako punkt wyjścia do budowania własnego języka projektowego.


Bartosz Bielenia i Lidia Bogaczówna w pierwszej kampanii 52M
Do realizacji debiutanckiego edytorialu zaproszono osoby związane z modą i sztuką. Przed obiektywem stanęli Bartosz Bielenia, Lidia Bogaczówna, Maja Sławińska, Neo Mosa oraz sam Seba Tokarczyk.
Za reżyserię i fotografię odpowiada Nikodem Marek, a sesję zrealizowano we wnętrzach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Koncepcję kreatywną opracowali wspólnie 52M i Tokarczyk.
Istotnym punktem odniesienia dla kampanii jest również książka „Szczeliny istnienia” Jolanty Brach-Czainy. Filozofka podejmuje w niej refleksję nad ludzką egzystencją, doświadczeniem narodzin i nieustannym procesem wyłaniania się człowieka. Twórcy 52M przenoszą te rozważania na grunt mody, przedstawiając moment narodzin nie tylko jako biologiczne wydarzenie, lecz także metaforę twórczego początku.


52M stawia na eksperyment, tradycję i polską tożsamość
Debiutancka kampania stanowi przede wszystkim deklarację artystycznego kierunku marki. 52M nie zamierza ograniczać się do jednej estetyki ani odcinać od historycznych inspiracji. Przeciwnie – chce wykorzystywać dawne techniki i tradycje krawieckie do poszukiwania współczesnych rozwiązań.
Ważną częścią tej koncepcji ma być także polska kultura, jej historia, nieoczywista estetyka i wewnętrzne sprzeczności. Tokarczyk nie ukrywa zainteresowania tym, co wymyka się jednoznacznym kategoriom piękna, elegancji czy dobrego smaku.
„52M jest niewygodne, kuszące, piękne i brzydkie naraz. Jest teatrem. Jest błędem” – deklaruje projektant w manifeście marki.
„BABY BUMP” nie jest więc jeszcze klasyczną prezentacją sezonowej kolekcji, lecz wprowadzeniem do świata 52M. Na szczegóły dotyczące komercyjnej oferty, sprzedaży i kolejnych projektów marki pozostaje poczekać. Na razie Tokarczyk przedstawia jej tożsamość poprzez obraz i koncepcję artystyczną, sygnalizując, że chce rozwijać projekt wykraczający poza tradycyjny model marki odzieżowej.
Przeczytaj również: Jedna wiadomość od Demny zmieniła jej karierę – teraz może pokierować Balenciagą. Kim jest Martine Rose?


