14 mld euro, miliony akcji Hermès i LVMH wśród pozwanych. Nicolas Puech twierdzi, że został pozbawiony wielomiliardowego pakietu rodzinnej firmy. Teraz Reuters dotarł do tajnej umowy z 2002 roku dotyczącej zakupu jego akcji przez koncern Bernarda Arnaulta. LVMH odrzuca zarzuty i przedstawia własną wersję wydarzeń.
W tym artykule przeczytasz:
- co znalazło się w tajnej umowie LVMH z 2002 roku,
- co stało się z akcjami Nicolasa Puecha,
- jaką rolę w sprawie odegrał zarządca jego majątku,
- dlaczego spadkobierca Hermès domaga się 14 mld euro,
- jak na zarzuty odpowiada LVMH.
Tajna umowa LVMH wyszła na jaw po ponad 20 latach
Dokumenty przeanalizowane przez Reutersa pokazują, że 12 listopada 2002 roku LVMH podpisał poufne porozumienie przewidujące zakup milionów akcji Hermès należących do Nicolasa Puecha oraz innych członków rodziny. Po stronie koncernu podpisał je Pierre Godé, wieloletni współpracownik Bernarda Arnaulta. Drugą stronę reprezentował Éric Freymond – zarządca majątku Puecha.
Dokument jest dziś jednym z kluczowych elementów sporu. Puech utrzymuje bowiem, że został pozbawiony około 6 proc. kapitału Hermès, a o zniknięciu swojego wielomiliardowego pakietu miał dowiedzieć się dopiero po zakończeniu współpracy z Freymondem.

Sprawdź: 200 tys. dolarów zysku na pracownika. Hermès pokazuje, jak zarabia się w luksusie
14 mld euro i 4,8 mln akcji. O taką stawkę toczy się spór
Stawka jest ogromna – w końcu sporny pakiet obejmował miliony akcji jednego z najcenniejszych domów mody na świecie. Puech wystąpił przeciwko LVMH, Bernardowi Arnaultowi oraz innym podmiotom związanym ze sprawą i domaga się 14 mld euro odszkodowania. To wysokość jego roszczenia – nie kwota zasądzona przez sąd.
Jeszcze bardziej intrygujący jest los samych papierów. Według informacji ujawnionych przez „Le Canard Enchaîné” Éric Freymond miał zeznać francuskim sędziom, że w 2008 roku sprzedał LVMH 4,8 mln akcji Hermès należących do Puecha, po wcześniejszych mniejszych transakcjach. Nie ustalono jednak, czy akcje te rzeczywiście znalazły się w pakiecie zgromadzonym przez koncern.
Zarządzał fortuną Puecha. Jednocześnie współpracował z LVMH
Éric Freymond przez dekady zajmował się majątkiem Nicolasa Puecha. Jednocześnie współpracował z LVMH przy dyskretnym zwiększaniu zaangażowania koncernu w Hermès. Według dokumentów przeanalizowanych przez Reutersa LVMH oraz holding rodziny Arnaultów wypłaciły jego firmie co najmniej 20 mln dolarów w prowizjach i opłatach w latach 2001-2009.
Na tym finansowe relacje się nie kończą. Po późniejszym sporze Freymonda z koncernem strony zawarły w 2019 roku ugodę, w ramach której LVMH zgodził się zapłacić mu kolejne 10 mln euro.
LVMH odpiera zarzuty. Wyjaśnia, co stało się z umową
LVMH konsekwentnie odrzuca oskarżenia Puecha. Grupa twierdzi, że nie zamierzała przejmować jego udziału bez zgody właściciela. Według koncernu umowa z 2002 roku nie została wykonana, ponieważ nie udało się potwierdzić, czy Freymond rzeczywiście miał upoważnienie do sprzedaży akcji.
LVMH utrzymuje również, że jeśli wśród kupowanych przez grupę papierów znalazły się akcje należące do Puecha, koncern nie wiedział o ich pochodzeniu. Ujawniona przez Reutersa umowa nie dowodzi więc, że LVMH przejął akcje spadkobiercy bez jego wiedzy – potwierdza natomiast, że już w 2002 roku istniało porozumienie dotyczące ich potencjalnego zakupu.
LVMH miał już 23 proc. akcji Hermès. Rodzina zaczęła się bronić
Nowe ustalenia są szczególnie istotne w kontekście tego, co wydarzyło się kilka lat później. W październiku 2010 roku LVMH niespodziewanie ujawnił, że posiada około 17 proc. akcji Hermès. Z czasem udział koncernu wzrósł do około 23 proc., a rodzina Hermès podjęła działania, które miały zabezpieczyć niezależność firmy.
Konflikt zakończył się porozumieniem w 2014 roku, po którym LVMH rozdystrybuował większość posiadanych akcji Hermès wśród swoich akcjonariuszy. Ujawniona dziś umowa pokazuje jednak, że zainteresowanie koncernu udziałami pozostającymi w rękach rodziny Hermès sięgało co najmniej 2002 roku – na długo przed tym, zanim jego pozycja w akcjonariacie wyszła na jaw.
14 mld euro i jedno pytanie. Co stało się z milionami akcji Hermès?
To pytanie pozostaje nadal bez odpowiedzi. Do dziś nie ustalono, gdzie ostatecznie trafiły miliony akcji należących do Nicolasa Puecha ani czy znalazły się w pakiecie zgromadzonym przez LVMH. Francuskie postępowanie w tej sprawie trwa, a spadkobierca Hermès próbuje odzyskać równowartość majątku, który – jak twierdzi – utracił bez swojej wiedzy.
Stawką jest 14 mld euro, których odszkodowania, w tym od LVMH i Bernarda Arnaulta. Ujawnione po latach dokumenty mogą mieć znaczenie dla dalszego przebiegu sporu, ale o odpowiedzialności stron zdecyduje postępowanie sądowe.

Może Cię zainteresować: Birkin jak paryska kamienica i Kelly z drewna. Oto najrzadsze torebki Hermès, o których marzą kolekcjonerzy
Zdjęcie główne: Forum
