Chociaż Prada zamieniła AI na ołówek w swojej kampanii świątecznej, to wcale nie zamierza rezygnować z nowych technologii. Wręcz przeciwnie – włoski dom mody niemal równocześnie uruchomił pilotaż własnego narzędzia w ChatGPT, które ma pomóc klientom w odkrywaniu produktów i kolekcji marki. Czy tak wygląda przyszłość luksusowych zakupów?
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego Prada zdecydowała się wprowadzić swoje kolekcje do ChatGPT,
- jak działa nowe narzędzie i gdzie jest dostępne,
- czym jest agentic commerce i jakie możliwości otwiera przed markami luksusowymi,
- dlaczego Prada stawia na tradycyjne rzemiosło w reklamie, a na AI w handlu.
Prada wchodzi do ChatGPT. Nowy sposób na luksusowe zakupy
Pod koniec października Prada uruchomiła pilotażowe narzędzie w ChatGPT, opracowane we współpracy z Accenture Song i przy wsparciu DaVinci Commerce. Rozwiązanie zadebiutowało na trzech rynkach: w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Cel? Ułatwić klientom odkrywanie kolekcji i produktów Prady bez konieczności przeszukiwania kolejnych zakładek w sklepie internetowym. Wystarczy rozmowa z asystentem AI.
Asystent – aby zwiększyć wiarygodność odpowiedzi i ograniczyć ryzyko błędów – korzysta z oficjalnych informacji udostępnionych przez Pradę. Na razie jest jednak narzędziem eksperymentalnym, a sama marka nie potwierdziła, że służy do finalizowania zakupów. Nie ujawniła także terminu, w którym rozwiązanie mogłoby trafić na kolejne rynki.
„Punkty kontaktu nowej generacji otwierają nowe możliwości odkrywania produktów. Jednocześnie luksus jest coraz częściej definiowany przez jakość i spójność każdej interakcji. W Pradzie badamy, jak zaufane treści marki mogą docierać do konsumentów w momencie ich intencji i przekształcać nowe kanały w wartościowe możliwości zaangażowania”
– mówi Alessandro Diana, dyrektor ds. Włoch i Grecji w Accenture Song.

Polecamy: Prada zamienia AI na ołówek. Jej nową kampanię stworzyła legenda Disneya
Zamiast przeglądać sklep, wystarczy zapytać AI. Prada testuje przyszłość e-commerce
Prada dołącza tym samym do marek, które eksperymentują z agentic commerce. To model handlu, w którym sztuczna inteligencja pomaga klientom wyszukiwać i porównywać produkty, a w bardziej zaawansowanej wersji – AI może nawet dokonywać zakupów w ich imieniu. Dla luksusowych domów mody to szansa na dotarcie do konsumentów jeszcze zanim zdecydują, którą markę lub sklep odwiedzić.
„Doświadczenia konwersacyjne stanowią naturalną ewolucję tradycyjnego e-commerce. Dzięki tej inicjatywie pilotażowej eksplorujemy nowe obszary zaangażowania klientów, które wzbogacają cyfrowy ekosystem marki. Zmieniając sposób, w jaki odbiorcy odkrywają markę i wchodzą z nią w interakcje, możemy stworzyć nowe możliwości dialogu i zaangażowania”
– komentuje Laura Campanella, dyrektor ds. cyfrowych w Prada Group.
W reklamie ołówek, w handlu sztuczna inteligencja. Przypadek?
Niemal równocześnie z uruchomieniem narzędzia w ChatGPT Prada zaprezentowała swoją kampanię świąteczną „Drawing Prada”, w której postawiła na tradycyjną animację zamiast obrazów generowanych przez AI. Dom mody zaprosił do współpracy Johna Pomeroya – legendarnego animatora Disneya, który razem z zespołem artystów narysował sceny klatka po klatce.
Czy w takim razie Prada wysyła sprzeczne sygnały? Niekoniecznie. Oba projekty pokazują raczej, że luksusowa marka inaczej podchodzi do wykorzystania AI w komunikacji wizerunkowej, a inaczej w sprzedaży. Podczas gdy w kampanii świątecznej stawia na pracę artystów, w e-commerce sprawdza, jak sztuczna inteligencja może ułatwić klientom kontakt z ofertą włoskiego domu mody.
Luksus przenosi się do chatbotów. Prada nie jest jedyna
Prada jest już kolejną marką, która postanowiła wykorzystać potencjał AI w handlu. Podczas targów VivaTech w czerwcu 2026 roku Louis Vuitton zaprezentował własną aplikację zintegrowaną z ChatGPT, a Sephora rozwija rozwiązania wykorzystujące także Google Gemini. To znak, że branża luksusowa coraz poważniej traktuje chatboty jako nowy kanał dotarcia do klientów. I niewykluczone, że w przyszłości o widoczności marek nie będą decydować już pozycje w wyszukiwarkach, a obecność w odpowiedziach generowanych przez AI.

Może Cię zainteresować: AI w urodzie – pomocnik czy ryzyko? Jak sztuczna inteligencja zmienia nasze podejście do pielęgnacji
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
