w galerii Avenida w Poznaniu fragment sufitu spadł na wieszaki z ubraniami.

W poznańskiej galerii znów runął sufit. To, co działo się w tym budynku wcześniej, budzi niepokój

To kolejny incydent związany z sufitem w kompleksie przy Poznaniu Głównym. W czwartek, 17 września, w sklepie H&M w galerii Avenida w Poznaniu fragment sufitu spadł na stojaki z ubraniami. Nikt nie ucierpiał, a miejsce zdarzenia natychmiast zabezpieczono.

Z artykułu dowiesz się:

  • Co dokładnie wydarzyło się dziś rano w sklepie H&M w Avenidzie
  • Dlaczego galeria Avenida to w rzeczywistości dawne Poznań City Center
  • Jak wyglądała katastrofa budowlana z 2014 roku w tym samym budynku
  • Co stało się w tym miejscu w czerwcu 2026 roku.

Co się stało dziś rano w galerii Avenida?

Do zdarzenia doszło w czwartek, 17 września, w godzinach porannych. W lokalu H&M w poznańskiej Avenidzie oderwał się fragment sufitu, który spadł na stojaki ze sklepowym asortymentem. Dyrekcja centrum przekazała, że „w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał”, a miejsce zostało niezwłocznie zabezpieczone.

Do incydentu doszło w lokalu najemcy, poza częściami wspólnymi centrum. Zdarzenie nie wpłynęło na funkcjonowanie całej Avenidy, choć sam sklep został wyłączony z użytkowania.

Galeria, w której doszło do zdarzenia, początkowo działała pod nazwą Poznań City Center. W 2016 roku przeszła rebranding i zmieniła nazwę na Avenida Poznań. Jednym z powodów tej decyzji było to, że określenie „City Center” mogło wprowadzać w błąd osoby odwiedzające miasto, sugerując, że chodzi o jego właściwe centrum. Sam obiekt znajduje się bezpośrednio przy dworcu Poznań Główny.

Zobacz także: Allegro i Inglot łączą siły. Polski duet stworzył kosmetyczną premierę na wyłączność

sufit w galerii handlowej Poznań
Fot. IG @poznanmoment

To nie pierwszy problem z sufitem w tym miejscu

Do znacznie poważniejszego zdarzenia w galerii doszło w nocy z 24 na 25 kwietnia 2014 roku, gdy obiekt funkcjonował jeszcze jako Poznań City Center. Zawalił się wówczas duży fragment podwieszanego sufitu na drugim piętrze galerii. Według ówczesnych doniesień jego powierzchnia mogła sięgać około 1000 metrów kwadratowych. Nikt nie ucierpiał, ponieważ do zdarzenia doszło w nocy, gdy centrum było zamknięte.

Okoliczności zdarzenia badały nadzór budowlany i prokuratura. Kontrola wskazywała m.in. na nagromadzenie wody, problemy z instalacją przeciwpożarową oraz sposób zamocowania elementów sufitu. Powołany później przez prokuraturę biegły uznał, że bezpośrednią przyczyną awarii było nagromadzenie wody, która mogła pochodzić zarówno z niesygnalizowanej awarii instalacji tryskaczowej, jak i wyjątkowo intensywnych opadów.

W marcu 2015 roku Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda umorzyła postępowanie, uznając, że czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego. Biegły określił przyczynę awarii jako „zdarzenie losowe”.

Zobacz także: Sinsay dolicza dodatkową opłatę do części produktów. Sprawdzamy, za co trzeba zapłacić więcej

Do kolejnego incydentu w rejonie kompleksu dworcowo-handlowego doszło 10 czerwca 2026 roku. Tym razem zdarzenie miało miejsce w holu dworca Poznań Główny, a nie w samej galerii Avenida. Z sufitu w pobliżu zejścia na peron odpadł kaseton, a z uszkodzonego miejsca kapała woda. Nikt nie ucierpiał.

PKP informowało wówczas, że zdarzenie nie miało związku z opadami deszczu. Według wstępnych ustaleń kaseton mógł nasiąknąć wodą w związku z pracą układu klimatyzacji, choć dokładne przyczyny awarii były jeszcze analizowane.

Dzisiejsze zdarzenie w H&M ponownie zwróciło uwagę na wcześniejsze incydenty związane z elementami sufitów w Avenidzie i sąsiadującym z nią dworcu Poznań Główny. W każdym z opisanych przypadków obyło się bez osób poszkodowanych.

Zobacz także: Polskę zalała fala podróbek. Skala zjawiska eksplodowała

awaria sufitu Avenida
Fot. IG @poznanmoment
awaria sufitu Avenida
Fot. IG @poznanmoment