W poszukiwaniu okularów idealnych

279
źródło: mat. prasowe

Moda czy jakość? Styl czy funkcjonalność? To chyba jedne z podstawowych dylematów, które pojawiają się w naszych głowach, gdy chcemy zainwestować w kolejne elementy garderoby. Szczególnie dotyczy to dodatków, które zwykle mają za zadanie podkręcić nasz look. W końcu, jak to mówią, diabeł tkwi w szczegółach, prawda?

Skoro długo wyczekiwane lato zbliża się wielkimi krokami, a wszelkie prognozy mówią, że słoneczne dni już bardzo blisko, najwyższy czas pomyśleć nad zakupem okularów przeciwsłonecznych. I tu właśnie pojawia się nasz stały dylemat! Zakupić modny, jednosezonowy model o wątpliwej jakości, czy może postawić na coś profesjonalnego, co faktycznie zapewni naszym oczom właściwą ochronę?

Okulary z sieciówek wpisujące się w aktualne trendy zawsze znajdą zwolenniczki tłumaczące, że nie warto inwestować w bardziej „porządny” model, bo nasz wybór znudzi nam się po kilku miesiącach. Z kolei te bardziej profesjonalne modele, według częstych przekonań, już tak bardzo nie podkręcą naszych modnych stylizacji. Czy aby to wszystko prawda? A może warto poszukać przysłowiowej kropki nad i, czyli połączenia najlepszej jakości i aktualnych trendów, a przy okazji doskonałej ochrony?

Poszukującym idealnej alternatywy, podpowiadamy: marka Zepter. Tak, dokładnie ta sama, którą z pewnością kojarzycie od lat, zrobiła właśnie krok w stronę fashion i to z całkiem niezłym skutkiem. Ich okulary Tesla HyperLight idealnie wpisują się w aktualne trendy. Ich niezobowiązujący fason można dopasować zarówno do codziennych, jak i eleganckich stylizacji. Dodatkowo, ich delikatny kształt „kociego oka” jest wyjątkowo łaskawy dla różnych kształtów twarzy. Kolejna zaleta? Można śmiało wymieniać się nimi ze swoją drugą połówką, bo okulary THE zostały stworzone jako model unisex.

zdjęcie: mat. prasowe

Trendy, trendami, jednak pamiętajmy, że okulary to nie tylko modny dodatek. W końcu kupujemy je po to, by chronić nasz wzrok przed światłem. Z tym model THE poradzi sobie bezbłędnie. Ochrona przed szkodliwym promieniowaniem UV to podstawa. Co jednak, jeśli wymagamy od naszych „profesjonalnych” okularów, prawdziwych supermocy? Możecie być zaskoczeni, bo tu również Tesla HyperLight nie ma sobie równych.

Na czym więc polegają ich magiczne właściwości? Światło przechodzące przez wbudowaną w szkłach warstwę fulerenu staje się zoptymalizowanym i zdrowym dla oka światłem. Ta zaawansowana technologia nanocząsteczek ma za zadanie ochronić wzrok nie tylko przed szkodliwym promieniowaniem naturalnego światła słonecznego, ale również sztucznego, a tym bardziej ich szkodliwej mieszanki, na którą narażeni jesteśmy przez niemal całą dobę. Oznacza to, że okulary THE można nosić zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach, w dzień oraz … w nocy.

Okulary THE gwarantują aktywną terapię hiper-światłem, które ma dobroczynne działanie na nasz organizm. Wbudowana soczewka Hyperlight Optics pozytywnie wpływa nie tylko na wzrok, ale i funkcjonowanie mózgu. Co za tym idzie, wzmacnia koncentrację, zwiększa produktywność, a nawet pozytywnie wpływa na wydajność umysłową podczas intensywnego wysiłku.

zdjęcie: mat. prasowe

Wiedzieliście, że okulary przeciwsłoneczne mogą działać również przeciwstarzeniowo? Model THE ma zbawienny wpływ na skórę wokół oczu – eliminuje i przekształca niebezpieczne promienie UV oraz światło niebieskie w pożądane fale świetlne, które stymulują naturalną regenerację oraz syntezę kolagenu i elastyny. Nie dość, że ryzyko powstawania nowych zmarszczek znacznie się zmniejsza, to te istniejące również mają szansę się zminimalizować!

Dla osób spędzających godziny przed komputerem również mamy ratunek. Okulary Tesla HyperLight poradzą sobie nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych – redukują rozproszenie światła wewnątrz okna, poprawiają ostrość widzenia i zmniejszają dyskomfort oczu.

Brzmi jak dodatek idealny? Skrojone na miarę potrzeb okulary THE, mogą stać się nieodłącznym atrybutem każdego dnia oraz podczas długich, nawet tych nieprzespanych nocy!

zdjęcie: mat. prasowe

>>> Zobacz również: Birkenstock: odkrywamy tajemnice produkcji kultowego obuwia