Vans w Zarze

Kultowe sneakersy pojawiły się w ofercie Zary. To nie jest jednak zwykła współpraca

Vans i Zara? To zestawienie może zaskakiwać, szczególnie że hiszpańska sieć w ostatnich miesiącach intensywnie rozwija współpracę z rozpoznawalnymi markami i projektantami. Tym razem nie chodzi jednak o kolejną wspólną kolekcję. Co więc sprawiło, że kultowe sneakersy Vans pojawiły się w ofercie Zary?

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego Vans pojawił się w ofercie Zary,
  • jakie modele Authentic można znaleźć w sprzedaży,
  • ile kosztują sneakersy Vans w polskiej Zarze,
  • dlaczego marka podkreśla, że nie jest to współpraca,
  • jak nowy kanał sprzedaży wpisuje się w plan odbudowy Vans.

Vans w Zarze, ale to nie jest wspólna kolekcja

Pojawienie się produktów Vans w ofercie Zary mogło początkowo sugerować kolejną dużą współpracę hiszpańskiej sieci. Tym bardziej że w ostatnich miesiącach Zara intensywnie rozwija projekty z uznanymi projektantami i markami.

Przedstawiciel Vans potwierdził jednak, że nie jest to wspólna kolekcja obu marek. Zara sprzedaje wybrane produkty Vans w ramach sezonowego asortymentu i partnerstwa hurtowego. Według marki taki model współpracy ma pomóc w dotarciu do szerszego grona klientów.

To istotne rozróżnienie. Wspólna kolekcja zwykle oznacza produkty przygotowane specjalnie przez dwie marki, często z odrębną identyfikacją i komunikacją. W przypadku Vans i Zary chodzi natomiast o wprowadzenie gotowych produktów Vans do oferty hiszpańskiej sieci.

Przeczytaj także: Pierwszy taki zakaz na świecie. Szwajcaria podjęła przełomową decyzję w sprawie naturalnych

Vans Zara
Fot. mat. prasowy

Jakie sneakersy Vans sprzedaje Zara?

Na amerykańskiej stronie internetowej i w aplikacji Zary pojawiły się trzy warianty modelu Authentic. Wszystkie zachowują charakterystyczny fason Vans – ze sznurowaniem, zaokrąglonym noskiem i gumową podeszwą o waflowej strukturze. W ofercie znalazły się dwie wersje z zamszową cholewką: czarna oraz w odcieniu Bone White. Trzeci wariant wykonano z czarnego materiału tekstylnego i uzupełniono kontrastowymi przeszyciami.

Produkty są dostępne również w Polsce. Na polskiej stronie Zary czarne sneakersy z materiałową cholewką kosztują 359 zł, natomiast mlecznobiały wariant wykonany ze skóry zamszowej wyceniono na 479 zł. Oba modele Zara opisuje jako „Specjalna kolekcja ZARA VANS®”. Choć nazwa może sugerować wspólną kolekcję, Vans potwierdził, że chodzi o sezonowy asortyment sprzedawany w ramach partnerstwa hurtowego.

Przeczytaj także: Powrót wąskich jeansów? Levi’s udowadnia, że były z nami cały czas!

Dlaczego właśnie Vans Authentic?

Wybór modelu nie jest przypadkowy. To jeden z najważniejszych fasonów w historii Vans. Authentic zadebiutował w 1966 roku jako Style 44, w pierwszym roku działalności firmy Van Doren Rubber Company. Z czasem przyjął nazwę Authentic i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów Vans.

W 2026 roku model ma dodatkowe znaczenie, ponieważ Vans świętuje 60. rocznicę jego powstania. Marka wykorzystuje jubileusz do mocniejszego eksponowania Authentic w kampaniach i działaniach marketingowych. Wiosną Vans prowadził w Europie akcję Authentic Takeover, obejmującą między innymi Londyn, Mediolan, Paryż, Barcelonę, Amsterdam i Madryt. W ramach wydarzeń organizowano koncerty, warsztaty oraz personalizację sneakersów.

Vans w ofercie Zary
Fot. mat. prasowy

Vans szuka nowych sposobów na dotarcie do klientów

Partnerstwo z Zarą pojawia się w ważnym momencie dla Vans. Marka nadal realizuje plan odbudowy wyników pod nadzorem VF Corporation, właściciela między innymi The North Face i Timberland. Koncern od kilku lat realizuje program transformacji mający między innymi przywrócić Vans na ścieżkę wzrostu.

W raporcie za rok fiskalny 2026 VF Corporation wskazało, że wyniki Vans pozostawały pod presją, szczególnie w Ameryce. Jednocześnie koncern odnotował pierwsze sygnały poprawy. W czwartym kwartale kanał direct-to-consumer Vans w obu Amerykach wrócił do wzrostu, po raz pierwszy od ponad czterech lat.

W kolejnym kwartale Vans nadal notował wzrost w kanale direct-to-consumer w obu Amerykach, choć globalna sprzedaż hurtowa pozostawała słabsza. VF zapowiedziało jednocześnie, że oczekuje wyraźnej poprawy w hurcie w drugiej połowie roku fiskalnego 2027.

Z tego punktu widzenia obecność w Zarze jest ciekawa przede wszystkim jako rozszerzenie dystrybucji. VF wprost wskazuje kanał hurtowy jako jeden z elementów modelu sprzedaży swoich marek. W roku fiskalnym 2026 kanał direct-to-consumer odpowiadał za 44 proc. przychodów VF Corporation, podczas gdy sprzedaż hurtowa generowała 56 proc. przychodów grupy.

Przeczytaj także: Między danymi a produktem. Na czym polega praca specjalisty ds. analiz i planowania w branży mody?

Zara coraz śmielej wychodzi poza własne marki

Dla Zary wejście Vans do oferty również nie dzieje się w próżni. Hiszpańska marka od pewnego czasu intensywnie rozwija współprace z projektantami i zewnętrznymi nazwiskami. W 2026 roku Zara ogłosiła między innymi dwuletnią współpracę z Johnem Galliano. Projektant przygotowuje kolejne kolekcje, wykorzystując ubrania z wcześniejszych sezonów marki i przekształcając je w nowe projekty. W tym samym roku Zara pokazała również kolekcję stworzoną wspólnie z Willym Chavarrią.

To właśnie ta współpraca z Vans może okazać się najbardziej interesujący z punktu widzenia rynku. Zara przez lata budowała model oparty przede wszystkim na własnym asortymencie, dlatego pojawienie się innej marki w ofercie pokazuje, że firma testuje nowe możliwości.