5 minut z… marką THE MAR

Marka The MAR zaistniała na polskim rynku mody torebkami, jakich jeszcze nie było. Bajecznie kolorowymi, uszytymi ze skór z ekologicznymi certyfikatami, zgodnie z najnowszymi proekologicznymi technologiami, ale w poszanowaniu dla polskiego rzemiosła. O tym, jak wyglądają kulisy funkcjonowania THE MAR w nowym cyklu Fashionbiznes.pl opowiadają założycielki marki: Maria Buko i Marcelina Nastaj.

Prowadzenie własnej marki to…

nie tylko same sukcesy, ale też bardzo dużo codziennych wyzwań i żmudnej pracy, której nie widać.

Przełomowa decyzja, która pomogła rozwinąć się naszej firmie to…

decyzja o wystartowaniu akurat, kiedy rozpoczynała się pandemia. Przygotowywanie marki zajęło nam dobre dwa lata, a tuż przed launchem zaczął się ten światowy kryzys. Zaryzykowałyśmy mimo to i było warto. Klientki przyjęły nas bardzo ciepło, wstrzeliłyśmy się w niszę. 

Maria Buko i Marcelina Nastaj, założycielki THE MAR


Założyłyśmy własną firmę…

bo wiedziałyśmy, że jesteśmy zgranym teamem, a nasze umiejętnośc  mogą złożyć się na udany projekt. Brakowało nam na polskim rynku torebek i akcesoriów, które miałyby jasno określony „skład” — widzimy już w branży stopniowe zmiany, ale THE MAR pozostaje liderką w kwestii skór naturalnych z ekocertyfikatami i o jasnym pochodzeniu. Z pewnością dodałyśmy też polskim ulicom dużo koloru.

Kiedy słyszymy słowo “sukces”, myślimy…

że ponoć sukcesem jest, gdy firma przetrwa ponad rok. To już mamy, teraz chcemy wejść na rynki zagraniczne. Negocjujemy z dużymi platformami sprzedażowymi i ciekawymi butikami. Działamy z rozpoznawalnymi na całym świecie brandami takimi jak Klarna. Już na początku istnienia THE MAR nasze produkty znalazły się na ich brytyjskim Instagramie — to było dla nas wielkie wyróżnienie.

Biznesowo inspiruje nas…

każda przedsiębiorczyni, która jest wobec innych życzliwa i otwarta na wymianę doświadczeń. Same kibicujemy innym ciekawym markom i przypatrujemy się ich pomysłom na zrównoważoną modę.

Kiedy patrzymy na globalne marki modowe…

widzimy, że nadprodukcja to ich główny problem. My szyjemy w krótkich seriach i pracujemy nad systemem wypożyczeń — w tym przypadku nasza skala to nasza przewaga.

Największym problemem, z jakim mierzy się nasza marka jest…

niestabilna sytuacja na rynku, regularne wzrosty cen surowców oraz komponentów. 

Gdybyśmy miały zacząć tę przygodę od początku…

byłybyśmy śmielsze w podejmowaniu decyzji i ufałybyśmy bardziej swojej intuicji. Miałyśmy tremę outsiderek branży, tymczasem sumienność i kreatywność pozwoliły nam na szybki rozwój.

Najważniejsza biznesowa lekcja, jaką dostałyśmy…

to jak długa i często nieprzewidywalna jest droga od pomysłu do realizacji. Za każdą nowinką w THE MAR kryje się wiele analiz, negocjacji, obliczeń, które i tak mogą skończyć się na niczym w przypadku nieoczekiwanych zmian na rynku. 

W firmie najwięcej inwestujemy…

a raczej reinwestujemy – przede wszystkim w zwiększanie wolumenu produkcji i rozwój portfela produktów.

>>> Przeczytaj także: Jak nawiązać współpracę z Klarną? Co musi wiedzieć marka

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Newsletter

FASHION BIZNES