kolekcja Zara John Galliano ceny

Zara x John Galliano już w sprzedaży! Takiej kolekcji w sieciówce jeszcze nie było

Twórca najbardziej teatralnych pokazów Diora projektuje dla sieciówki. Jeszcze niedawno brzmiałoby to jak żart. Dziś, 1 października 2026 roku, do sprzedaży trafia pierwsza kolekcja, którą John Galliano przygotował dla Zary w ramach dwuletniego projektu – Re{form} Zara (Vol. 1).

Z tego artykułu dowiesz się:

  • dlaczego John Galliano jest jednocześnie geniuszem i jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci mody,
  • jak doszło do współpracy z Zarą i na czym polega projekt Re{form},
  • co znajdziemy w pierwszej kolekcji i do czego nawiązuje,
  • gdzie i za ile można ją kupić.

Geniusz mody z ciemną kartą

John Galliano urodził się w 1960 roku na Gibraltarze, a głośno zrobiło się o nim, zanim jeszcze skończył studia. Na dyplom w londyńskiej Central Saint Martins w 1984 roku przygotował kolekcję „Les Incroyables”, zainspirowaną rewolucją francuską. Całą kupił do swojej oferty butik Browns. Po sukcesie własnej marki w 1995 roku stanął na czele Givenchy jako pierwszy Brytyjczyk kierujący francuskim domem haute couture. Rok później przeszedł do Diora, gdzie przez 15 lat łączył teatralność, historyczne inspiracje i rzemiosło couture z nowoczesnością. To z tego okresu pochodzi m.in. kultowa torebka Saddle Bag.

Ta era skończyła się jednak skandalem. W 2011 roku Dior zwolnił projektanta po tym, jak w paryskiej kawiarni wygłaszał antysemickie komentarze, za co później został skazany. W 2014 roku Galliano wrócił jako dyrektor kreatywny Maison Margiela i spędził tam dziesięć lat, rozwijając eksperymentalny styl oparty na dekonstrukcji. Szczególnie głośno było o pokazie Artisanal, jednym z ostatnich, jakie przygotował dla marki. Krytycy uznali go za jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu.

Bikorn z kolekcji Zara x John Galliano, zaprojektowany ze Stephenem Jonesem
Fot. Instagram

Przeczytaj także: Tej współpracy nikt się nie spodziewał. Legenda mody będzie projektować dla Zary

Echa skandalu z 2011 roku wróciły tego lata. 31 lipca nowojorskie Metropolitan Museum of Art ogłosiło, że poświęci projektantowi wystawę w Costume Institute, która miała zostać otwarta w maju 2027 roku podczas Met Gali. Pomysł spotkał się z ostrym sprzeciwem polityków, przedstawicieli świata sztuki i liderów organizacji żydowskich. Wśród krytyków byli m.in. przewodnicząca Rady Miasta Nowy Jork Julie Menin i założyciel Pace Gallery Arne Glimcher. Ich zdaniem po antysemickich wypowiedziach projektant nie powinien być honorowany przez tak ważną instytucję. 31 sierpnia muzeum i Galliano wspólnie odwołali ekspozycję.

„Rozumiem i szanuję też to, że wystawa honorująca moją twórczość byłaby dla niektórych bolesna” – napisał projektant na Instagramie.

Zara x John Galliano – kampania kolekcji Re{form} Vol. 1
Fot. mat. prasowy

Długie lunche i jedna wizja. Tak narodziła się współpraca z Zarą

Pierwsza rozmowa na ten temat odbyła się jesienią 2022 roku na wystawie zdjęć Stevena Meisela w fundacji MOP w hiszpańskiej A Coruñi. Prowadzi ją Marta Ortega Pérez, prezeska grupy Inditex, do której należy Zara. Galliano, wówczas jeszcze związany z Maison Margiela, początkowo odmówił. Kolejne spotkania i rozmowy zrobiły jednak swoje, a projektantowi przypomniał się dawny przyjaciel.

„Dawno temu dużo rozmawiałem z moim drogim przyjacielem Alberem Elbazem, który zawsze był podekscytowany myślą o zrobieniu czegoś dla sieciówki” – wspominał Galliano w rozmowie z „Vogue’iem”.

O samej Ortedze mówi krótko: „Marta naprawdę wspiera kreatywność i ma obsesję na punkcie mody”. Zgodnie z umową ogłoszoną w marcu 2026 roku Galliano przygotuje dla Zary cztery kolekcje w ciągu dwóch lat. Mają być uniseks i nie będą przypisane do konkretnego sezonu.

Fot. IG @szilvesztermako

Re{form}, czyli haute couture z sieciówkowych wieszaków

John Galliano nie projektuje dla Zary od zera. Dostał dostęp do ubrań z poprzednich sezonów i traktuje je jak prototypy: tnie, rozpruwa, odwraca na lewą stronę, zmniejsza, powiększa i składa na nowo. Sam przyznaje, że słowo „archiwum” brzmi tu trochę na wyrost.

„Nazwałem to archiwami Zary… ale co w tak szybkich czasach oznacza archiwum? Po prostu były to ubrania, które gdzieś leżały” – tłumaczy.

Jak dodaje, nie było żadnych ograniczeń. Swoją metodę porównuje do pracy hakerów i DJ-ów, którzy samplują i miksują istniejący materiał. 

Przeczytaj także: Condé Nast szuka nowego CEO. Roger Lynch zamienia „Vogue’a” na świat Barbie

Projektant nie byłby sobą, gdyby nie nadał swoim technikom własnych nazw. The Flix to lekkie płaszcze z tiulu, które nosi się warstwami. The Shift to ubrania, które udają coś innego, np. koszule z błyszczącym nadrukiem wyglądające jak skórzane płaszcze. In-Cut-Yable to przerobione kurtki i płaszcze, a sama nazwa to żart z „Les Incroyables”. Wrapture to halki i spódnice zamienione w modele kopertowe, a Plume Zoom – tkaniny, które z daleka przypominają pióra.

Napoleon, kino noir i tiule. Galliano wraca do 1984 roku

Pierwsza odsłona liczy 35 sylwetek i wraca do początków kariery projektanta. Nawiązuje do dyplomowej kolekcji z 1984 roku i jej bohaterów, czyli Les Incroyables i Les Merveilleuses – przerysowanych dandysów i diw porewolucyjnej Francji. Do tego dochodzą militarne elementy w duchu kina noir oraz koronki i tiule, które przypominają lata projektanta w Maison Margiela.

W kolekcji są wysokie napoleońskie spodnie, suknie w kolorach szlachetnych kamieni, drapowania, przezroczystości i wyrazista krata. Projektant przerobił też klasyki z archiwum Zary, takie jak czarny garnitur czy bieliźniane sukienki.

Kolekcja Zara x John Galliano – stylizacja z kolekcji Re{form} Vol. 1
Fot. mat. prasowy

Przeczytaj także: Vanda Novak stworzyła 30 par butów do „Lalki”. Teraz rusza z limitowaną kolekcją

Akcesoria to osobny spektakl: buty z wydłużonymi noskami (tzw. winklepickers), botki w marynarskim stylu, skórzane czółenka z paskiem w kształcie litery T, operowe rękawiczki i podkolanówki. Nakrycia głowy Galliano przygotował z modystą Stephenem Jonesem: koronkowe czepki, woskowane kapelusze typu bucket hat, prujące się czapki z dzianiny i napoleońskie bikorny, zainspirowane filmem „Napoleon” z 1927 roku.

Re{form} Zara (Vol. 1) jest dostępna w sklepie internetowym Zary, a stacjonarnie m.in. we flagowych salonach w Londynie i Madrycie. Do 6 października kolekcję można też obejrzeć w pałacyku przy 70 Rue des Archives w paryskiej dzielnicy Marais, po wcześniejszej rezerwacji na zara.com. Ceny wahają się od 29,99 do 999,99 dolara, a zdjęcia do kampanii wykonał Steven Meisel.

Fot. mat. prasowy