Zwolnienia w TikToku. Gigant chce zlikwidować etaty w dziale ds. zaufania i bezpieczeństwa w swoim biurze w Niemczech. To oznacza, że nowymi moderatorami treści mogą zostać pracownicy kontraktowi i… sztuczna inteligencja.
W tym artykule przeczytasz:
- ilu pracowników obejmą zwolnienia w TikToku,
- jakie zadania wykonują aktualni moderatorzy,
- w jaki sposób TikTok uzasadnia decyzję o zwolnieniach,
- kiedy i gdzie firma dokonywała podobnych redukcji etatów,
- jakie są obawy związków zawodowych wobec zastąpienia ludzi przez sztuczną inteligencję.
Zobacz też: Amazon tnie koszty i ogłasza zwolnienia. Ile osób straciło pracę?
Zwolnienia w TikToku. 150 osób bez pracy
„The Guardian” informuje o masowych zwolnieniach w TikToku. Redukcją etatów objęto berlińskich pracowników ds. zaufania i bezpieczeństwa, którzy zajmują się moderacją i usuwaniem szkodliwych treści publikowanych na platformie społecznościowej. Gigant zapowiedział likwidację całego zespołu, czyli 150 osób, które obsługiwały rynek niemieckojęzyczny, przeglądając codziennie nawet po tysiąc filmów. Wkrótce obowiązki zawodowe niemieckich moderatorów TikToka przejmie sztuczna inteligencja i pracownicy kontraktowi.
To już kolejny raz, gdy sztuczna inteligencja zabiera komuś pracę. Wcześniej Microsoft zwolnił około 9 tys. osób
„Poprawa efektywności”
Zwolnienia w TikToku oznaczają redukcję 40% stanowisk w berlińskim biurze, które zatrudnia 400 osób. Według rzeczniczki społecznościowego giganta likwidacja etatów ma „usprawnić przepływ pracy i poprawić efektywność”. Anna Sopel podkreśla jednak, że zwolnienia nie oznaczają braku zaangażowania w bezpieczeństwo platformy.
TikTok zwalnia na całym świecie
To już kolejny raz, gdy TikTok zwalnia pracowników z działów ds. zaufania i bezpieczeństwa. Jak przypomina „The Guardian”, firma zlikwidowała:
- we wrześniu 2024 r. 300 etatów w Holandii,
- w październiku 2024 r. około 500 etatów w Malezji.
Dodatkowo w lutym Reuters poinformował o zwolnieniach w biurach TikToka w Azji, Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Redukcja etatów za każdym razem obejmowała pracowników z zespołu ds. zaufania i bezpieczeństwa.
Pracownicy TikToka strajkują
„Sztuczna inteligencja nie jest w stanie zidentyfikować problematycznych zdjęć czy filmów, zwłaszcza jeśli chodzi o skomplikowaną treść”
– powiedział rzecznik związku zawodowego, Kalle Kunkel.
To właśnie związek zawodowy Ver.di reprezentuje pracowników TikToka, którzy mogą zostać zastąpieni przez sztuczną inteligencję. Ze względu na niechęć giganta do podjęcia rozmów pod koniec lipca zorganizowano dwa strajki. Celem było wywarcie presji na firmie i zmuszenie jej do negocjacji. Chociaż jeden z protestów zakończył się surowym ostrzeżeniem, to pracownicy TikToka będą kontynuować strajki.
Przeczytaj również: Pracownicy luksusowej firmy grożą strajkiem
Zdjęcie główne: Unsplash
