Kolejne zwolnienia w Amazonie. Tym razem redukcja etatów dotyczy działu AWS, w którym z dnia na dzień setki pracowników straciło posady. Chociaż firma nie podała dokładnej liczby, to szacunki analityków przewidują, że z pracą do końca roku pożegna się łącznie 10% osób zatrudnionych w Amazon Web Services. Gigant chce w ten sposób optymalizować koszty i zwiększyć udział sztucznej inteligencji.
W tym artykule przeczytasz:
- Kogo objęły najnowsze zwolnienia w Amazonie i jak zostały przeprowadzone?
- Co mówi rzecznik firmy o przyczynach redukcji etatów?
- Co przewidują eksperci: czy to dopiero początek zwolnień?
Amazon: zwolnienia przez maila
Ostatnie zwolnienia w Amazonie dotyczą pracowników Amazon Web Services. Redukcja etatów obejmuje nawet kilkaset stanowisk, o czym już w zeszłym tygodniu informowały anonimowe źródła, na które powoływał się Reuters. Do agencji zgłosili się również pracownicy, którzy zdradzili, że o zwolnieniach dowiedzieli się mailowo. Po otrzymaniu wiadomości stracili dostęp do służbowego sprzętu, w tym do komputerów, do których dostęp został zablokowany.
Pod koniec marca Amazon zatrudniał łącznie 1,6 mln pracowników na całym świecie.
Przeczytaj też: Booking.com ogłasza zwolnienia
„Podjęliśmy trudną decyzję biznesową”
Rzecznik Amazona potwierdził zwolnienia, ale nie poinformował, ile osób straciło pracę.
„Podjęliśmy trudną decyzję biznesową o likwidacji niektórych stanowisk w poszczególnych zespołach AWS. Te decyzje są konieczne, ponieważ nadal inwestujemy, zatrudniamy i optymalizujemy zasoby, aby dostarczać innowacje naszym klientom”
– skomentował rzecznik w oświadczeniu.
Analityczka Amanda Goodall przewiduje, że to nie koniec zwolnień w szeregach amerykańskiego giganta e-handlu. Według niej do końca roku firma
zlikwiduje kolejne stanowiska.
Wcześniej Amazon stopniowo redukował etaty w innych działach – księgowości, usług czy nawet podcastów Wondery. Wszystko po to, aby walczyć z „nadmiarem biurokracji”.
Nawet 10% zespołu AWS bez pracy?
Według Goodall Amazon zwolni do końca roku nawet 10% pracowników w całym AWS. Podobno aż 25% z nich ma dotyczyć stanowisk L7, czyli ekspertów (Senior Staff Engineer). Celem ma być optymalizacja kosztów i redukcja biurokracji, a także zwiększenie udziału narzędzi i agentów AI w pracy. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ już w czerwcu CEO, Andy Jassy, napisał w notce do swoich pracowników:
„W miarę jak będziemy wdrażać coraz więcej generatywnej sztucznej inteligencji i agentów, powinno to zmienić sposób, w jaki wykonujemy naszą pracę. Będziemy potrzebować mniej osób wykonujących niektóre zadania, które wykonujemy obecnie, a więcej osób wykonujących inne rodzaje zadań. Trudno powiedzieć, jak dokładnie to się przełoży na dłuższą metę, ale spodziewamy się, że w ciągu najbliższych kilku lat doprowadzi to do zmniejszenia całkowitej liczby pracowników naszej firmy”.
Może Cię zainteresować: Microsoft zwolni nawet 9000 pracowników
Zdjęcie główne: Unsplash
