Ceramika bolesławiecka w charakterystycznym kobaltowo-białym wzorze. Jej producenci alarmują o pojawiających się na rynku imitacjach i podróbkach z Chin.

Bolesławiec kontra podróbki z Chin. Słynna ceramika walczy o ochronę w UE

Producenci ceramiki bolesławieckiej alarmują, że na rynku pojawiają się tańsze podróbki z Chin, a problem nie dotyczy samego wyglądu, ale także kopiowania oznaczeń i logotypów. Jak informuje dlahandlu.pl, sprawa trafiła już do Sejmu, jednak słynne wyroby nadal nie mogą skorzystać z nowego systemu ochrony obowiązującego w całej Unii Europejskiej. Powód? Polska wciąż pracuje nad przepisami, które umożliwią przeprowadzenie krajowego etapu rejestracji.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego producenci z Bolesławca alarmują o chińskich imitacjach,
  • co utrudnia objęcie ceramiki ochroną w całej Unii Europejskiej,
  • nad jakimi przepisami pracuje rząd,
  • co muszą zrobić producenci po uchwaleniu ustawy.

Chińskie podróbki ceramiki z Bolesławca. Sprawa trafiła do Sejmu

Bolesławieccy producenci zgłaszają, że na rynku pojawiają się wyroby z Chin naśladujące charakterystyczne wzornictwo ich ceramiki. Według przedstawicieli branży problem obejmuje również przypadki kopiowania oznaczeń i logotypów.

W odpowiedzi na niepokojące doniesienia sprawa trafiła do Sejmu za sprawą interpelacji dotyczącej ochrony ceramiki bolesławieckiej przed podrabianiem i bezprawnym wykorzystywaniem jej renomy. Odpowiedzi udzielił Marcin Łoboda, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej.

Ceramika bolesławiecka ozdobiona charakterystycznymi kobaltowymi wzorami oraz motywami rowerów. Na zdjęciu widać talerze i fragment kubka.
fot. Instagram @boleslawiec.ceramika

Sprawdź też: Z Warmii do amerykańskiego „Vogue’a”. Polska marka na prestiżowej liście wschodzących talentów

Bolesławiec czeka na unijną ochronę. Polska nie zakończyła prac nad ustawą

Od 1 grudnia 2025 roku w Unii Europejskiej obowiązuje system oznaczeń geograficznych dla produktów rzemieślniczych i przemysłowych. Dzięki niemu regionalne wyroby, w tym właśnie ceramika z Bolesławca, mogą uzyskać jednolitą ochronę we wszystkich krajach członkowskich.

Jednak Polska nadal pracuje nad krajową procedurą potrzebną do przyjmowania i oceny wniosków. Ma ją wprowadzić projekt UC143, czyli nowelizacja Prawa własności przemysłowej. Jak informuje portal dlahandlu.pl na podstawie odpowiedzi Ministerstwa Finansów, 5 sierpnia przedstawiciele Urzędu Patentowego spotkali się z reprezentantami Zakładów Ceramicznych „BOLESŁAWIEC”, a na 2 września zaplanowano konferencję uzgodnieniową dotyczącą wspomnianego wyżej projektu UC143.

Co unijne oznaczenie zmienia dla ceramiki bolesławieckiej?

Nowe oznaczenie zapewniłoby przede wszystkim szerszą ochronę niż prawa przysługujące pojedynczym firmom. Dotyczyłoby regionalnej nazwy i jej renomy, a z oznaczenia mogliby korzystać producenci, których wyroby spełniają zatwierdzoną specyfikację – w tym wymagania dotyczące związku produktu z Bolesławcem.

Co więcej, ochrona obejmowałaby również naruszenia dotyczące towarów sprowadzanych z państw trzecich oraz produktów sprzedawanych w internecie. Dawałaby więc producentom dodatkowe narzędzie do walki z wyrobami bezprawnie wykorzystującymi nazwę i renomę Bolesławca na rynku UE.

Sama ustawa nie wystarczy? Producenci muszą zdefiniować ceramikę bolesławiecką

Przedstawiciele Urzędu Patentowego omówili już z bolesławieckimi producentami możliwość skorzystania z nowego systemu. Jednak po uchwaleniu ustawy lokalne firmy będą musiały przygotować specyfikację produktu, czyli ustalić między innymi, jakie cechy powinien mieć wyrób sprzedawany jako ceramika bolesławiecka i jaki musi być jego związek z regionem.

Dopiero później wniosek będzie mógł przejść etap krajowy, a następnie trafić do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO). Oznacza to, że samo przyjęcie projektu UC143 nie zapewni ceramice automatycznej ochrony– otworzy jedynie drogę do rozpoczęcia rejestracji.

Bolesławieccy producenci już chronią swoje wzory i oznaczenia

Portal dlahandlu.pl przypomina, że mimo oczekiwania na nowelizację przepisów producenci nie pozostają obecnie całkowicie bez narzędzi prawnych. Zakłady Ceramiczne „BOLESŁAWIEC” chronią część swoich oznaczeń i wzornictwa za pomocą znaków towarowych oraz wzorów przemysłowych. Według Ministerstwa Finansów firma ma ich zarejestrowanych kilkadziesiąt.

Nie zastępuje to jednak ochrony regionalnej nazwy. Unijne oznaczenie geograficzne obejmowałoby ceramikę bolesławiecką jako produkt związany z konkretnym regionem, a nie wyłącznie ofertę jednego przedsiębiorstwa.

Zestaw ceramiki bolesławieckiej z kwiatowymi zdobieniami – czajnik, filiżanki ze spodkami i talerze ustawione na zielonym obrusie.
fot. Instagram @boleslawiec.ceramika

Może Cię zainteresować: To nie będzie tylko muzeum. Warszawa planuje niezwykłą inwestycję w centrum miasta

Zdjęcie główne: Instagram @boleslawiec.ceramika

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.