Wraca Americanos? A to wszystko za sprawą znanego polskiego koncernu

2151
americanos

Co CCC ma wspólnego z ponadczasowym jeansem? Okazuje się, że wiele. Spółka ponoć negocjuje wykupienie praw do kultowej polskiej marki jeansów Americanos i zamierza przekształcić ją w brand Vintage Denim. Czy to będzie kolejny sukces CCC? 

W ostatnich latach CCC nie szczędzi środków na zakupy i rozbudowę portfolio o inne marki. W sierpniu 2015 roku rodzina CCC powiększyła się o znany sklep obuwniczy z Zielonej Góry eObuwie.pl. W październiku 2018 roku portfolio butów powiększyło się o krakowskie DeeZee znane ze świetnej komunikacji na Instagramie. W lutym 2019 roku dołączył Gino Rossi. W 2019 roku powstał też sklep Modivo.

Modivo zapoczątkowało drogę CCC w kierunku segmentu odzieżowego. Jak się okazuje, była to tylko gra wstępna bo dziś o ubrania bogatszy będzie DeeZee pisaliśmy o tym TUTAJ), Sprandi i… Americanos. Tak, ten sam Americanos, który dostarczał nam kultowych jeansów w latach 90-tych. “Zespół CCC buduje kolekcję vintage denim” – dowiadujmy się z anonimowego źródła.

Postanowiliśmy zaczerpnąć informacji u źródła. CCC w końcu potwierdza, że w rodzinie CCC pojawi się nowe dziecko.

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Sprandi rusza z kolekcją basiców

Na początku był denim 

Jeans, denim, teksas – trzy nazwy, a nadal mówimy o jednym materiale, który na zawsze zrewolucjonizował garderobę męską, dopiero potem damską. Dziś jest naszym najlepszym kochankiem i często nie wyobrażamy sobie bez niego stylizacji. Powszechnie mówi się, że jeans to amerykańskie dziedzictwo, głównie za sprawą Oscara Levi Straussa – założyciela Levi Strauss & Co. – któremu przypisuje się popularyzację jeansu wśród górników i farmerów. Denim bowiem, jak żaden inny wówczas materiał, był wytrzymały. Mało kto wie, ale denimowa rewolucja rozpoczęła się we Francji, a sama nazwa denim pochodzi od nazwy francuskiego miasta Nîmes, w którym znajdowała się fabryka tego materiału, początkowo wykorzystywanego jako płótno namiotowe. Słowo “jeans” również zawdzięczamy Francuzom, którzy często określali włoską Genuę „Bleu de Gênes”, ze względu na znajdujące się tam zakłady, wyspecjalizowane w produkcji odzieży marynarskiej z jeansu. 

Od momentu dotarcia do Stanów Zjednoczonych, jeansy podbiły serca rodowitych Amerykanów. Denimowy boom zawdzięcza się przede wszystkim trwającej w tamtym okresie w Stanach gorączce złota – osadnicy szukali czegoś wygodnego i wytrzymałego. W latach 30. XX wieku za sprawą westernów jeansy zdobyły mały ekran. II wojna światowa rozsławiła denim globalnie i od tamtej pory, zaczęły go nosić także kobiety – spragnione wolności oraz komfortu. W latach 50. James Dean wydobył z jeansów ich buntowniczą naturę, robiąc tym samym całkiem niezły marketing denimowi, bo spodnie zaczęła nosić młodzież. Hipisowskie lata 70. przyniosły narodziny dzwonów, a lata 80. pokryły się wręcz denimem od A do Z. Noszono spodnie, kurtki, koszule, ogrodniczki, spódnice. 

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: NEWS: DeeZee poszerza swoją ofertę o ubrania

A później Americanos 

Na czas szczytu popularności denimu globalnie, a lokalnie na czas obalenia komunizmu, przypada założenie firmy Americanos przez Andrzeja Pacanowskiego. Większość powstałych w tamtych czasach marek do dziś cieszy się uznaniem. Z prestiżem wiąże się jednak stosunkowo wysoka cena; czasem podyktowana wyłącznie trendami metkowymi. Americanos postanowiło podać na tacy wszystkim Polakom wyśnione przez nich teksasy. A że na rynku polskim był wtedy deficyt produktów praktycznie w każdej gałęzi gospodarki, można powiedzieć, że Americanos mógł oczekiwać natychmiastowego sukcesu, gdyż znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Marka swoją renomę zawdzięcza nie tylko okolicznościom, w jakich powstała, lecz przede wszystkim produkowanym ubraniom.

Jeansy to zaledwie ułamek szerokiej oferty Americanosa, skierowanej zarówno do kobiet jak i mężczyzn. Odzież marki miała za zadanie przykuwać wzrok, kreować trendy i prowokować, o czym świadczyły choćby kontrowersyjne (jak na tamte czasy) kampanie reklamowe Americanosa. Do najsłynniejszych zaliczamy telewizyjny spot przedstawiający mężczyznę w damskich ubraniach, warszawską Syrenkę tańczącą na rurze w klubie go-go czy ulotkę ze św. Mikołajem z kulą w czole i podpisem: „Biada źle ubranym”. Można pokusić się o stwierdzenie, że Americanos przetarł ścieżki w polskiej modzie i reklamie, wyłamując się ze stereotypowego postrzegania jeansów jako utylitarny i nie do końca modny element garderoby. 

Prawo do znaku Americanos

Zapytaliśmy Magdę Korol– prawniczkę i współwłaścicielkę kancelarii Creativa Legal, kto jest właścicielem znaku Americanos i jak wygląda proces przejęcia takiej firmy.

Przejęcie marki to długotrwały i dość skomplikowany proces. Rozpoczyna się on najczęściej od badania due diligence, polegającego w uproszczeniu na sprawdzeniu, czy w „szafie” wchłanianego brandu nie ma przysłowiowych „trupów”, np. w postaci niespłaconych długów czy nieuregulowanej sytuacji posiadanych zasobów IP (intellectual property). Jeżeli wynik badania jest pomyślny, stronom pozostaje uzgodnienie warunków przejęcia i sfinalizowanie transakcji od strony technicznej, obejmującej m.in. połączenie obu podmiotów na gruncie prawa handlowego, czy też przeniesienie na przejmującego dóbr materialnych i niematerialnych przejmowanego (np. praw do znaków towarowych) itd.

Chęć utrzymania przejęcia w tajemnicy najdłużej jak się da jest rzeczą naturalną. Z jednej strony może wynikać to choćby z zawartych umów o zachowaniu poufności, a z drugiej – z przesłanek czysto marketingowych. Jeżeli bowiem proces przejęcia nie przebiega zgodnie z planem, zainteresowanie mediów zdecydowanie przeszkadza, niż pomaga i oczywiście nie służy wizerunkowi żadnej ze stron. Zdecydowanie lepiej jest zatem ujawnić transakcję dopiero po jej pomyślnej finalizacji i przy okazji osiągnąć w ten sposób efekt zaskoczenia. 

Teraz czas na Vintage Denim 

Czy grupa kapitałowa zaadoptuje Americanosa? Dowiemy się niebawem przy prezentacji kolekcji na wiosnę 2021.

Czytaj również >>> Wyszukiwanie obrazem, Voicebot, a nawet „modowy Tinder”. CCC wyznacza nowy standard zakupów