Ciało Kardashianek? Oto aplikacje do retuszu zdjęć, które zmieniają ciało nie do poznania

229
Kylie Jenner @Instagram

Talia osy, krągłe pośladki, wydatny biust. Ponadto nieskazitelna cera, wąski nosek, pełne usta oraz duże oczy. Kanon piękna w ciągu ostatnich lat uległ zdeformowaniu przez rozwój social media i doprowadził do niskiej samooceny kobiet. Czy trzeba być mistrzem Photoshopa, by poprawić sobie to i owo? Nie. Oto aplikacje do retuszu zdjęć, które zmieniają ciało nie do poznania.

Nowa ja, nowy ty, nowa rzeczywistość 

W ostatnich latach rozwój aplikacji mobilnych przyspieszył na tyle, że stopniowo, niczym w Simsach, stajemy się własnymi awatarami. Zaprojektowanie osobowości, a nawet stworzenie postaci, nigdy nie było tak proste. Wydawać by się mogło, że wszystkiemu winne są siostry Kardashian, których ciało i twarz zmieniały się zadziwiająco. Centymetr z boku, kilka z przodu oraz z tyłu, a następnie szok i niedowierzanie: „Ja też ćwiczę i zdrowo się odżywiam. Dlaczego nie wyglądam jak one?” Tym sposobem sami rozpoczęliśmy błędne koło, które doprowadza nas do niskiej samooceny, depresji i… długów.

W pogoni za efektem Kardashianek wiele kobiet rozpoczęło swoje przygody z kosztownymi operacjami plastycznymi. Instagramowi znajomi gloryfikowali nowe kształty, lajków, obserwatorów przybywało, zaś pieniędzy na koncie ubywało. Na (nie)szczęście, z odsieczą przyszły aplikacje do retuszu zdjęć. Od tamtej chwili, każdy użytkownik social media ma dostęp do bezpłatnych operacji plastycznych. Czy wygląda jak jego rzeczywista wersja? Cóż, zdaje się, że zaczęliśmy nie odróżniać tego, co prawdziwe od wszystkiego spod znaku fake. To patrzenie na świat przez różowe okulary przyczyniło się po części do kreacji wirtualnych influencerów, a w konsekwencji, do syndromu uncanny valley, czyli nieumiejętnosci odróżniania digitalowych postaci od ludzi. Czy istnieje remedium na uncanny valley? Świadomość, nauka samoakceptacji i dystans do kreowanego wirtualnego świata.

Czytaj również >>> Nowa generacja influencerów. Kim są i czy czeka nas rewolucja w wirtualnych mediach?

Instagram vs. Reality 

Dystans do cyfrowej rzeczywistości, ale także do samego siebie, promuje wiele Instagramowych influencerek, które udowadniają, że odpowiednia poza, oświetlenie, ułożenie ubrania, napięcie mięśni, pomagają uzyskać na zdjęciu sylwetkę, jakiej w rzeczywistości nie posiadają. Zdjęcia z serii Instagram vs. Reality wzbudzają zainteresowanie użytkowników social media i mają na celu pokazanie, że to, co widzimy na zdjęciach, nie zawsze jest prawdziwe. Promotorki tej pewnego rodzaju akcji, czasem z przesadną deformacją, pragną uświadomić kobietom, że ideały nie istnieją i każda z nas jest piękna! Z cellulitem, nierównymi piersiami, wystającym brzuchem, czy drugim podbródkiem. 

Poznajcie aplikacje do retuszu zdjęć, przed którymi nie ma żadnych tajemnic.

1. Fotogenic

Aplikacja, która wyrzeźbi Wasze mięśnie brzucha bez drakońskich diet i setek godzin spędzonych na siłowni. Smukłe oraz umięśnione nogi czy ładnie zarysowane ramiona, które zdobędą rzesze fanów na Instagramie to także zasługa Fotogenic. Dzięki niej zaskoczycie również swoich znajomych nowym, modnym tatuażem czy wakacyjną opalenizną. Wbudowana funkcja makijażu doda z kolei waszym powiekom pięknego smokey eyes. Fotogenic wydłuży też i pogrubi Wasze rzęsy, pomaluje usta na najmodniejszy odcień, rozświetli i wygładzi cerę oraz doda Waszym zębom hollywoodzkiej bieli. 

źródło: Nerds Chalk

2. Photo Editor Pro

Biust Pameli Anderson, pupa Kim Kardashion, usta Kylie Jenner, talia Emily Ratajkowski, a nogi Giselle Bundchen? Photo Editor przekształci Wasze ciało nie do poznania. Od Was zależy, którą jego partię zechcecie udoskonalić. Jeśli brak Wam odwagi na zmianę koloru włosów, aplikacja pomoże Wam zdecydować się. Dzięki funkcji wirtualnego fryzjera, możecie „przymierzyć” krótkie, kręcone, proste włosy, nawet w ekstrawaganckich kolorach! Kusi Was nowy kolczyk? Z Photo Editor Pro odpowiecie sobie na pytanie, czy faktycznie go pragniecie.

źródło: Nerds Chalk

3. AirBrush  

Walczycie z trądzikiem, przebarwieniami czy innymi niedoskonałości skóry? Aplikacja AirBrush, niczym za dotknięciem magicznej różdżki usunie wszystko, co powoduje u Was kompleksy. Za duży nos, za małe oczy, nierówne łuki brwiowe? Dla AirBrush nie ma rzeczy niemożliwych. Poradzi sobie nawet ze zbyt szpiczastym podbródkiem, bądź niewystarczająco zarysowanymi kościami policzkowymi. A przy okazji poprawi to i owo – mały biust, płaską pupę i zminimalizuje boczki, tworząc talię osy. 

źródło: Nerds Chalk

A tak naprawdę ideał to pojęcie względne, interpretowane na wiele sposobów. Czy warto deformować swoją prawdziwą, unikatową twarz i ciało na rzecz wirtualnego kanonu piękna? Dlaczego zależy nam na ulepszaniu siebie pod pozorem pozbycia się kompleksów? Eksperymentowanie z wyglądem ma granice, których przekroczenie wiąże się z teatralizacją. Mimo że social media wywierają presję na społeczeństwie, nie zapominajmy o tym, że prawdziwe życie nie toczy się na ekranie smartfona.  

>>> CZYTAJ RÓWNIEŻ: Boom na odroczone płatności w modzie. Czy wpędzają klientów w długi?