TalentHunt – Alicja Woszkowska: „Nadal nie dowierzam, że pracuję w CHANEL”

1047
TalentHunt
źródło: Facebook Alicja Woszkowska

Alicja Woszkowska, bohaterka naszego pierwszego w tym roku wywiadu z cyklu TalentHunt, na co dzień pracuje w CHANEL jako asystentka projektantki Costume Jewellery & Belts. Zanim dołączyła do CHANEL szkoliła się u boku Virgila Abloh w Louis Vuitton. Poznajcie bliżej Alicję. 

Marzenia o detalach 

Alicja Woszkowska z wykształcenia jest projektantką odzieży. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi. Zrobiła kurs na Central Saint Martins oraz skończyła studia na renomowanym Institut Français de la Mode. Mimo że jej wiedza w tym zakresie jest ogromna, nie zdecydowała się zostać projektantką ubrań. Wybrała akcesoria, które jak żartobliwie mówi, nie zajmują tyle miejsca, co ubrania. Nawet w odzieży od samego początku interesował ją detal, zdobienie tkanin i nieskończone możliwości ich wystylizowania w zależności od nastroju. Na magisterce w Łodzi jako drugą specjalizację wybrałam biżuterię i zdecydowanie bardziej podobały mi się warsztaty złotnicze, praca ze skórą niż maszyny do szycia. Poza tym, często przygoda z branżą luksusową zaczyna się właśnie od małych drobiazgów, torebek, które rozpalają chęć na więcej, ale też pozwalają marzyć – tłumaczy mi Alicja. 

ALKAI to moje imię 

Intrygujący pseudonim, pod którym Alicja „ukrywa się” na Instagramie i na swojej stronie internetowej to po prostu wariacja jej imienia. Moim marzeniem z podstawówki było robienie mody pod nazwą ALKAI, wspomina. Portfolio Alicji to artystyczna eksplozja połączona z haute couture i echami luksusowego retro. Zapytałam zatem Alicję, które z projektów zdefiniowały jej ścieżkę zawodową, wzbudziły podziw wśród rekruterów, a z których ona sama jest szczególnie dumna. 

Każdy projekt staram się traktować jako ten najlepszy i satysfakcjonujący – to bardzo nakręca do pracy. Ciężko mi stwierdzić, które z nich zdecydowały o przyjęciu mnie do pracy. Bardzo dobrze wspominam wystawę w Musée d’Orsay, na którą szyłam suknię inspirowaną twórczością Hectora Guimarda, jak i prototyp torebki dla YSL, z którą wiązał się super wyjazd do fabryki marki we Florencji. 

Wydaje mi się jednak, że głównie chodzi o całokształt, kreatywność, gust, elastyczność projektową, umiejętności oraz o wrażenie, jakie sprawia się podczas rozmowy. Nikt nie chce pracować z nadętymi personami, ponieważ w pracy tak na dobrą sprawę spędzamy większość swojego czasu. 

Alicja Woszko

Alicja podkreśla również wartość sentymentalną jej strony-portfolio. To moje portfolio, którego nigdy nie zostawię. Na razie czeka i dojrzewa, dodaje z uśmiechem. 

TalentHunt
źródło: Instagram @alkai.garments

Louis Vuitton – do czterech razy sztuka 

Nasza bohaterka #TalentHunt zanim trafiła do najbardziej ekskluzywnego domu paryskiej mody, pracowała u boku obecnej ikony streetwearu i założyciela OFF-WHITE, Virgila Abloh, jako asystentka głównego projektanta męskich akcesoriów skórzanych. Branża modowa ma to do siebie, że kieruje się specyficznymi regułami, a odniesienie w niej sukcesu to najczęściej wyboista droga. Czym zatem Alicja urzekła HR-owców u Louis Vuitton, że zatrudnili właśnie ją? 

HR selekcjonują tylko ewentualnie pasujące profile (gromadzone choćby za pośrednictwem head hunterów), by do Działu nie spływały setki zgłoszeń. Następnie, wybierają powiedzmy 10 osób, z których Head Designer wraz z Creative Directorem typują tę jedyną osobę. Będąc już w bazie HR u LVMH, na pewno łatwiej było mi zostać zauważoną i zaproszoną na rozmowę – uświadamia mi Alicja. Ale nie stało się to magicznie za pierwszym trafem, bo tych rozmów w samym LV miałam trzy – każda bez powodzenia. Co najlepsze, moja czwarta rozmowa była właśnie z działem, który najbardziej mnie interesował. Poszłam tam z czystej ciekawości, bo za kilka dni miałam podpisywać umowę z BALMAIN. Najwyraźniej moje portfolio na tyle im odpowiadało, że nalegali bym zrobiła szybki projekt, który weryfikował moje umiejętności tworzenia renderów, szkiców oraz pomysłów na animacje torebek – dodaje bez skrępowania. 

>>>Przeczytaj również: Pandemia przyczyniła się do rekordowego spadku na rynku towarów luksusowych

Często krążą plotki o wykonywaniu przez asystentów najważniejszych zadań, lecz Alicja przyznaje szczerze, że w rzeczywistości praca takiej osoby (przynajmniej w Louis Vuitton) nie polega na wymyślaniu. Szczegółów pracy u LV zdradzić nie może, niemniej, uchyla nam rąbka tajemnicy. Zazwyczaj wykańcza się projekty kolegów z większym doświadczeniem, ewentualnie proponuje swoje wersje, jeśli wystarczy czasu (zazwyczaj jest go za mało). Na początek to super sprawa, bo chłonie się środowisko, strukturę firmy, wiedzę jak gąbka. To również wbrew pozorom praca nad pewnością siebie, której na starcie mi brakowało. Koniec końców praca w Louis Vuitton była niezwykle intensywna. Z drugiej jednak strony, dawno nie wypoczęłam tak psychicznie od czasów studiów jak w LV. 

TalentHunt
źródło: Instagram @alkai.garments

W klejnotach Chanel

Przez pandemię COVID-19 Alicja utraciła pracę w Louis Vuitton, ale dostała się do CHANEL. W dodatku do działu Costume Jewellery & Belts na stanowisko asystentki głównej projektantki. Można powiedzieć, że w pandemii Alicja wygrała los na loterii. Jak znalazła się w miejscu pragnień modomaniaków? 

Troszkę nie dowierzam, że wszystko tak się poukładało w tym szczególnym roku. Początkowo było mi przykro, że LV ze względu na pandemię nie może mnie przetrzymać na żadnych warunkach, ponieważ cały koncern LVMH wstrzymał wszystkie kontrakty. Ale już miesiąc później dostałam kontakt do wzięcia udziału w rektutacji u CHANEL. 

Rozmawiając z Alicją, nie sposób mi nie zapytać o porównanie pracy w CHANEL i Louis Vuitton: co je łączy, a co dzieli? Nasza bohaterka #TalentHunt zdradza, że obydwa domy mody różnią się od siebie diametralnie. LV to potężna korporacja. Każdy jest od czegoś, jest się bardziej anonimowym. Projektanci nie zostają tam długo. Teamy są w większości międzynarodowe. Porównując system pracy z moimi znajomymi w domach mody z grupy LVMH albo Kering, schemat działania jest porównywalny. W CHANEL zaś byłam i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona odwrotnością :) 

Chanel
źródło: Instagram @alkai.garments

2 pytania do Alicji 

Jakie masz jeszcze marzenia zawodowe? 

Z kategorii kosmicznej, chciałabym zostać dyrektor artystyczną Lanvin. :) Ale im dłużej jestem w Paryżu, tym bardziej wydaje mi się to nierealne. 

Sukces według Ciebie to… 

Jeszcze do końca nie wiem. 

PS. Koniecznie zajrzyjcie na profil Alicji na Instagramie (@alkai.garments), który jest wypełniony sztuką i modą z wyższej półki. 

Alicja-Woszkowska
źródło: Instagram @alkai.garments

PRACUJESZ W MODZIE I CHCESZ OPOWIEDZIEĆ SWOJĄ HISTORIĘ? ZGŁOŚ SIĘ I ZOSTAŃ KOLEJNYM BOHATEREM CYKLU TALENT HUNT

KONTAKT@FASHIONBIZNES.PL

>>> Czytaj również: Jak radzą sobie największe spółki odzieżowe na świecie? Przedstawiamy wyniki finansowe Zary, H&M, LVMH i innych