W branży mody, w której tytuł ambasadora jest zazwyczaj zarezerwowany dla największych gwiazd, Simon Porte Jacquemus idzie zupełnie inną drogą. Jak ujawnił w rozmowie z portalem WWD, twarzą jego marki została Liline Jacquemus – jego babcia i, jak sam mówi, „najważniejsza kobieta w jego życiu”.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego projektant postawił na własną rodzinę zamiast gwiazdy,
- co symbolizuje ta decyzja dla historii domu mody,
- kim jest Liline Jacquemus – i co ją łączy z marką.
Rodzina zamiast celebrytów
Projektant znany z zamiłowania do intymnych narracji zaskoczył branżę decyzją, by to nie gwiazda popkultury, a członkini rodziny została pierwszą oficjalną ambasadorką domu mody Jacquemus.
„Na długo przed powstaniem marki była dla mnie źródłem inspiracji. Jej siła, elegancja i autentyczność ukształtowały moją wizję i wciąż definiują ducha Jacquemus. Dla Simona uosabia ona kwintesencję kobiety Jacquemus”
– podkreślono w oficjalnym oświadczeniu marki przesłanym do WWD.
Może Cię zainteresować: Jacquemus wkracza na rynek beauty! L’Oréal nowym inwestorem
Liline Jacquemus – nowa twarz, znana od zawsze
Dla wielu nie była to zupełna niespodzianka. Babcia projektanta pojawiła się w kampanii marki już w 2020 roku. Regularnie gości także na pokazach, przez co jest dobrze znana fanom brandu. W nowym wideo promującym to symboliczne ogłoszenie, projektant wręcza jej torebkę nazwaną imieniem swojej zmarłej matki — Valérie.
„Tym samym Simon Porte Jacquemus oddaje hołd kobietom, które go wychowały, i dziedzictwu, które przekazały, celebrując rodzinę, pamięć i przekaz. Liline Jacquemus jest nie tylko ambasadorką, ale i duszą domu oraz ponadczasowym przypomnieniem, że Jacquemus to przede wszystkim historia pochodzenia”
– dodała marka w oświadczeniu.
Wyświetl ten post na Instagramie
Z Prowansji na światowe wybiegi. Kim jest babcia Jacquemusa?
Liline Jacquemus urodziła się w 1946 roku w prowansalskiej wsi Alleins, w rodzinie włoskich rolników. Ten wiejski, południowofrancuski krajobraz od lat przenika kolekcje Jacquemusa – łącznie z ostatnią, zatytułowaną „Le Paysan”.
Simon Porte Jacquemus od początku swojej kariery buduje markę opartą na osobistych historiach. Od pokazów w polach lawendy po narracje rodzinne – konsekwentnie tworzy własny język emocji w modzie. Kolekcja, którą pokaże już w tę niedzielę w paryskim Muzeum Picassa, ma być kolejnym rozdziałem tej opowieści.
Przeczytaj również: Historia marki Jacquemus: „Nie tworzę ubrań, tworzę historię”
Zdjęcie główne: Instagram @jacquemus
