Okaidi upadłość Polska. Chłopiec w niebieskiej koszuli i białym T-shircie ogląda dziecięcy plecak w kształcie misia. Stylizacja ma casualowy charakter i nawiązuje do oferty odzieży oraz akcesoriów dla najmłodszych. Zdjęcie ilustruje asortyment typowy dla marek z segmentu mody dziecięcej.

Upada kolejna marka w Polsce. 57 osób bez pracy, sklepy znikają z galerii

Jak ujawnia portal dlahandlu.pl, spółka Okaidi Poland ogłosiła upadłość, kończąc działalność na polskim rynku po kilkunastu latach obecności. Zamknięto wszystkie punkty stacjonarne i sklep online, a pracę straciło 57 osób. To nie jest nagły przypadek – to finał dłuższego kryzysu, który dotknął całą grupę właścicielską marki.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego Okaïdi ogłosiło upadłość w Polsce,
  • ile sklepów zamknięto i co z pracownikami,
  • jakie problemy ma grupa IDKIDS,
  • dlaczego segment „średniej półki” traci dziś najwięcej.

Upadłość Okaidi Poland potwierdzona przez sąd – koniec działalności w Polsce

22 kwietnia 2026 roku Sąd Rejonowy w Warszawie formalnie ogłosił upadłość spółki Okaidi Poland – pisze dlahandlu.pl. Decyzja oznacza całkowite zakończenie działalności operacyjnej – zarówno w kanałach stacjonarnych, jak i online. W ramach postępowania wyznaczono nadzorcę sądowego, a wierzyciele mają 30 dni na zgłoszenie roszczeń.

To ważne rozróżnienie – nie mówimy o restrukturyzacji czy próbie ratowania biznesu, ale o klasycznej upadłości likwidacyjnej. Oznacza to wygaszenie działalności i zamknięcie wszystkich kanałów sprzedaży.

Dziecko w pastelowej stylizacji – jasnoniebieska bluza i spodnie – pozuje na neutralnym, dwukolorowym tle. Ubranie ma minimalistyczny, nowoczesny charakter, typowy dla kolekcji odzieży dziecięcej średniej półki. Zdjęcie ilustruje estetykę i styl, z jakich znana była marka Okaïdi.
fot. Instagram @okaidi_obaibi_polska

Sprawdź: Kolejna sieć obuwnicza na skraju upadłości. 400 miejsc pracy zagrożonych

Sklepy zamknięte, e-commerce wyłączony – 57 osób bez pracy

Wraz z decyzją o upadłości zamknięto wszystkie sklepy Okaïdi w Polsce, w tym lokalizacje w największych centrach handlowych. Z rynku zniknęły m.in. salony w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi czy Poznaniu. Równolegle przestał działać sklep internetowy, a klienci zostali poinformowani o zakończeniu programu lojalnościowego i braku możliwości zwrotów.

Proces wygaszania był widoczny już wcześniej – sieć prowadziła wyprzedaże sięgające nawet 90%. To typowy scenariusz dla marek, które przygotowują się do całkowitego wyjścia z rynku.

Straty rosły latami – Polska była słabym ogniwem

Problemy finansowe spółki nie pojawiły się nagle. Już wcześniej firma generowała straty, a skumulowany wynik od początku działalności w Polsce przekroczył 40 mln zł. W relacji do kapitału oznaczało to rosnącą presję finansową, która w pewnym momencie przestała być możliwa do utrzymania.

Z perspektywy grupy Polska nie była kluczowym rynkiem, co mogło wpłynąć na decyzję o braku dalszego wsparcia. W praktyce oznaczało to, że lokalna spółka została pozostawiona bez realnej możliwości odbudowy.

Kryzys całej grupy IDKIDS – problem znacznie większy niż Polska

Jak donosi dlahandlu.pl, upadłość w Polsce jest tylko częścią szerszego problemu. W lutym 2026 roku grupa IDKIDS – właściciel Okaïdi – rozpoczęła postępowanie naprawcze we Francji. Problemy obejmują tysiące miejsc pracy i wynikają z presji rynkowej, która uderza w cały segment średniej półki.

Rynek zmienia się w model „klepsydry” – na jednym biegunie rośnie segment premium, na drugim dynamicznie rozwija się low-cost i ultra fast fashion. Marki środka, takie jak Okaïdi, tracą klientów i mają coraz trudniejszą pozycję konkurencyjną.

Shein, Temu i second hand zmieniają rynek – średnia półka znika

Największym wyzwaniem dla tradycyjnych marek jest zmiana zachowań konsumentów. Tania moda online, platformy typu Shein i Temu oraz rozwój rynku second hand znacząco ograniczają przestrzeń dla klasycznych sieci retailowych.

Dla klientów oznacza to większy wybór i niższe ceny, ale dla marek – konieczność redefinicji modelu biznesowego. Bez wyraźnej tożsamości i przewagi konkurencyjnej coraz trudniej utrzymać się w środku rynku.

Przeczytaj też: Nagły koniec popularnej sieci. 154 sklepy zamknięte, 1300 osób bez pracy

Upadłość Okaidi Poland to nie pojedynczy przypadek – cały segment jest zagrożony

Historia i ostatecznie upadłość Okaïdi pokazuje szerszy trend, który dotyka wielu marek modowych w Europie. Spadki sprzedaży, rosnąca konkurencja i zmiana struktury rynku sprawiają, że właśnie segment średni znajduje się pod największą presją.

To nie jest odosobniony przypadek – to sygnał, że rynek przyspiesza, a marki, które nie dostosują się do nowych realiów, mogą podzielić ten sam los.

Dziewczynka w różowej bluzie z kolorowym nadrukiem i długim rękawem w paski prezentuje casualowy strój dziecięcy. Stylizacja jest lekka, kolorowa i dopasowana do codziennego użytku. Fotografia oddaje charakter oferty modowej dla dzieci, którą oferowała marka Okaïdi.
fot. Instagram @okaidi_obaibi_polska

Może Cię zainteresować: Od złotych obcasów po skórę z kaktusa. Oto polskie marki obuwnicze, które warto znać

FAQ

Co to za marka Okaïdi?

Okaïdi to francuska marka odzieżowa specjalizująca się w ubraniach dla dzieci, działająca globalnie jako część grupy IDKIDS.

Do kogo należy Okaïdi?

Właścicielem marki jest francuska grupa IDKIDS, która zarządza także innymi brandami dziecięcymi i edukacyjnymi.

Dlaczego Okaïdi zamknęło działalność w Polsce?

Decyzja była związana z problemami finansowymi spółki w Polsce oraz szerszym kryzysem całej grupy IDKIDS.

Czy sklepy Okaïdi mogą wrócić do Polski?

Na ten moment nie ma informacji o powrocie marki – upadłość oznacza zakończenie działalności w obecnej formie.

 

Zdjęcie główne: Instagram @okaidi_obaibi_polska

Źródło: dlahandlu.pl

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.