Wakacyjne stolice mody – Berlin

169
źródło: vogue.com

Berlin to miasto o wielu twarzach. Z jednej strony nowoczesne, z drugiej nieco zaniedbane. Słynie z clubbingu, alternatywnej mody i… strat-upów. Niedaleko zachodniej granicy, jest dla nas na wyciągnięcie ręki. Jak spędzić czas w niemieckiej stolicy?

Staying in Berlin

Chociaż dzisiaj podróżnicy skłaniają się raczej ku Airbnb niż hotelom, w Berlinie ta opcja nie przejdziee. Odkąd władze miasta wprowadziły restrykcje dotyczące wynajmu krótkoterminowego baza noclegowa mocno się skurczyła. Dlatego jeżeli chodzi o stolicę Niemiec, warto rozważyć tradycyjne rozwiązanie.

Opcje są dwie – ekskluzywna i ta nieco tańsza. Obie równie ciekawe.

Hotel Oderberger

Dla wyznawców opcji „raz się żyje” (ze względu na wysokie ceny) idealnym miejscem będzie Hotel Oderberger. Przyciąga nie tylko pięknym budynkiem i wnętrzami. Największe wrażenie robi … basen jak z filmu Wesa Andersona. Tak, tak – basen, bo Hotel Oderberger zlokalizowany jest w budynku służącym kiedyś za miejskie łaźnie. Po ponad czteroletniej renowacji, jaką przeszedł przedwojenny (!) moloch, Hotel Oderberger otworzył się dla turystów w 2016 roku. I od tej pory zachwyca. Nie tylko wspomnianym basenem, ale także wyjątkowymi związkami ze sztuką. Hotel promuje prace berlińskich artystów, wystawiając je w pokojach, restauracji, barze, na korytarzach.

Wallyard Concept Hostel

Inna, bardziej „oszczędna”, ale równie atrakcyjna opcja to Wallyard Concept Hostel położony w sercu Berlina, a jednocześnie jednym z najbardziej „hipsterskich” obszarów – dzielnicy Moabit. Pobyt w hostelu to zderzenie z prawdziwym duchem miasta na każdym kroku. Od loftowych, minimalistycznych wnętrz, przez obsługę, która nie tylko poleci najlepsze miejsca do zjedzenia i imprezy, ale sama się tam z Wami wybierze, aż po scenę artystyczną, niezwykle ważną dla właścicieli hotelu. Jeżeli zależy Wam, by wczuć się w klimat miasta, Wallyard będzie pomocny.

Program kulturalny

W Berlinie niemal każdego dnia dzieje się coś ciekawego. Zarówno w muzeach, galeriach, jak i na ulicach dostrzec można silne związki miasta ze sztuką.

Wyspa Muzeów

Wszystkim planującym berlińską przygodę pod znakiem sztuki polecamy „Wyspę Muzeów”. Jedno miejsce, pięć instytucji. Każda inna. Muzeum Pergamońskie (Pergamonmuseum) z zachwycającymi zbiorami starożytnej sztuki czy Nowe Muzeum (Neues Museum) z kolekcją sztuki egipskiej to must! dla każdego wielbiciela historii.

Muzeum Sztuki Użytkowej

Tajniki designu odkrywa Muzeum Sztuki Użytkowej (Kunstgewerbemuseum) z jedną z największych w Europie kolekcją rzemiosła artystycznego. Muzeum jest też nie lada gratką dla wszystkich wielbicieli mody. Znajduje się tam osobna galeria strojów i akcesoriów z różnych epok, a także największa na świecie biblioteka zdjęć mody – The Lipperheide Costume Library. Bez względu na to czy prowadzicie badania, czy po prostu chcielibyście dowiedzieć się czegoś o modzie – to miejsce warte jest odwiedzin!

Fundacja Helmuta Newtona

Berlin pochwalić się może jeszcze jednym, wyjątkowym miejscem jeżeli chodzi o mariaż sztuki i mody. Fundacja Helmuta Newtona w Muzeum Fotografii to miejsce warte Waszego czasu. Historia fotografa opowiedziana dzięki zapiskom, listom i innym osobistym przedmiotom oraz jego dorobek artystyczny są na wyciągnięcie ręki. W przestrzeni muzeum odbywa się także wiele wystaw tematycznych. Obecnie – w związku z tegorocznymi obchodami 100-lecia Bauhausu – jest to wystawa m.in. „Bauhaus i Fotografia” („Bauhaus und die Fotografie”).

A skoro o Bauhausie mowa… Kulminacyjnym punktem setnej rocznicy powstania szkoły Bauhausu będzie tydzień Bauhausu zaplanowany na przełom sierpnia i września (31.08-08.09). W programie wystawy poświęcone początkom Bauhausu (w Bröhan-Museum), wpływie Bauhausu na sztukę światową, a także odkrywanie zapomnianych obiektów – ikon Bauhausu. Sklepu na Kantstraße i Potsdamer Straße zaprezentują witryny-opowieści o historii Bauhausu w Berlinie. Goście wydarzenia będą mogli wziąć udział w spotkaniach prowadzonych przez architektów, artystów, muzealników – ekspertów, którzy wyjaśnią jaki wpływ na ich pracę mają założenia Bauhausu.

Shopping po berlińsku

Jeżeli starczy Wam czasu – lub – do Berlina wybieracie się w celach zakupowych – mamy dobrą wiadomość. Butiki w stolicy Niemiec nie mają sobie równych, szczególnie jeżeli chodzi o concept store’y. Format, który w Polsce niekoniecznie się przyjął w Berlinie radzi sobie bardzo dobrze.

Andreas Murkudis

Trzy lokalizacje, każda inna. Ten przy Potsdamer Straße, zlokalizowany w dawnej drukarni gazet, to nasz faworyt. Oprócz designerskich ubrań (Rick Owens, Rokh, sacai, Y’s) znajdziecie tutaj także kosmetyki, naczynia (Venini), meble (DIMO, CHRISTOPHE DELCOURT), wyposażenie wnętrz. Zarówno z pierwszych stron gazet, jak i z małych manufaktur w pojedynczych egzemplarzach czy z limitowanych kolekcji. Jest także bogata kolekcja magazynów i książek, gratka w szczególności dla fanów mody. Jeżeli zakupy nie wchodzą w grę to może chociaż window shopping?

VooStore

Concept store z marzeń awangardowych fashionistów. Acne Studios, Margiela, Lemaire, Prada, Jacquemus, Craig Green to mocna reprezentacja marek, jakie znaleźć można w VooStore. A skoro concept to oprócz ubrań są także buty, dodatki, magazyny poświęcone modzie i sztuce. Co wyróżnia VooStore? Limitowane kolekcje. Jeżeli polujecie na najbardziej pożądane kolaboracje jak Craig Green x adidas czy Asics by GmbH – VooStore to miejsce, do którego musicie zajrzeć.

SOTO Store Berlin

Raj dla fanów streetwearu w atrakcyjnym otoczeniu Berlin-Mitte. Pod względem mody ulicznej nie ma sobie równych nie tylko w Berlinie, ale prawdopodobnie w tej części Europy. Wśród wieszaków oprócz Rafa Simonsa, Eytys, Off-white czy Y-3, nie mogło zabraknąć polskiej reprezentacji. Misbhv melduje swoją obecność.

Le Labo

Mówi się, że to jedna z najlepszych niszowych marek perfumiarskich na świecie. Czy to prawda? Sprawdzić możecie w Berlinie, gdzie Le Labo posiada dwa laboratoria. Tak, tak laboratoria, bo w Le Labo perfumy możemy tworzyć samodzielnie – z niewielką pomocą „mistrza” perfumiarstwa (który w istocie jest jednocześnie sprzedawcą). Jeżeli perfumiarskie diy Was nie interesuje, Le Labo ma szeroką gamę gotowych produktów w zanadrzu – od perfum, przez balsamy, kremy i świece, aż po kosmetyki do pielęgnacji brody. To, co wyróżnia Le Labo od innych perfumerii, to wnętrze. Industrialne, nieco mroczne, do bólu minimalistyczne. Warto wejść, chociaż po to by pooglądać.

Le Labo, źródło: aboutcuriosity.com

Do you read me?

Niewielka (za to jak zaopatrzona!) księgarnia na obrzeżach centrum Berlina. Znajdziecie w niej wszystko czego spragniona mody, designu i sztuki (a także wiedzy) dusza zapragnie! Na półkach znajdziecie m.in. „032c”, „System Magazine”, „die dame”, „Riposte”, „Holiday” i można by tak wymieniać i wymieniać, bo lista nie ma końca. Oprócz magazynów są także książki (głównie po angielsku) i ogromny wybór albumów. Moda, architektura, sztuka użytkowa, jedzenie – czytelniczy raj.

Lunch, brunch, drink

Food oferta Berlina jest równie dobra co baza kulturalna i zakupowa. Nasze ulubione miejsca to także jedne z najbardziej hip miejsc od kilku sezonów, ale niech to posłuży wyłącznie za dobrą rekomendację.

House Of Small Wonders

Miejsce znane z Nowego Jorku, gdzie szturmem podbiło serca mieszkańców Williamsburga i okolic, dzisiaj tak samo działa na Berlińczyków.

Koncept jest prosty – mnóstwo drewna i zieleni. Kwiaty dosłownie zalewają przestrzeń restauracyjki. Klimat retro-romantyczny. A na pewno ekologiczny. “Zielony duch” unosi się w powietrzu, Miejsce idealne na brunch, chociaż ostrzegamy – trzeba odstać swoje w kolejce.

Ora

Ora to bar i restauracja zlokalizowane w przestrzeni dawnej apteki. Starodawny klimat czuć już od wejścia. Stoliki otaczają kredensy, półki i narzędzia apteczne. Za szklanymi witrynkami można podziwiać słoiczki, puzderka, książki i zeszyty wypełnione miksturkami. A na talerzach? Kuchnia molekularna (a jakżeby inaczej!) w najlepszym wydaniu. Surrealistyczne otoczenie,prawdopodobnie jedno z tych once in a lifetime (także ze względu na cenę).

Café Cinema

Prawdopodobnie najbardziej alternatywna „knajpka” w jakiej byliście. Schowana w podwórzu, w otoczeniu murali, graffitii i ścian obklejonych starymi plakatami. „Szybko składane” i mocno już zużyte stoły i krzesła to w sumie całe wyposażenie. Odwiedziny najlepiej zaplanować na późne popołudnie lub wieczór. Z jednej strony dusza na ramieniu, z drugiej przeżycie, którego gdzie indziej nie doświadczysz. Alternatywny Berlin at its finest.

Café Cinema, źródło: brusselsprouts.com

Trochę offowo, trochę światowo, a przede wszystkim bardzo berlińsko.

Oto nasz przepis na udany weekend w stolicy Niemiec. 

Przeczytaj również >>> Wakacyjne stolice mody: Londyn