Zalando poniosło porażkę w Sądzie Unii Europejskiej i na razie nie zdejmie z siebie etykiety „bardzo dużej platformy internetowej”. To kontynuacja sprawy z 2023 roku, kiedy Komisja Europejska zakwalifikowała niemiecki marketplace do grona VLOPs, razem z Google czy Instagramem. Sąd oddalił skargę Zalando, jednak gigant e-commerce zapowiada dalszą walkę – tym razem przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Zalando zaskarżyło decyzję Komisji Europejskiej,
- jakie argumenty uwzględnił Sąd UE, oddalając skargę,
- co oznacza dla firmy status VLOP i jakie nakłada obowiązki,
- jakie dalsze kroki planuje Zalando po przegranej,
- które inne platformy znalazły się na liście VLOPs.
Zalando vs. Komisja Europejska
Zalando przegrywa w sądzie i na razie pozostaje na liście bardzo dużych platform internetowych. To kontynuacja sprawy z 2023 roku. Komisja Europejska – uwzględniając ponad 83 mln aktywnych użytkowników miesięcznie – zakwalifikowała wtedy niemiecki marketplace jako VLOP. Tym samym nałożyła na firmę e-commerce dodatkowe obowiązki, wynikające z ustawy o usługach cyfrowych (DSA),
Zalando nie zgodziło się z decyzją Komisji Europejskiej i jako pierwsze zaskarżyło przepisy DSA. Gigant tłumaczył, że Komisja Europejska niewłaściwie zinterpretowała liczby użytkowników platformy, jednocześnie ignorując jej hybrydowy model biznesowy. Jak dodaje Reuters, marketplace podkreślał, że „różni się od innych internetowych gigantów”, ponieważ „sprzedaje zarówno własne produkty, jak i te dostarczane przez partnerów”.
Polecamy: Zalando znów sprzeciwia się decyzji Unii Europejskiej. Tym razem chodzi o wysokość opłaty
Sąd UE w Luksemburgu oddala skargę Zalando
3 września 2025 Sąd Unii Europejskiej w Luksemburgu oddalił skargę Zalando, nie zgadzając się z opinią giganta e-commerce. W związku z tym decyzja Komisji Europejskiej została podtrzymana, a platforma pozostaje na liście VLOPs. Sąd uzasadnia wyrok tym, że Zalando nie jest w stanie rozróżnić, którzy z ponad 83 mln użytkowników mieli kontakt z informacjami pochodzącymi od zewnętrznych dostawców.
„W związku z tym Komisja mogła przyjąć, że średnia miesięczna liczba aktywnych odbiorców platformy Zalando wynosiła ponad 83 miliony, a nie jedynie około 30 milionów, jak twierdziło Zalando, powołując się na łączną wartość sprzedaży wygenerowaną w ramach Programu Partnerskiego.
Sąd odrzucił również argumenty Zalando, że przepisy Aktu o Usługach Cyfrowych dotyczące klasyfikacji bardzo dużych platform internetowych naruszają zasady pewności prawa, równego traktowania i proporcjonalności”
– czytamy w oficjalnym komunikacie.
Co zrobi Zalando? Znamy plany platformy
Niemiecki gigant wyraża rozczarowanie wyrokiem sądu i zapowiada dalsze kroki. Zalando ma jeszcze jedną możliwość prawną: odwołanie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, z której zamierza skorzystać.
„Nasz starannie opracowany model biznesowy nie stwarza »ryzyka systemowego« rozpowszechniania szkodliwych lub niezgodnych z prawem treści pochodzących od osób trzecich, co jest typowe dla VLOP”
– Reuters cytuje oświadczenie firmy.
Inne VLOPs, czyli bardzo duże platformy internetowe
VLOPs, czyli bardzo duże platformy internetowe, to firmy e-commerce, które mają ponad 45 mln aktywnych użytkowników miesięcznie. W związku z tym obowiązują je rygorystyczne przepisy regulowane przez DSA. Lista dodatkowych obowiązków obejmuje między innymi zgłaszanie przestępstw, transparentność w kwestii reklam czy usprawnienie moderacji treści.
Pierwsza lista, przygotowana przez Komisję Europejską w 2023 roku, obejmowała 17 bardzo dużych platform internetowych. Do VLOPs zakwalifikowano wtedy nie tylko Zalando, ale także inne platformy, takie jak Amazon Store, Instagram, TikTok, LinkedIn, Pinterest, Booking.com, Wikipedia, YouTube, Snapchat czy Google (Play, Maps i Shopping). W 2024 roku na listę VLOPs trafiły także chińskie platformy Shein i Temu.
Może Cię również zainteresować: Temu na celowniku Komisji Europejskiej
Zdjęcie główne: Forum
