W świecie mediów społecznościowych króluje nowa moda: kosmetyczne zamienniki, czyli tzw. “dupes”. Obiecują one efekt drogich, luksusowych produktów do makijażu i pielęgnacji skóry, ale za ułamek ceny. Ich viralowa popularność rośnie w zawrotnym tempie, jednak eksperci biją na alarm. Toksykolodzy i organy regulacyjne ostrzegają, że za pozorną oszczędnością może kryć się poważne ryzyko dla zdrowia.
„Dupes” podbijają internet
Platformy sprzedażowe online, takie jak Temu, Shein czy AliExpress, zalewają rynek niskobudżetowymi kosmetykami sprzedawanymi jako “dupes”. Od podkładów i filtrów przeciwsłonecznych, po sera i szminki – oferta jest ogromna. Chociaż nie zawsze są to fałszywki, produkty te często łudząco przypominają drogie oryginały. Ich wyjątkowo niskie ceny sprawiają, że są niezwykle kuszące, zwłaszcza dla młodszych konsumentów aktywnie korzystających z TikToka. Na wspomnianej platformie zestaw hashtagów #makeupdupes, #beautydupe i #highenddupes przekroczył już 1,2 mld wyświetleń, stając się jednym z najgorętszych trendów beauty. Czy warto jednak ryzykować zdrowie dla pozornych oszczędności?
Imitacje produktów do pielęgnacji skóry i makijażu, stworzone z myślą o naśladowaniu marek premium, znalazły się pod lupą toksykologów oraz organów regulacyjnych. Eksperci ostrzegają, że mogą one zawierać niebezpieczne, a niekiedy nawet zakazane składniki, stanowiąc realne zagrożenie dla zdrowia.
Niebezpieczny trend z TikToka. Dlaczego eksperci biją na alarm?
Trend kosmetycznych “dupes” rozprzestrzenia się błyskawicznie po całej Europie. Na samym TikToku setki tysięcy filmów pokazują użytkowników chwalących się tymi tanimi “okazjami”. Influencerzy zachwalają je jako niedrogie alternatywy, które rzekomo “dają te same rezultaty”. Jednak eksperci ostrzegają, że na tym podobieństwa się kończą.
„To nie jest tradycyjne podrabianie – jest to bardziej dyskretne i znacznie trudniejsze do monitorowania” – mówi Xavier Guéant, szef działu prawnego Francuskiej Federacji Firm Kosmetycznych (Febea), cytowany przez Fashionnetwork.com.
W marcu 2025 r. TikTok Shop zaczął działać bezpośrednio we Francji, Niemczech i Włoszech, umożliwiając zakup produktów jednym kliknięciem wideo. Eksperci wskazują, że połączenie algorytmicznego feedu z funkcją natychmiastowej płatności może przyśpieszyć dystrybucję niezweryfikowanych dupe’ów, zanim organy nadzoru zdążą je zbadać.
„Te produkty istnieją całkowicie poza ramami bezpieczeństwa” – wyjaśnia. „Są one nieprzetestowane, ignorują europejskie standardy – a to stanowi realne ryzyko dla zdrowia publicznego” – alarmuje Xavier Guéant.
Niedawne badanie konsumenckie przeprowadzone przez C-Ways dla Febea ujawniło, że prawie co trzeci francuski konsument kupił kosmetyczny “dupe” w ciągu ostatniego roku – a co istotne, aż 96% z nich nie miało pojęcia, że produkty te mogą stwarzać poważne zagrożenie dla zdrowia.
Skalę problemu potwierdza coroczny raport Safety Gate: w 2024 r. zgłoszono rekordowe 4 137 alertów dotyczących niebezpiecznych produktów, a aż 36 % dotyczyło właśnie kosmetyków.
Przeczytaj również: Koniec limitu 100 ml. Są nowe regulacje dotyczące płynów w bagażu podręcznym!
Niebezpieczne składy i brak ochrony
Tanie kosmetyki z niekontrolowanych stron internetowych niosą ze sobą ukryte zagrożenia. Wiele z nich zawiera toksyczne substancje chemiczne, w tym składniki zakazane przez prawo europejskie. Eksperci zauważają, że wiele z nich może zawierać substancje silnie toksyczne, od metali ciężkich i ftalanów po zanieczyszczenia, które nigdy nie powinny mieć kontaktu z ludzką skórą. Co gorsza, w niektórych testowanych produktach wykryto nawet śladowe ilości ziemi, kamieni, ptasich piór, a w niektórych przypadkach – odchodów.
Profesor farmacji Laurence Coiffard z Uniwersytetu w Nantes, analizując kupione online podróbki i zamienniki kremów z filtrem UV, odkryła alarmujące fakty: fałszywe kremy SPF 50+ nie zapewniały żadnej rzeczywistej ochrony przeciwsłonecznej.
„To niezwykle niebezpieczne, zwłaszcza biorąc pod uwagę bezpośredni związek między ekspozycją na promieniowanie UV a rakiem skóry”. Ekspertka wskazuje platformy takie jak AliExpress i Temu jako główne źródła zarówno podrabianych, jak i nieuregulowanych produktów typu „dupes”.
Skala problemu i bezradność regulatorów
Problem nie jest marginalny, a organy regulacyjne mają trudności z nadążeniem za jego dynamicznym rozwojem. Raport Europejskiej Organizacji Konsumentów (BEUC) z lutego 2025 roku wykazał, że ponad 80% produktów z Temu nie spełniało norm bezpieczeństwa UE. W przypadku kosmetyków najczęstsze naruszenia dotyczyły braku lub nieprawidłowości w etykietach składników, przez co konsumenci nie mieli pojęcia, co nakładają na swoją skórę.
W związku z tym, że TikTok Shop umożliwia teraz zakupy bezpośrednio w aplikacji, eksperci obawiają się, że rozprzestrzenianie się nieuregulowanych zamienników może jeszcze przyspieszyć.
Presja Brukseli na marketplace’y
Komisja Europejska zapowiedziała zaostrzenie kontroli celnych i zniesienie zwolnienia z cła dla paczek poniżej 150 € – krok wymierzony w zalew tanich, często niebezpiecznych towarów z Chin. Jednocześnie trwają prace nad doprecyzowaniem odpowiedzialności platform, co ma zmusić je do aktywnego filtrowania ofert sprzedawców zewnętrznych.
Eksperci są zgodni: dopóki marketplace’y nie zostaną objęte realną odpowiedzialnością, a transgraniczne kontrole nie zyskają nowych narzędzi, ciężar weryfikacji spoczywa na konsumentach i mediach. Edukacja o czytaniu pełnego składu INCI, zakup w autoryzowanych sieciach i zgłaszanie podejrzanych produktów do Safety Gate to dziś podstawowe środki obrony. Jednak bez silniejszych regulacji i regularnych testów laboratoryjnych nawet najbardziej świadomy klient może paść ofiarą „okazji”, która kosztuje więcej niż tylko kilka zaoszczędzonych euro.
