CEO Burberry premia. Modelka na wybiegu Burberry prezentuje ciemny płaszcz przewiązany paskiem i klasyczny szal w kratę marki. Stylizacja nawiązuje do najbardziej rozpoznawalnych kodów brytyjskiego domu mody, które są ważnym elementem strategii Burberry Forward.

Miliony dla szefa, dekada opóźnienia dla klimatu. Kontrowersyjny ruch luksusowego giganta

Burberry wraca do zysku, ale najnowszy raport marki otwiera dwa bardzo niewygodne tematy. CEO Joshua Schulman może zarobić nawet 12,2 mln funtów, a brytyjski dom mody jednocześnie przesuwa cel neutralności klimatycznej na 2050 rok. Dla marki w trakcie odbudowy to moment, w którym lepsze wyniki mogą nie wystarczyć.

Partner kampanii – mobile article

W tym artykule przeczytasz:

  • ile może zarobić szef Burberry,
  • jakie wyniki pokazała marka w ostatnim roku,
  • jak Burberry zmienia cele klimatyczne,
  • dlaczego raport marki może wywołać dyskusję w branży luksusu.

Burberry odbija po trudnym roku, ale sprzedaż nadal nie przyspiesza

Najważniejsza informacja biznesowa jest pozytywna: Burberry zakończyło rok z zyskiem przed opodatkowaniem na poziomie 49 mln funtów, podczas gdy rok wcześniej notowało stratę 66 mln funtów. Pomogły cięcia kosztów, ograniczenie liczby sklepów i większa koncentracja na produktach, które najmocniej budują rozpoznawalność marki. Mowa przede wszystkim o trenczach, szalach i torbach, czyli kategoriach, które Burberry próbuje ponownie ustawić w centrum swojej oferty.

Jednocześnie pełnego przełomu jeszcze nie widać. Sprzedaż po uwzględnieniu kursów walut pozostała na poziomie 2,4 mld funtów, czyli praktycznie nie urosła rok do roku. To pokazuje, że plan naprawczy zaczyna poprawiać rentowność, ale marka nadal musi udowodnić, że potrafi odzyskać wzrost w trudnym momencie dla globalnego rynku luksusu.

Zobacz też: Kryzys w branży luksusowej zbiera żniwo. Słynny dom mody zwolni 20% pracowników

Premia warta fortunę. CEO Burberry może zgarnąć nawet 12,2 mln funtów

Najwięcej emocji budzi nowy system wynagrodzeń dla Joshuy Schulmana, który objął stanowisko CEO w lipcu 2024 roku. W roku zakończonym w marcu otrzymał łącznie 4 mln funtów, w tym 1,2 mln funtów pensji podstawowej, 2,3 mln funtów premii gotówkowej oraz 299 tys. funtów wsparcia relokacyjnego po przeprowadzce z Nowego Jorku. Od lipca jego pensja podstawowa ma wzrosnąć o 3%, do 1,24 mln funtów.

Nowy długoterminowy program premiowy może jednak podnieść tę kwotę znacznie wyżej. Jeśli Schulman zrealizuje najbardziej ambitne cele, a kurs akcji Burberry wzrośnie o 50%, jego łączne wynagrodzenie może sięgnąć 12,2 mln funtów w ciągu trzech lat. Jednym z kluczowych warunków ma być zwiększenie rocznych przychodów marki do 3,1 mld funtów do 2029 roku.

Portret Joshuy Schulmana, CEO Burberry, w granatowym garniturze i okularach. Menedżer stoi na czele planu naprawczego marki, a nowy system premiowy może podnieść jego wynagrodzenie nawet do 12,2 mln funtów w ciągu trzech lat.
fot. Burberry

Burberry łagodzi klimatyczne ambicje. Cel oddala się o dekadę

Drugim wrażliwym punktem raportu jest zmiana celów klimatycznych. Burberry przesunęło termin osiągnięcia neutralności klimatycznej na 2050 rok, czyli o dekadę później względem wcześniejszych ambicji. Firma tłumaczy tę decyzję lepszym rozpoznaniem emisji gazów cieplarnianych w całym łańcuchu wartości.

To ważny zwrot, bo jeszcze kilka lat temu Burberry zapowiadało bardziej ambitne działania klimatyczne, w tym pozytywny wpływ netto na klimat do 2040 roku oraz redukcję pośrednich emisji o 46% do końca dekady. Teraz marka mówi o bardziej pragmatycznym podejściu, ale sama zmiana wpisuje się w szerszy trend widoczny także u innych dużych firm, które w ostatnich latach zaczęły łagodzić wcześniejsze deklaracje ESG.

Zysk wrócił, pytania zostały. Burberry stoi przed kolejnym testem

Strategia Schulmana opiera się na powrocie do najmocniejszych zalet marki: trenczy, szali i toreb, przy jednoczesnym ograniczaniu rabatów oraz cięciu kosztów. To może pomóc Burberry odzyskać spójność i zaufanie inwestorów, ale najnowszy raport pokazuje też, że sama poprawa rentowności nie wystarczy. Milionowe premie dla CEO, przesunięcie celów klimatycznych i niezmienna sprzedaż tworzą wrażliwą mieszankę dla marki, która musi teraz udowodnić, że jej odbudowa oznacza coś więcej niż oszczędności.

Buty na obcasie Burberry w charakterystyczną kratę leżą na jasnoróżowym dywanie obok książek. Zdjęcie podkreśla znaczenie rozpoznawalnych wzorów i akcesoriów w ofercie brytyjskiego domu mody.
fot. Instagram @burberry

Może Cię zainteresować: Polak znalazł się w gronie 26 najlepszych CEO świata

FAQ

Co to za marka Burberry?

Burberry to brytyjski dom mody luksusowej, znany przede wszystkim z trenczy, charakterystycznej kraty, szali i akcesoriów. Marka działa od XIX wieku i należy do najbardziej rozpoznawalnych symboli brytyjskiej mody.

Kim jest Joshua Schulman?

Joshua Schulman to CEO Burberry, który objął stanowisko w lipcu 2024 roku. Wcześniej pracował m.in. w Coach i Michael Kors.

Ile może zarobić CEO Burberry?

Joshua Schulman może zarobić nawet 12,2 mln funtów w ciągu trzech lat. Kwota zależy od realizacji ambitnych celów finansowych i wzrostu kursu akcji Burberry.

Na czym polega strategia Burberry Forward?

Burberry Forward to plan naprawczy marki, oparty na cięciu kosztów i powrocie do najbardziej rozpoznawalnych produktów. Firma koncentruje się zwłaszcza na trenczach, szalach i torbach.

 

Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.