Zwolnienia w Burberry – jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek luksusowych na świecie – obejmą 20% pracowników na całym świecie. Drastyczne cięcia etatów to odpowiedź na kryzys w branży i próba poprawienia wyników finansowych brytyjskiego domu mody.
W tym artykule przeczytasz:
- Ile osób obejmą zwolnienia w Burberry?
- Które lokalizacje marki zostały objęte pierwszą falą cięć?
- Dlaczego Burberry zdecydowało się na tak drastyczne działania?
- Jak decyzję brytyjskiej marki komentują związki zawodowe?
Globalne zwolnienia w Burberry. 1700 osób bez pracy
Rozpoczynają się zwolnienia w Burberry. Słynny brytyjski dom mody planuje przeprowadzić 20-procentową redukcję zatrudnienia na całym świecie. W efekcie prawie 2000 pracowników straci zatrudnienie. To ciąg dalszy cięć, które luksusowa marka zapowiadała już w maju tego roku.
Burberry rozpoczął już zwolnienia w centrali we Włoszech, zatrudniającej prawie 330 osób. 39 z nich straci pracę. Oprócz tego według doniesień marka nie planuje przedłużać umów na czas określony.
„Redukcja zatrudnienia – razem z innymi obniżkami kosztów – zapewni dodatkowe 60 mln funtów oszczędności do 2027 roku”
– donosi Reuters.
Kultowa kratka się nie sprzedaje?
Zwolnienia w Burberry są przewidziane na najbliższe 2 lata i obejmą 1700 pracowników. Słynąca z beżowej kraty marka chce w ten sposób obniżyć koszty i poprawić wyniki. Wszystko po to, aby wrócić do czasów świetności. Redukcja etatów to również odpowiedź na trwający kryzys w branży luksusowej.
Decyzja Burberry spotkała się ze stanowczą odpowiedzią związków zawodowych. Według nich „reorganizacja nie może spoczywać na barkach pracowników”. Jednocześnie apelują one do brytyjskiej marki o rozważenie opcji ochrony zatrudnienia, np. możliwości redukcji godzin pracy.
„Burberry decyduje się na zwolnienia z powodu błędnych decyzji biznesowych, nadmiernych inwestycji i niższych niż oczekiwano wyników ekonomicznych […]. Ten kolejny kryzys pokazuje kruchość modeli ekonomicznych, które charakteryzują wiele korporacji międzynarodowych: gdy zyski rosną, kapitalizują je bez redystrybucji; gdy rynek zwalnia, przerzucają koszty na pracowników. To niedopuszczalne”
– dodali przedstawiciele związków zawodowych.
Giełda reaguje na zwolnienia
Zwolnienia w Burberry szybko wywołały reakcję na giełdzie. Akcje brytyjskiego domu mody wzrosły w środę o 18%, w odpowiedzi na plan zwolnienia prawie 20% globalnej załogi.
Dowiedz się więcej o trwającym kryzysie w branży luksusowej
Zdjęcie główne: Unsplash
