Spór o ultraszybką modę nabiera tempa. Jak informuje PAP, Chiny zapowiedziały działania odwetowe po przyjęciu przez Francję przepisów ograniczających ekspansję takich platform jak Shein, Temu czy AliExpress. Pekin uważa, że nowe regulacje dyskryminują chińskie firmy i naruszają zasady handlu międzynarodowego.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego Chiny sprzeciwiają się francuskiej ustawie,
- co zmienią nowe przepisy dotyczące ultraszybkiej mody,
- jakie zarzuty wobec Francji stawia Pekin,
- dlaczego spór może wpłynąć na relacje handlowe między Europą a Chinami.
Francja uderza w Shein i Temu. Chiny zapowiadają odwet
Chińskie Ministerstwo Handlu oceniło, że francuskie przepisy – choć uzasadnione ochroną środowiska – w praktyce mogą stać się barierą dla chińskich przedsiębiorstw. Zdaniem Pekinu naruszą one zasady uczciwej konkurencji oraz reguły Światowej Organizacji Handlu (WTO).
W związku z tym wezwano Francję do zapewnienia chińskim firmom równych warunków prowadzenia działalności. Jednocześnie władze Chin zapowiedziały podjęcie działań odwetowych „w przypadku naruszenia uzasadnionych praw i interesów chińskich firm”.
„Wzywamy Francję do przestrzegania zasad WTO i natychmiastowego naprawienia tych dyskryminacyjnych praktyk”
– komentuje anonimowe źródło Ministerstwa Handlu w Chinach, cytowane przez AFP.
20 euro za jedno ubranie? Francja zaostrza walkę z ultraszybką modą
Przyjęta pod koniec czerwca ustawa wprowadza opłaty środowiskowe dla firm ultra fast fashion. Do 2030 roku mogą one wynieść nawet 20 euro za produkt, jednak nie więcej niż 50% jego ceny.
Francuski rząd otwarcie wskazuje, że celem nowych przepisów jest ograniczenie ekspansji takich platform jak Shein, Temu i AliExpress. Z kolei część polityków i przedstawicieli organizacji ekologicznych twierdzi, że regulacje w większym stopniu uderzają w azjatyckich sprzedawców niż europejskie marki.
Dowiedz się więcej: Francja znów uderza w Shein i Temu. Nawet 20 euro kary za jedno ubranie
Napięcia między Paryżem a Pekinem rosną. Moda staje się kolejnym polem konfliktu
Nowa ustawa pogłębia napięcia handlowe między obiema państwami. Wcześniej, po poparciu przez Francję unijnych ceł na chińskie samochody elektryczne, Pekin nałożył restrykcje na import francuskiego koniaku. Teraz zapowiada kolejne działania w odpowiedzi na rygorystyczne przepisy dotyczące branży mody.

Może Cię zainteresować: 11 najlepszych francuskich marek ubrań, które powinna znać każda elegancka kobieta
FAQ
Dlaczego Chiny krytykują francuską ustawę?
Pekin uważa, że nowe przepisy dyskryminują chińskie firmy i mogą naruszać zasady Światowej Organizacji Handlu.
Czego dotyczą nowe przepisy we Francji?
Zakładają wprowadzenie opłat środowiskowych dla firm działających w modelu ultraszybkiej mody.
Jakie platformy mogą odczuć skutki ustawy?
Francuski rząd wskazuje przede wszystkim na Shein, Temu i AliExpress.
Dlaczego Francja i Chiny są w sporze handlowym?
To kolejny etap napięć między państwami, które wcześniej dotyczyły m.in. ceł na chińskie samochody elektryczne i importu francuskiego koniaku.
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
