Papryka - Znana marka odzieżowa upada. Na zdjęciu dwie modelki - jedna z nich ubrania w biały t-shirt z nadrukiem, druga w koszulę w kratę.

Znana sieć odzieżowa ogłosiła upadłość. Wszystkie sklepy zamknięte

Belgijska sieć odzieżowa Paprika nie przetrwała kolejnej próby ratowania biznesu. Po kilku miesiącach restrukturyzacji i bezskutecznych poszukiwaniach inwestora sąd ogłosił upadłość spółki zarządzającej marką. Wszystkie 30 sklepów Papriki działających w Belgii zostało zamkniętych, a pracę straciło 151 osób.

Paprika ogłosiła upadłość. Nie znalazł się inwestor

Sąd gospodarczy ogłosił 8 lipca 2026 roku upadłość spółki CPBE, odpowiedzialnej za działalność sieci Paprika w Belgii. Firma od 5 marca znajdowała się w postępowaniu restrukturyzacyjnym, które miało umożliwić znalezienie nowego właściciela lub inwestora.

Termin składania ofert minął 26 czerwca. Ponieważ żaden podmiot nie zdecydował się na przejęcie przedsiębiorstwa, dalsze prowadzenie działalności okazało się niemożliwe. Jeszcze w dniu ogłoszenia upadłości zamknięto wszystkie 30 sklepów Papriki funkcjonujących na belgijskim rynku.

Konsekwencje decyzji dotknęły 151 pracowników. Zatrudnienie straciły 122 osoby pracujące w sklepach oraz 29 osób z centrali firmy.

To kolejna upadłość Papriki w ciągu dwóch lat

Problemy belgijskiej sieci nie rozpoczęły się w 2026 roku. Już w 2024 roku grupa Cassis Paprika przeszła tzw. cichą upadłość, czyli procedurę pozwalającą przygotować sprzedaż części działalności jeszcze przed formalnym ogłoszeniem bankructwa.

Większość operacji przejął wówczas luksemburski fundusz Futura Capital Fund. Inwestor objął około 70 proc. działalności grupy, ratując 89 sklepów i 396 miejsc pracy na kilku europejskich rynkach. W samej Belgii utrzymano 37 salonów i 189 etatów. Jednocześnie zamknięto 23 z około 60 placówek, a zatrudnienie straciło 118 osób.

Restrukturyzacja nie przyniosła jednak trwałej poprawy sytuacji finansowej. Na początku lutego 2026 roku Paprika zamknęła wszystkie 21 sklepów w Holandii. Sieć wycofała się również z Niemiec, gdzie wcześniej posiadała 12 butików. Firma tłumaczyła wtedy swoją decyzję zmianami na rynku oraz rosnącą presją ze strony marek ultra-fast fashion.

Przeczytaj również: Polska marka rośnie w Kopenhadze. Undress Code z własną przestrzenią w prestiżowym domu handlowym

Marka jeszcze niedawno zapowiadała dalszy rozwój

Upadłość nastąpiła zaledwie kilka miesięcy po komunikatach, w których Paprika zapewniała o stabilizacji działalności. W lutym 2026 roku marka informowała, że zamierza skoncentrować się na Belgii, Francji i Luksemburgu. W tych trzech krajach miała wówczas łącznie 54 sklepy oraz prowadziła sprzedaż internetową na pięciu europejskich rynkach. Sieć próbowała także odświeżyć swój wizerunek. Wprowadziła nowe logo, zmieniła identyfikację wizualną, modernizowała sklepy i przebudowywała kolekcje. Jej główną specjalizacją pozostawała damska moda plus size, oferowana do rozmiaru 54.

Plan naprawczy nie wystarczył jednak do uratowania belgijskiej spółki. Upadłość CPBE oznacza definitywny koniec stacjonarnej działalności Papriki na jej rodzimym rynku. Zamknięcia objęły również sklepy w Luksemburgu powiązane z belgijską spółką. Dostępne informacje nie przesądzają natomiast jeszcze jednoznacznie o przyszłości pozostałych operacji marki we Francji.

Dowiedz się również: Po 16 latach znika z Polski. Uwielbiana japońska marka żegna się z klientami

Magda Posełek Avatar

Redaktor naczelna Fashion Biznes. Od ośmiu lat związana z portalem, gdzie tworzy i nadzoruje treści dotyczące mody, biznesu i nowych trendów w branży. Specjalizuje się w analizach rynku, wywiadach z kluczowymi postaciami sektora oraz w tematach związanych z rozwojem marek modowych w Polsce i na świecie.