Polski rynek streamingu czeka kolejne duże otwarcie. Cinobo, platforma VOD wywodząca się z Grecji, przygotowuje się do debiutu nad Wisłą. Serwis chce wyróżnić się nie wielkością biblioteki, ale starannie wyselekcjonowanym kinem niezależnym, festiwalowym i autorskim. Za rozwój Cinobo w Polsce odpowiada Marcin Pieńkowski, przez lata związany z festiwalem Nowe Horyzonty.
Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl, Cinobo przygotowuje się do wejścia na polski rynek. Nie jest to już wyłącznie plan deklarowany przez zagraniczną firmę. Platforma zbudowała lokalne struktury, ma szefa odpowiedzialnego za Polskę i prowadzi w Warszawie rekrutację pracowników, którzy mają odpowiadać m.in. za komunikację, PR i media społecznościowe.
Cinobo wchodzi do Polski. Co to za platforma?
Cinobo powstało w Grecji i rozpoczęło działalność w marcu 2020 roku. Nazwa serwisu pochodzi od określenia „Cinema No Borders”, czyli „kino bez granic”. Dziś platforma działa w Grecji i na Cyprze, a wejście do Polski będzie elementem jej szerszej ekspansji europejskiej.
Model Cinobo wyraźnie różni się od strategii największych platform streamingowych. Firma nie chce konkurować wyłącznie liczbą dostępnych produkcji. Jej znakiem rozpoznawczym jest kuracja katalogu przez ludzi, a nie opieranie rekomendacji i budowy biblioteki przede wszystkim na algorytmach. W ofercie znajdują się filmy niezależne, produkcje festiwalowe, kino autorskie, klasyka, filmy nagradzane Oscarami oraz wybrane seriale.
Według Wirtualnemedia.pl obecny katalog Cinobo obejmuje ponad tysiąc ręcznie wybranych filmów i seriali. Nowe tytuły mają pojawiać się średnio co dwa dni, a platforma regularnie tworzy również kolekcje tematyczne. Sam serwis podkreśla, że chce być miejscem dla widzów poszukujących produkcji trudniej dostępnych w największych serwisach VOD.
Przeczytaj również: Powstaje serial o warszawskich influencerkach. Znamy datę premiery „Girls of Warsaw”
Marcin Pieńkowski pokieruje Cinobo w Polsce
Za rozwój platformy na polskim rynku odpowiada Marcin Pieńkowski, pełniący funkcję Country Leada Cinobo w Polsce. Od 27 lipca 2026 roku jest również członkiem zarządu Cinobo Poland. Polska spółka została zarejestrowana w 2025 roku i ma siedzibę w Warszawie.
To nazwisko doskonale znane polskiej branży filmowej. Pieńkowski przez lata był związany ze Stowarzyszeniem Nowe Horyzonty. Kierował Międzynarodowym Festiwalem Filmowym Nowe Horyzonty, odpowiadał za działalność programową i dystrybucyjną organizacji, a także współtworzył platformę Nowe Horyzonty VOD.
O skali przygotowań do debiutu świadczą również prowadzone przez Cinobo rekrutacje. Firma poszukuje w Warszawie m.in. Social Media Managera oraz PR & Brand Communications Managera. W oficjalnych ogłoszeniach wprost mówi o „launch into the Polish market” oraz budowaniu i rozwijaniu marki Cinobo w Polsce.
Cinobo chce połączyć streaming z tradycyjnym kinem
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów modelu Cinobo jest wyjście poza samą subskrypcję VOD. Na obecnych rynkach platforma rozwija Cinobo Pass, dzięki któremu abonenci mogą otrzymywać bezpłatne bilety na wybrane filmy pokazywane w partnerskich kinach. Firma łączy w ten sposób działalność streamingową z dystrybucją kinową i budowaniem społeczności wokół filmu.
Na razie nie wiadomo, czy Cinobo Pass zostanie wprowadzony również w Polsce. Szczegóły lokalnej oferty mają dopiero zostać ujawnione.
Skala biznesu jest przy tym większa, niż może sugerować niszowy profil platformy. Według danych Endeavor Greece Cinobo generuje około 2,5 mln euro obrotu, notuje 1,2 mln wizyt miesięcznie, a użytkownicy obejrzeli za jego pośrednictwem łącznie miliony godzin treści. Firma od dłuższego czasu zapowiada rozszerzanie działalności na kolejne europejskie rynki.
Kiedy Cinobo wystartuje w Polsce?
Na 12 sierpnia 2026 roku Cinobo nie podało jeszcze oficjalnej daty uruchomienia platformy w Polsce ani lokalnego cennika. Wirtualnemedia.pl wskazuje, że start może nastąpić jesienią, ale nie jest to termin oficjalnie potwierdzony przez firmę.
Na obecnych rynkach Cinobo oferuje siedmiodniowy okres próbny, a na stronie głównej komunikuje cenę abonamentu od 7,49 euro miesięcznie przy odpowiednim wariancie subskrypcji. Dostęp możliwy jest przez przeglądarkę, urządzenia mobilne oraz Smart TV, a wybrane filmy można również pobierać i oglądać offline.
Wejście Cinobo oznacza więc pojawienie się na polskim rynku kolejnego serwisu VOD, ale z inną strategią niż ta przyjęta przez największych globalnych graczy. Zamiast ścigać się na liczbę premier i produkcji własnych, grecka platforma chce budować pozycję na selekcji filmów, kinowej ekspertyzie i społeczności widzów. To właśnie ten model będzie musiał sprawdzić się na jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków streamingowych w regionie.
Źródło: Wirtualnemedia.pl
Zdjęcie główne: Pexels
Dowiedz się również: „Diabeł ubiera się u Prady 2” już online w Polsce. Sprawdź, gdzie obejrzeć
