Pierwsze kolekcje Matthieu Blazy’ego napędzają sprzedaż Chanel. Według doniesień marka zwiększyła przychody o około 16 proc. w pierwszym półroczu 2026 roku, osiągając najlepszy wynik wśród największych graczy rynku dóbr luksusowych. Sukces ma być efektem ogromnego zainteresowania nową estetyką domu mody oraz tzw. „Blazymanii”, która od miesięcy napędza ruch w butikach i mediach społecznościowych.
W tym artykule przeczytasz:
- jakie wyniki finansowe osiągnął Chanel w pierwszym półroczu 2026 roku,
- o ile wzrosły przychody Chanel i które segmenty napędzały sprzedaż,
- jak kolekcje Matthieu Blazy’ego wpłynęły na popularność francuskiego domu mody,
- dlaczego Chanel wyprzedził LVMH, Kering, Hermès i Brunello Cucinelli,
- jakie prognozy ma Chanel na drugą połowę 2026 roku.
Choć Chanel oficjalnie publikuje wyniki finansowe tylko raz w roku i nie skomentował najnowszych doniesień, informacje ujawnione przez Bloomberg wskazują, że pierwsze półrocze 2026 było dla francuskiego domu mody wyjątkowo udane. Według źródeł agencji przychody wzrosły o około 16 proc. rok do roku, a podobną dynamikę odnotował największy segment firmy – moda, odpowiadający za blisko 60 proc. całkowitych przychodów grupy.
Debiut Matthieu Blazy’ego okazał się strzałem w dziesiątkę
Za wzrostem stoi przede wszystkim sukces pierwszych kolekcji Matthieu Blazy’ego, który objął kierownictwo kreatywne Chanel. Jego projekty prêt-à-porter, haute couture i akcesoria trafiły do butików w marcu i szybko wywołały ogromne zainteresowanie klientów. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania długich kolejek przed salonami marki oraz spektakularnych unboxingów nowych torebek i butów, a zjawisko zaczęto określać mianem „Blazymanii”. Potwierdzeniem rosnącej popularności marki jest także najnowszy ranking Lyst Index za drugi kwartał 2026 roku, w którym Chanel utrzymał pozycję najgorętszej marki modowej na świecie.
Dowiedz się więcej: Chanel znów wygrywa, Massimo Dutti zaskakuje awansem. Lyst Index Q2 2026 przynosi nowe rozdanie
Chanel wyprzedza największych rywali
Jeśli informacje o wynikach zostaną potwierdzone, Chanel wyraźnie wyprzedzi największych konkurentów. W analogicznym okresie organiczne przychody LVMH wzrosły o 2 proc., Kering zanotował wzrost o 1 proc., Hermès zwiększył sprzedaż o 6 proc., a Brunello Cucinelli o 13,3 proc. Tym samym francuski dom mody znalazł się na czele sektora luksusowego mimo utrzymującej się niepewności gospodarczej i słabszego popytu na wielu rynkach. Według Bloomberga wzrost sprzedaży objął wszystkie regiony świata, w tym Chiny i Bliski Wschód. Najmocniej rosły jednak Stany Zjednoczone, gdzie przychody miały zwiększyć się o ponad 25 proc. Bardzo dobre wyniki odnotowały również zegarki i biżuteria (+35 proc.), napędzane popularnością linii Coco Crush, a segment perfum i kosmetyków urósł o około 8 proc.
Ostrożny optymizm na drugą połowę roku
Jeszcze w maju globalna dyrektor generalna Chanel Leena Nair podkreślała, że firma obserwuje wyraźne przyspieszenie we wszystkich kategoriach biznesu i z optymizmem patrzy na kolejne miesiące. Źródła Bloomberga zaznaczają jednak, że tempo wzrostu w drugiej połowie 2026 roku może być niższe ze względu na trudniejszą bazę porównawczą po bardzo mocnym początku roku.
Fot. Spotlight Launchmetrics
Przeczytaj także: Ponad 700 produktów Chanel i cztery wyroki. Sąd właśnie zakończył głośną sprawę
