Vovk, ukraińska marka odzieżowa, zamyka sklep w Warszawie i wycofuje się z Polski.

Miała otworzyć w Polsce 100 sklepów. Ukraińska sieć wycofuje się z rynku

Ukraińska marka odzieżowa Vovk wycofuje się z polskiego rynku po niespełna trzech latach działalności. Firma zamyka swój jedyny sklep w Polsce, zlokalizowany w warszawskim centrum handlowym Blue City. Ekspansja, która miała być początkiem budowy dużej sieci, pochłonęła około 300 tys. euro i wymagała stałego finansowania. Założycielka marki przyznaje, że Vovk popełnił kilka strategicznych błędów.

Vovk zamyka jedyny sklep w Polsce

Vovk rozpoczął działalność w Polsce w 2023 roku. Pierwszy salon marki został otwarty w centrum handlowym Blue City w Warszawie i miał zapoczątkować dalszą ekspansję nad Wisłą. W 2024 roku firma deklarowała nawet, że widzi w Polsce potencjał do stworzenia sieci liczącej 100 sklepów. Ostatecznie nie powstała jednak żadna kolejna placówka.

Decyzję o wycofaniu się z Polski potwierdziła Tetiana Vovk, założycielka i współwłaścicielka marki. Firma zainwestowała około 300 tys. euro już na samym początku działalności, a następnie regularnie dopłacała do nierentownego projektu. Polski salon nie osiągnął sprzedaży pozwalającej pokryć koszty jego funkcjonowania.

Przeczytaj także: Miał być ratunek, jest upadłość. Popularna sieć akcesoriów znika z Polski

Nietrafiona lokalizacja i zbyt wąska grupa klientów

Jednym z najważniejszych problemów okazał się wybór Blue City. Vovk zdecydował się na tę lokalizację ze względu na dużą liczbę klientów z Ukrainy odwiedzających centrum. Marka zakładała, że rozpoznawalność zdobyta na rodzimym rynku pozwoli jej szybko zbudować sprzedaż również w Warszawie.

Strategia była jednak zbyt mocno skoncentrowana na Ukrainkach mieszkających w Polsce. Na początku stanowiły one około 80 proc. klientek warszawskiego salonu. Firma nie zainwestowała natomiast wystarczająco wcześnie w komunikację skierowaną do Polek, które nie znały marki i chętniej wybierały obecne od lat na rynku sieci, takie jak Zara, H&M czy Reserved. Tetiana Vovk przyznała również, że zaakceptowała lokalizację sklepu bez wcześniejszego osobistego sprawdzenia jej potencjału. Z perspektywy czasu uznała to za jeden z głównych błędów całej ekspansji.

Sklep internetowy Vovk ruszył zbyt późno

Kolejnym problemem było opóźnione uruchomienie polskiego e-commerce. Salon w Blue City rozpoczął działalność 9 marca 2023 roku, natomiast sklep internetowy wystartował dopiero na początku sierpnia 2024 roku. Przez blisko półtora roku Vovk nie miał więc lokalnego kanału sprzedaży online, który mógłby docierać do klientek spoza Warszawy i wspierać rozpoznawalność marki.

Firma oceniła później, że powinna była rozpocząć ekspansję właśnie od internetu, a dopiero po zbudowaniu bazy klientów otworzyć salon stacjonarny. Brak polskiej platformy sprzedażowej i odpowiednio rozwiniętych kanałów komunikacji ograniczał możliwości skalowania biznesu od pierwszych miesięcy obecności na rynku.

Polska ekspansja okazała się droższa niż zakładano

Na wyniki polskiego projektu wpłynęły także wysokie koszty prowadzenia działalności. Vovk wskazuje przede wszystkim na czynsz, wyższe niż w Ukrainie wynagrodzenia oraz kosztowne wymagania techniczne dotyczące przygotowania lokalu. Marka musiała zainwestować między innymi w odpowiednią wentylację, instalacje przeciwpożarowe i specjalne materiały wykończeniowe wymagane przez centrum handlowe.

Dodatkowym obciążeniem może być wcześniejsze rozwiązanie długoterminowej umowy najmu. Według założycielki Vovk kary związane z zamknięciem salonu mogą sprawić, że samo wyjście z Polski będzie kosztowało firmę więcej niż rozpoczęcie działalności. Marka nie ujawniła jednak dokładnej wartości potencjalnych zobowiązań.

Vovk pozostaje dużą siecią w Ukrainie

Wycofanie się z Polski nie oznacza zakończenia działalności marki. Na początku 2026 roku Vovk prowadził 55 sklepów w Ukrainie oraz dwa outlety. Firma posiada także własne zakłady produkcyjne, zatrudniające łącznie około 650 osób, i rozwija szycie kolekcji dla zewnętrznych marek.

Vovk nie wyklucza powrotu na polski rynek. Tetiana Vovk zapowiedziała jednak, że ewentualne kolejne podejście musiałoby opierać się na innej lokalizacji, wcześniejszym uruchomieniu sprzedaży internetowej oraz komunikacji skierowanej od początku do polskich klientek.

Przeczytaj również: Po 163 latach nie udało się uratować biznesu. Znana marka zamyka wszystkie sklepy

Magda Posełek Avatar

Redaktor naczelna Fashion Biznes. Od ośmiu lat związana z portalem, gdzie tworzy i nadzoruje treści dotyczące mody, biznesu i nowych trendów w branży. Specjalizuje się w analizach rynku, wywiadach z kluczowymi postaciami sektora oraz w tematach związanych z rozwojem marek modowych w Polsce i na świecie.