Louis Vuitton wycofuje kolekcję inspirowaną Michaelem Jacksonem?

238
źródło: vogue.com

Virgil Abloh tworząc męską kolekcję na jesień 2019 inspirował się królem popu, Michaelem Jacksonem. Projekty Louis Vuitton odwzorowują twórczość króla popu. Teraz dyrektor kreatywny, jak i sami przedstawiciele domu mody wypowiedzieli się na temat kontrowersji powstałej wokół postaci Jacksona. Jak zareagowali na dokument „Leaving Neverland”? Jakie jest ich stanowisko w tej sprawie?

HBO wyemitował film, który pokazuje „prawdziwe oblicze Michaela Jacksona”. Dokument skupia się na historii dwóch mężczyzn, którzy twierdzą, że byli seksualnie wykorzystywani przez piosenkarza. W związku z kontrowersją, jaką wywołała emisja, niektóre stacje radiowe zaprzestały puszczania piosenek Jacksona.

Marka Louis Vuitton, która zainspirowała się postacią Jacksona przy tworzeniu kolekcji, szybko zareagowała i wypowiedziała się na ten temat. Jak podkreśla w oświadczeniu, film spowodował u nich wielki ból. Firma zaznacza także, że nie miała pojęcia o powstałym dokumencie. Pokaz męskiej kolekcji miał miejsce 17 stycznia, a film swoją premierę miał osiem dni później.

Virgil Abloh zapewnia, że jego zamiarem było nawiązanie do Jacksona, jako artysty kultury pop. Pokaz odnosił się do życia publicznego piosenkarza, które znane jest nam wszystkim.

Zdaję sobie sprawę, że w świetle tego dokumentu pokaz wywołał wielkie emocje. Surowo potępiam wszelkie formy wykorzystywania dzieci, przemocy, jak również naruszania praw człowieka – dodaje Virgil, męski dyrektor artystyczny Vuitton.

Całą sprawę skomentował też Michael Burke, dyrektor generalny marki.

Zarzuty zawarte w dokumencie są dla nas bardzo niepokojące i wstrząsające. Bezpieczeństwo dzieci i opieka społeczna jest dla Louisa Vuittona sprawą najwyższej wagi – mówi Burke.

Dom mody oświadczył, że nie wypuści żadnego projektu, który miałby bezpośrednie nawiązanie do Michaela Jacksona. Król popu był jedną z wielu inspiracji, a kolekcja, która trafi do sprzedaży ma odzwierciedlać prawdziwe wartości marki, jak i dyrektora kreatywnego.

>>>Przeczytaj również: Marc Jacobs nie odpuszcza. Afera z Nirvaną trwa w najlepsze