„Majtki to nie luksus, to konieczność”, czyli Pan Tu Nie Stał i reklama w duchu PRL.

606
źródło: Instagram/pantuniestalcom

W Łodzi, niekwestionowanej stolicy polskiego włókiennictwa, od 2009 roku działa i produkuje marka Pan Tu Nie Stał. Nazwa zaczerpnięta z poezji Stanisława Barańczaka niebezpodstawnie nawiązuje do epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Na szczęście, po produkty Pan Tu Nie Stał nie trzeba czekać godzinami w długiej kolejce.

Sukcesywnie od 17 marca łódzka marka udostępnia na swoich profilach w social mediach nowe reklamy bielizny, które swoją stylistyką silnie nawiązują do czasów PRLu. „Majtki to nie luksus, to konieczność” – ciężko się z tym nie zgodzić. A te konkretne, podobno „działają nie tylko upiększająco, ale również antyseptycznie” (a przynajmniej o tym zapewnia nas producent). Najnowsze reklamy majtek PTNS są jak wycięte ze starych numerów „Przekroju”. Zostały zaprojektowane tak, aby nawet w wersji cyfrowej wyglądały jak wydrukowane na starym papierze gazetowym. Uwagę przykuwają nie tylko atrakcyjni modele w figlarnych bokserkach. Zdjęcia zostały bowiem okolone listą zalet, jakie posiada bielizna oraz z pozoru prostymi sloganami nawiązującymi do potrzeb polskich konsumentów sprzed 40 lat. PRL’owski klient nie stałby bowiem w kilometrowej kolejce, aby ostatecznie kupić produkt niepotrzebny i słabej jakości. Zaletą majtek ma być również ich gumka: wyprodukowana w Polsce, ale nieustępująca tego typu produktom z zagranicy. W ten prosty sposób marka oddaje hołd produkcji lokalnej i przekonuje potencjalnego klienta, że to, co „made in Poland”, jest dobrym wyborem.

Dodatkowo, omawiając już stricte kwestię wzornictwa samych bokserek, jest ono ukłonem w stronę żartu i humoru, którym charakteryzuje się cała strategia marketingowa firmy. Na wcześniej wspomnianej już gumce widnieje napis… „majtki”. Można tutaj dopatrzeć się pewnej satyry, a nawet parodii kultowej już bielizny Calvina Kleina. Ten zabieg jest jednym z dowodów na to, że według PTNS ma być zabawnie, humorystycznie, ale w dalszym ciągu po polsku, w duchu PRLu. Jednocześnie przekaz jest czytelny, ciekawie zrealizowany graficznie oraz atrakcyjny wizualnie, szczególnie dla wielbicieli tak modnego ostatnimi czasy vintage’u. Nowe reklamy, możliwie zapowiadające całą kampanię, dopełniają ogólny wizerunek łódzkiej marki i sprawiają, że z niecierpliwością czekamy na więcej.

Tekst: Sylwia Nowińska

 

>>>Przeczytaj również: CASE STUDY: Czy amerykańska moda jest dziś mniej atrakcyjna?