Nowe cło na przesyłki z Chin szybko odbiło się na popularności największych azjatyckich platform w Polsce. Jak wynika z najnowszych danych, w ciągu miesiąca Temu straciło ponad 3,5 mln użytkowników, a AliExpress – około 1,5 mln. Chińscy giganci już próbują ograniczyć skutki nowych przepisów, przenosząc towary do europejskich magazynów i otwierając się na lokalnych sprzedawców.
W tym artykule przeczytasz:
- ilu użytkowników straciły Temu i AliExpress,
- jak działa nowe cło na przesyłki z Chin,
- dlaczego opłata może przekroczyć 3 euro za paczkę,
- jak chińskie platformy zmieniają swój model działania w Europie.
Wystarczył jeden miesiąc. Temu i AliExpress już tracą miliony użytkowników
Jak podaje PAP, powołując się na dane Mediapanel, liczba polskich użytkowników Temu zmniejszyła się z 16,68 mln w czerwcu do 13,1 mln w lipcu 2026. Oznacza to spadek o 3,58 mln osób, czyli o ponad 21% w ciągu miesiąca. Tym samym platforma spadła na trzecie miejsce w rankingu zakupów online w Polsce, plasując się za Allegro i Media Expert.
Równie duży spadek zaliczyło AliExpress, które zakończyło lipiec z 8,43 mln użytkowników wobec 9,975 mln miesiąc wcześniej. To wynik niższy o ponad 15%.
Co istotne, Mediapanel mierzy ruch w serwisach i aplikacjach, a nie liczbę transakcji czy wartość sprzedaży. Mimo to moment spadku liczby użytkowników wyraźnie pokrywa się z wejściem nowych zasad celnych w UE.

Dowiedz się więcej: To koniec tanich paczek z Chin. Od 1 lipca zakupy mogą być droższe
3 euro to dopiero początek. Jak działa nowe cło na przesyłki z Chin?
Do niedawna paczki o wartości do 150 euro spoza UE były objęte zwolnieniem celnym. Od 1 lipca 2026 zastąpiło je tymczasowe cło w wysokości 3 euro, które ma obowiązywać przez dwa lata, do 1 lipca 2028 roku.
Opłata nie zawsze wynosi jednak 3 euro za całą paczkę ani za każdą sztukę produktu. Jest ona naliczana za poszczególne pozycje wynikające z klasyfikacji celnej, czyli kilka sukienek należących do tej samej kategorii może wiązać się z dodatkową opłatą 3 euro. Z kolei sukienka, zabawka i kosmetyk w jednej paczce – ze względu na to, że są objęte różnymi kodami – mogą zwiększyć dodatkowe koszty do 9 euro.
Nowe zasady uderzają najmocniej w różnorodne koszyki obejmujące wiele tanich produktów. To właśnie na takich zamówieniach Temu, AliExpress czy Shein zbudowały swoją popularność.

Jak chińscy giganci próbują obejść cło? Sklepy przenoszą towary do Europy
Azjatyckie platformy już wcześniej przygotowywały się do zmian. W odpowiedzi na dodatkowe opłaty celne zaczęły wysyłać większe partie towarów do magazynów znajdujących się w Unii Europejskiej. I to właśnie stamtąd realizują zamówienia, aby ograniczyć skutki nowych przepisów celnych. Chińskie sklepy rozwijają również współpracę z europejskimi sprzedawcami.
Temu inwestuje w model local-to-local, który umożliwia lokalnym firmom sprzedaż i realizację dostaw na terenie Europy. Platforma już w kwietniu 2025 roku podpisała porozumienie z DHL i zapowiedziała, że docelowo nawet 80% jej europejskiej sprzedaży może pochodzić właśnie z tego modelu.
„Łącząc nasze możliwości logistyczne z innowacyjną platformą Temu, możemy tworzyć bardziej wydajne, zgodne z przepisami i wygodne rozwiązania, które przyniosą korzyści zarówno konsumentom, jak i lokalnym firmom na obsługiwanych przez nas rynkach”
– komentowała w kwietniu Katja Busch, CCO i dyrektor ds. rozwiązań i innowacji w DHL.
Podobny kierunek obrało Shein, które pod koniec 2025 roku otworzyło pod Wrocławiem magazyn pełniący funkcję centrum operacji logistycznych w Europie.
„Z dumą ogłaszamy oficjalne otwarcie naszego nowego obiektu w Polsce, gdzie w szczególności Wrocław od 2022 roku stanowi strategiczną bazę naszej europejskiej logistyki. Wzmacnia to nasze długoterminowe zaangażowanie w regionie, a jednocześnie pomaga nam lepiej obsługiwać klientów w całej Europie, zapewniając szybsze i bardziej niezawodne dostawy”
– mówił Leonard Lin, prezes Shein na region EMEA.
Omijają nowe cło? Zmiana modelu też będzie kosztować
Przeniesienie towarów do europejskich magazynów jest legalnym sposobem na ograniczenie skutków nowych przepisów, a nie zwolnieniem z należności. Produkty nadal trzeba sprowadzić do UE i rozliczyć zgodnie z zasadami importu, dlatego chińscy giganci nie unikną dodatkowych opłat. Do tego ponoszą również koszty magazynowania, utrzymywania zapasów i lokalnej logistyki.
Co więcej, obecne cło jest rozwiązaniem przejściowym. Od lipca 2028 będzie naliczane według standardowych taryf celnych, a wysokość opłaty będzie zależeć między innymi od rodzaju sprowadzanego produktu.

Może Cię zainteresować: Wraca temat podatku cyfrowego. Rząd chce walczyć z chińskimi gigantami
FAQ
Ile wynosi nowe cło na przesyłki z Chin?
Od 1 lipca 2026 roku obowiązuje tymczasowe cło w wysokości 3 euro za pozycję wynikającą z klasyfikacji celnej w przesyłce o wartości do 150 euro.
Czy nowe cło dotyczy wyłącznie chińskich platform?
Nie. Przepisy obejmują towary wysyłane do konsumentów w UE ze wszystkich państw spoza wspólnoty.
Do kiedy będzie obowiązywać cło w wysokości 3 euro?
Tymczasowa stawka ma obowiązywać do 1 lipca 2028 roku. Później zastąpią ją standardowe cła zależne od rodzaju produktu.
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
