Aleksandra Antończak

Nowa generacja mody: Aleksandra Antończak “Moja autentyczność zaczęła się w momencie, kiedy przestałam udawać i tworzyć pod innych”

Aleksandra Antończak nie projektuje po to, by dopisać kolejny produkt do modowego obiegu. Twórczyni New Formz Studio i założycielka Maryja Vintage szuka potencjału tam, gdzie inni widzą koniec historii ubrania: w jakościowych rzeczach z drugiego obiegu, skrawkach materiałów, surowych szwach i niedoskonałościach. Jej moda wyrasta z intuicji, dekonstrukcji i potrzeby wolności od perfekcyjnych zasad, a jednocześnie staje się głosem młodego pokolenia, które coraz częściej pyta nie tylko „co nosić?”, ale też „po co kupować więcej?”.

W cyklu „Nowa generacja mody” rozmawiamy z projektantką, która deinfluencing zamienia w twórczą praktykę, upcycling traktuje jako formę indywidualizmu, a ubranie jako narzędzie komunikacji, zabawy i osobistej sprawczości.

Aleksandra Antończak to twórczyni marki New Formz Studio oraz założycielka vintage shopu Maryja Vintage. W swoich prywatnych social mediach postawiła na deinfluencing: zamiast namawiać do kolejnych zakupów daje gotowe patenty na to, jak z ubrań kurzących się w szafie stworzyć coś absolutnie unikalnego. Pokazuje, jak tchnąć w ubrania nowe życie i po prostu dobrze się tym bawić i eksperymentować z własnym stylem bez perfekcji czy sztywnych reguł. 

Już jako nastolatka wybrała drogę własnego eksperymentowania, rozwoju i budowania marki całkowicie od zera, w zaciszu małego miasta. Równolegle studiuje psychologię i interesuje się psychologią konsumpcji, co pozwala jej patrzeć na ubiór nie tylko przez pryzmat estetyki, ale przede wszystkim jako narzędzia komunikacji społecznej, ludzkich wyborów oraz zachowań.

Jej projektowanie to czysta, intuicyjna dekonstrukcja. Ola bierze na warsztat jakościowe klasyki z drugiego obiegu, rozbija je na części pierwsze, a potem składa po swojemu. Zostawia surowe wykończenia, strzępienia i widoczne szwy, bo to w historii materiału i samym procesie widzi największą wartość.

Jej podejście do projektowania wyrasta z lekcji wyniesionych od silnych kobiet z najbliższego otoczenia, które nauczyły ją dostrzegać potencjał tam, gdzie inni widzą jedynie zużyty materiał. To one pokazały jej, że każda tkanina, niezależnie od swojej historii, może stać się czymś nowym, autentycznym i znaczącym. W świecie, który cierpi na obsesję perfekcji, ona wybiera piękną niedoskonałość i daje tkaninom drugą szansę.

Jej bezkompromisowe podejście zostało już zauważone przez branżę, Ola ma na koncie finał pierwszej edycji konkursu Designers Play Sustain 2024 oraz finał prestiżowego Modopolis podczas III Forum Mody Polskiej.

Aleksandra Antończak

Określ swoją modę, swój styl w 5 słowach…

Błądzenie, impresyjność, dekonstrukcja, intuicja, funkcjonalność

Jak z biegiem czasu zmieniła się Twoja modowa twórczość?

Długo żyłam w przekonaniu, że projektowanie wymaga dyplomu i dopasowania się do sztywnych reguł gry. Poważnie myślałam o studiach modowych, żeby poznać zasady i „nauczyć się fachu”. Szybko jednak zrozumiałam, że najmocniej rozwijam się w totalnym chaosie tworzenia, bez planów, oczekiwań i wiecznego oglądania się na innych. Im bardziej poznawałam ten świat, tym mocniej nudziły mnie rzeczy stawiane w nim na piedestale. Perfekcja, luksus i klasyczna elegancja zaczęły mnie po prostu ograniczać. Zamiast tego polubiłam nawet ostatnio własne błędy i potknięcia. Czuję, że dopiero niedawno, po wielu próbach i pasmach potyczek zaczęły powstawać rzeczy, które są naprawdę moje. Dziś kręci mnie sam proces, widoczne szwy i surowe wykończenia, w którym czuć energię ludzkich rąk. Uczę się po prostu ufać swojej intuicji, nie mam tutaj żadnego, magicznego przepisu.

Aleksandra Antończak, New Formz Studio

Najnowsza kolekcja jest dla…

tych, którzy nie szukają nudnej poprawności. W pierwszej, odważnej jak dla mnie kolekcji Ugly Garden rok temu, sięgnęłam po skrawki, dosłownie po odpady z moich poprzednich kolekcji i na nich zbudowałam całą pokazową kolekcje. Aktualnie w drugiej kolekcji Re:CONSTRUCT sięgam również po skrawki, ale też po jakościowe klasyki i rozkładam je na części pierwsze, daleko od sztywnej formy. Zostawiam surowe wykończenia i widoczne szwy, bo to właśnie te niedoskonałości dają ubraniu charakter. Nie trzymam się szablonów, tnę i łączę materiały pochłonięta całym procesem. Chcę, aby osoby noszące moje ubrania czuły tę samą wolność i sprawczość, którą czuję ja podczas tworzenia ich.

Gdzie/jak najlepiej obserwować Twoją twórczość?

Głównie na moim prywatnym Instagramie @al.antonczak oraz Instagramie marki New Formz Studio @newformzstudio, ale także na Tik Toku (@superoseme), gdzie wrzucam luźniejszy content. Myślę również nad założeniem konta na Youtube, gdzie chciałabym bardzo autentycznie i od kuchni przedstawiać branżę modową oraz prawdziwą, niekoloryzowaną drogę młodych twórców w Polsce rozwijających swoją działalność. Ale zobaczymy!

Aleksandra Antończak, New Formz Studio

Co wg Ciebie jest największym wyzwaniem dla projektantów mody w Polsce?

Z jednej strony wciąż silne jest u nas myślenie, że ubiór musi manifestować status, przez co prestiż mierzy się logo, a rzeczy z drugiego obiegu traktuje jako niedostatek. Z drugiej strony mamy młodsze pokolenie, ono szuka unikalności, sięga po niszowe marki, ale jednocześnie błyskawicznie wpada w pułapkę fast fashion i mikrotrendów generowanych przez algorytmy. Najtrudniejsze, a zarazem najciekawsze dla niezależnego twórcy to wejść między te dwa światy i pokazać, że świadome wybory i tworzenie to nie żaden kompromis, tylko najczystsza forma indywidualizmu.

Jak oceniasz wsparcie dla młodych projektantów w Polsce?

Ciężko mi o tym mówić, bo od samego początku rozwijamy się totalnie organicznie, bez grantów, stypendiów czy programów wsparcia. Widzę oczywiście, że pojawia się coraz więcej inicjatyw dla młodych twórców, ale na razie mam wrażenie, że są one skierowane do dość zamkniętego grona twórców. Wierzę, że jednak niedługo się to zmieni.

Aleksandra Antończak, New Formz Studio

Jak Twoim zdaniem będzie wyglądała polska moda za 5 lat?

Mam nadzieję, że ostatecznie zmęczymy się przewagą algorytmów, które dziś mówią nam, jak mamy wyglądać i kim być. Ludzie zaczną szukać ulgi i autentyczności. Marzy mi się po prostu więcej swobody, więcej przestrzeni na niedoskonałość, wygodę i swobodę, a mniej pogoni za trendami i perfekcją. Chciałaby, żebyśmy zamiast ślepo kopiować to, co podsuwają nam ekrany, zaczęli wreszcie bawić się własnym stylem. W końcu to ma być przecież dodatek do naszego życia i  przyjemność…

Czy widzisz w niej więcej miejsca na zrównoważony rozwój i etyczną produkcji?

Tak, ale pod warunkiem, że zrównoważony rozwój przestanie być traktowany jako chwyt marketingowy i przestanie być sprowadzany do nudnej bluzki z biomateriałów. Dla mnie marki zrównoważone to nie tylko marki upcyclingowe, ale również takie, które stawiają na funkcjonalność, nie krzyczą i nie manipulują. Projektanci często boją się zrównoważonej mody, bo wydaje im się, że w tym modelu nie da się zrobić biznesu i wyskalować marki. A to mit. Światowe marki, takie jak Hodakova czy Marine Serre, udowadniają, że odpowiedzialne, cyrkularne kolekcje mogą odnieść ogromny sukces komercyjny. Zrównoważona moda nie musi być kolejnym sztywnym schematem. Każdy z nas może zdefiniować ją po swojemu. Na moim Instagramie pokazuję to przez zabawę jedną rzeczą, którą na pewno masz już w szafie – dobrą bazą, którą można założyć i zawiązać na kilka różnych sposobów. To nie nudny minimalizm, to kreatywność. Właśnie na tej wielofunkcyjności zamierzam zbudować moją pierwszą kolekcję ready to wear, którą odszyjemy lokalnie w małym zakładzie krawieckim w Polsce.

Aleksandra Antończak, New Formz Studio

Co poradziłabyś młodym twórcom, którzy dopiero zaczynają przygodę z modą?

Przede wszystkim poradziłabym, żeby zaufali własnej niewiedzy. Jedna z moich największych inspiracji, projektantka Ellen Hodakova, powiedziała kiedyś, że czasami to właśnie nieznajomość zasad pozwala nam skutecznie zmieniać zastane systemy. Kiedy nie jesteśmy jeszcze ukształtowani przez sztywne schematy i cudze oczekiwania, patrzymy na świat świeżo i bez uprzedzeń, a to ogromna wartość. Pozwólcie sobie na deestetyzację, na nieperfekcyjność i wyciąganie nowej wartości z rzeczy, które inni spisali na straty.

Jaką jedną zasadę warto zapamiętać, by utrzymać autentyczność w branży?

Twórz więcej, niż konsumujesz. I nie chodzi tu tylko o ubrania, ale o bezrefleksyjne chłonięcie opinii, trendów i wiadomości, które nieświadomie programują nasze myślenie o sobie i swojej twórczości. Sama bardzo dbam o swoje otoczenie, jakość informacji oraz bodźców, które do mnie docierają, bo to one przecież kształtują nasze myśli, a później rzeczywistość. Moja autentyczność zaczęła się w momencie kiedy przestałam udawać, patrzeć na innych, tworzyć pod innych i zaczęłam robić rzeczy po prostu po swojemu. Czyli jakieś kilka miesięcy temu :)

Przeczytaj również: Nowa generacja mody: Wiktoria Frankowska “Najciekawsze marki powstają wtedy, kiedy projektant ma odwagę budować własny świat i własną perspektywę”

Aleksandra Antończak, New Formz Studio

Aleksandra Antończak, New Formz Studio

 

Magda Posełek Avatar

Redaktor naczelna Fashion Biznes. Od ośmiu lat związana z portalem, gdzie tworzy i nadzoruje treści dotyczące mody, biznesu i nowych trendów w branży. Specjalizuje się w analizach rynku, wywiadach z kluczowymi postaciami sektora oraz w tematach związanych z rozwojem marek modowych w Polsce i na świecie.