Trzy flakony perfum Pani Zalewska od marki Miraculum. Od lewej: różowy, czerwony i granatowy. Każdy ma złotą zakrętkę.

Ikona PRL-u powraca! Multimilioner reaktywuje legendarną markę kosmetyczną

Miraculum, ikona PRL-u, wraca na salony. Legendarna marka – niegdyś symbol luksusu i elegancji – ma szansę odzyskać dawny blask. Za spektakularną reaktywację odpowiada multimilioner Marek Kamola, który przejął stery firmy i tchnął w nią nowe życie. Jak wyglądała burzliwa historia marki i czego możemy spodziewać się po Miraculum w najbliższej przyszłości?

Partner kampanii – mobile article

Tego dowiesz się z artykułu:

  • Jak powstała marka Miraculum i dlaczego zyskała status „perły PRL-u”?
  • Jak wyglądały złote lata marki i co doprowadziło do jej upadku?
  • Kto próbował ratować firmę po transformacji ustrojowej?
  • W jaki sposób Marek Kamola przejął kontrolę nad przedsiębiorstwem i jak je zrestrukturyzował?
  • Jakie efekty przyniosły zmiany – w tym wzrost sprzedaży i powrót klasyków?

Sprawdź też: Avon trafi na półki popularnej drogerii

Miraculum – perła PRL-u

Marka Miraculum, nazywana również perłą PRL-u, powstała w 1924 r. Historię jednej z ulubionych firm kosmetycznych Polek zapoczątkował Leon Luster – przedsiębiorca i lekarz. Dzięki wizji twórcy produkty Miraculum szybko osiągnęły sukces i już w latach 30. były uznawane za synonim luksusu, reklamowany przez Hankę Ordonównę i Zofię Batycką. Nie bez powodu – za opakowanie kremu polskiej marki trzeba było zapłacić 72 zł. Dziś wydaje się to niewiele, jednak w tamtych czasach – jak zdradza „Puls Biznesu” – tyle właśnie wynosiła połowa pensji przeciętnego urzędnika.

„Miraculum po łacinie oznacza »cud« – nieprzypadkowo pod takim szyldem Leon Luster zarejestrował przedsiębiorstwo, które miało produkować »najcudowniejsze« kosmetyki w Polsce. Dzięki niestrudzonym badaniom i niezłomnej miłości do piękna założyciela Miraculum tworzone przez Niego preparaty trwale podbiły serca kobiet”

– czytamy na stronie internetowej marki.

Można śmiało powiedzieć, że Miraculum Leona Lustera zrewolucjonizowało rynek kosmetyczny w Polsce. I nie tylko, bo produkty sygnowane nazwą marki doceniono również w Paryżu. Tam właśnie w 1931 r. firma zdobyła złoty medal na międzynarodowej wystawie. Zwycięstwo zapewnił jej puder.

Co ciekawe, twórca marki był nie tylko wizjonerem. To właśnie dr Luster zaczął jako pierwszy stosować podział na rodzaje cery. Jednocześnie oferował zróżnicowany asortyment – od mydła i pasty do zębów, przez dezodoranty, aż po preparaty do depilacji. 

Czarno-białe zdjęcie reklamowe kobiety w ciemnych krótkich włosach. Kobieta stoi na zewnątrz, na tle drzew, ma na sobie biało-czarną sukienkę i trzyma w ręku flakon lakieru do włosów, a w drugiej: papierowe opakowanie.
Reklama kosmetyków Miraculum z lat 60. / fot. Forum

Przeczytaj też: Te marki dermokosmetyczne warto znać

Luksus, który zamienił się w kryzys

Pani Walewska nie potrzebuje przedstawienia – te kultowe perfumy damskie zachwycają połączeniem jaśminu, hiacyntu, białego piżma i drzewa sandałowego. To właśnie tą kompozycją chciały przez dekady pachnieć Polki. Z kolei panowie chętnie sięgali po Brutala – intensywną wodę kolońską, której nie sposób pomylić z niczym innym. W latach 70. kosmetyki Miraculum nadal były symbolem luksusu. To również wtedy marka planowała wielką rozbudowę zakładu.

Jednak w latach 80. nadszedł kryzys, który nie ominął również Miraculum. Legendarna marka próbowała walczyć z problemami i konsekwencjami burzliwej rewolucji. Firma szukała inwestora, aż wreszcie znalazła zainteresowanego przedsiębiorcę w ZSRR. Wszystko zmierzało do rozpoczęcia masowej produkcji w 1989 r., wspieranej przez radzieckie firmy.

Tak się jednak nie stało. Transformacja ustrojowa i rozpad ZSRR uniemożliwiły rozwój Miraculum i zapoczątkowały liczne problemy w polskiej marce. Firma musiała zmierzyć się z zagraniczną konkurencją, która szybko zdominowała zarówno sklepowe półki, jak i kosmetyczki Polek oraz Polaków. Wizja, historia i legenda Miraculum okazały się niewystarczające.

Upadek legendy

O dalszych losach opowiada „Gazeta Wyborcza”, która wspomina o okresie po prywatyzacji legendarnej firmy, przeprowadzonej w latach 90. Marka miała kilku właścicieli, jednak żaden z nich nie był w stanie poradzić sobie z problemami finansowymi i przywrócić Miraculum do czasów świetności. Na liście przedsiębiorstw, które próbowały uratować markę kosmetyczną, znalazły się między innymi Rubicon Partners czy Kolastyna.

Rosnąca konkurencja, nieudane restrukturyzacje i dynamiczny spadek sprzedaży doprowadziły do upadku legendy. W 2009 r. firma Miraculum zanotowała 79 mln długu i w efekcie ogłosiła upadłość.

Milioner na ratunek Miraculum

Nadzieja na reaktywację i powrót do czasów świetności Miraculum pojawiły się w 2024 r., gdy marką zainteresował się akcjonariusz Benefit Systems, Marek Kamola. Milioner kupił 42% akcji firmy… i zwolnił zarząd, stając na czele przedsiębiorstwa. Za powód swojej radykalnej decyzji podał problemy z płynnością i zarządzaniem stanami magazynowymi oraz spadek sprzedaży eksportowej.

Stawiając wszystko na jedną kartę, Marek Kamola rozpoczął odbudowę perły PRL-u. Milioner przeprowadził restrukturyzację, odświeżył kultowe linie produktowe, a także wprowadził nową strategię sprzedażową. Jednocześnie nie zapomniał o bogatej historii, w której tkwi siła Miraculum.

Wielki powrót po stu latach?

W 2024 r. Miraculum świętowało swoje 100. urodziny. Z tej okazji marka opublikowała na swoim blogu wpis, w którym zdradza plany na przyszłość.

„Celem Miraculum jest odbudowanie wiodącej pozycji na polskim rynku kosmetycznym, jako firma skupiająca dobre, polskie marki i oferująca komplementarną gamę produktów. Miraculum świętuje 100 lat piękna i pielęgnacji i z dumą spogląda w przyszłość, gotowa na kolejne lata tworzenia kosmetycznych cudów”.

Dziś możemy podziwiać efekty decyzji Kamoli. Miraculum zakończyło Q1 2025 r. z 17-procentowym wzrostem sprzedaży i przychodami na poziomie 15,5 mln zł. Z kolei W I połowie 2025 r. spółka zanotowała sprzedaż netto na poziomie 27,66 mln zł (+8% r/r).

Flagowe produkty pozostają niezmienne: to nadal woda kolońska Brutal oraz perfumy Wars i Pani Walewska. Jednak oprócz marketingowej nostalgii Kamola chce dotrzeć też do młodszych klientów, korzystając z rosnącej popularności na estetykę vintage. Świetnym przykładem są np. perfumy Chopin. Czy uda mu się odbudować legendę?

Może Cię zainteresować: Najlepsze polskie marki z biżuterią vintage. Znajdziesz je w stolicy

Zdjęcie główne: Instagram @pani_walewska_cosmetics

Katarzyna Wendzonka Avatar

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.