Rosyjski projektant streetwearu Gosha Rubchinskiy, który w 2018 roku zamknął swój dom mody w cieniu kontrowersji, powraca z nową energią i odświeżoną strategią. Marka startuje od podstawowych kolekcji, a w planach są również projekty z pogranicza couture.
Gosha Rubchinskiy powraca po siedmiu latach
Gosha Rubchinskiy, jeden z najbardziej rozpoznawalnych twórców postradzieckiego streetwearu lat 2010., ogłosił reaktywację swojego brandu. Założona w 2008 roku marka zdobyła międzynarodowy rozgłos dzięki współpracy z Comme des Garçons i Dover Street Market. Teraz, po siedmiu latach przerwy, projektant rozpoczyna „nowy rozdział”, który – jak sam mówi – ma być budowany „od fundamentów”.
W sprzedaży internetowej pojawiła się już podstawowa kolekcja T-shirtów, bluz, spodni dresowych, plecaków i kurtek bomber. Pełniejsza odsłona z jeansami i płaszczami zaplanowana jest na koniec miesiąca. W przyszłości oferta ma poszerzyć się o damską linię, bardziej złożone projekty designerskie, a nawet haute couture.
Nowa polityka i kolektywny model biznesu
Rubchinskiy podkreśla, że tym razem działa w formule „kolektywnego przedsięwzięcia”, finansowanego ze środków własnych oraz wsparcia przyjaciół. Marka zrywa z dawnymi metodami castingów, które w 2018 roku doprowadziły do publicznych oskarżeń wobec projektanta. Teraz za współpracę z modelami odpowiada dedykowany dyrektor castingu oraz agencje – wszystko w warunkach przejrzystości i profesjonalizmu.
Projektant przyznaje, że wcześniejsze rekrutowanie modeli online było błędem: „Na żywo z zespołem wygląda to zupełnie inaczej, dlatego zmieniamy procedury” – tłumaczy.
Światowe plany i spotkania z fanami
Nowa marka Rubchinskiy’ego działa w modelu D2C (direct-to-consumer), ale nie wyklucza współpracy z multibrandowymi sklepami przy specjalnych kolekcjach. Projektant rozważa również otwarcie butików, jednak nie zamierza wracać na tradycyjny kalendarz fashion weeków. Zamiast pokazów planuje „małą światową trasę” po Chinach, Japonii i USA, obejmującą wydarzenia kulturalne łączące modę, muzykę i fotografię.
Jeszcze w tym roku ma ukazać się książka fotograficzna podsumowująca ostatnie dwie dekady pracy projektanta. Wszystko to sugeruje, że Rubchinskiy wraca do gry z wyraźnie inną, dojrzalszą strategią, stawiając na bliskość z odbiorcami i transparentność działań.
Przeczytaj również: Historia marki Batycki. Sukces, który zamienił się w dramat
