Rosyjska it girl śmiertelnie chora? Miroslava Duma opublikowała poruszający wpis

4351
źródło: instagram.com/miraduma

Miroslava Duma wyznała wstrząsającą prawdę o swoim zdrowiu – rosyjska influencerka i dziennikarka cierpi na ciężką, nieuleczalną chorobę płuc.

Baczni obserwatorzy sceny modowej z pewnością od lat kojarzą postać Miroslavy Dumy. Jej wizerunek niezwykle często pojawiał się na fotografiach street style, przyciągając ogromne grono fanów stylu rosyjskiej milionerki. Zawodowo Duma jest współzałożycielką branżowego portalu Buro 24/7. Rosjanka prowadzi fundusz inwestycyjny Future Tech Lab, którego działanie koncentruje się wokół wykorzystania najnowszych technologii w modzie. Nazwisko Dumy znalazło się również na liście BoF 500 – wśród najbardziej wpływowych osób w świecie branży fashion.

34-letnia ikona stylu postanowiła podzielić się z obserwatorami szokującą informacją na temat stanu swojego zdrowia. W ostatnim poście na Instagramie wyznała, że zmaga się z ciężką, niezwykle rzadką, nieuleczalną chorobą płuc. Jak ujawniła w długim i szczerym wpisie, diagnoza lekarzy zmusiła ją do przewartościowania swojego życia.

View this post on Instagram

Earlier this year I was diagnosed with a rare lung disease, and given 7 months to live. It was crazy scary then, but looking back, I realise that the past few months of recovery were possibly the happiest months of my entire life. I suddenly stopped running the marathon and realized how much I love life, how beautiful our world is and how much I want to stay here. With the people I love. For the first time in my life, I saw the bright blue of the skies. And the beautiful green of the trees. As if I had lived on a different planet before. I wake up happy, just because I can spend one more day here. Not asking for more or trying to run faster. My entire life I was seeking approval and obsessing over “likes” both in the physical and virtual worlds, without realizing that I actually had to learn how to “like” myself first. Years of self criticism and doubt, stress, dieting, physically, mentally and emotionally pushing and pushing myself got my immune system to collapse and I had made myself fatally sick. I now realise that these past months were also the most creative months of my entire 34 years. Yet success to me today is not measured by external indicators anymore, but by what’s inside. It is measured by my own health, and the health of those I love. It is measured by how I choose to contribute to the world. For the past 2 years, the Universe caused me to experience a number of remarkably serendipitous events that sometimes felt surreal; like how a silly mistake, made by my lawyer, led me to an early diagnosis, and gave me a chance to live. I saw signs everywhere. As if someone was telling me: “don’t give up”. Today I continue to follow my big dream, and genuinely believe it can help save our planet. No matter what. And against all odds. One day I hope I’ll be able to tell you all about it. And most importantly: Thank you to all the wonderful people in my life, I love you with all my heart (and my lungs ?).

A post shared by Miroslava Duma (@miraduma) on

Miroslava Duma prowadziła dotychczas niezwykle energiczne życie, wkładając ogrom energii w pracę i jednocześnie ogromną pasję. Rosjanka żyła szybko, ignorując wszelkie objawy choroby, które jednak w pewnym momencie nasiliły się na tyle, że zmusiły ją do wizyty u lekarza.

Wszystko zmieniło się nagle, na początku tego roku, gdy usłyszała diagnozę. U Miroslavy Dumy wykryto rzadką, bardzo poważną chorobę płuc. Okazało się, że osiągnęła ona tak zaawansowane stadium, że lekarze nie pozostawiali złudzeń na wyzdrowienie – poinformowali ją, że pozostało jej zaledwie siedem miesięcy życia.

Duma przewartościowała wówczas swoje życie i uświadomiła sobie, jak ważna jest dla niej rodzina i codzienność, czyli aspekty poza pracą. Winę za stan zdrowia blogerka zrzuciła na siebie i swój dotychczasowy styl życia. Nie poddała się jednak, postanawiając walczyć o każdą chwilę, jaka jej pozostała. To było szalenie przerażające, jednak patrząc wstecz, zdaję sobie sprawę, że ostatnie kilka miesięcy rekonwalescencji to był prawdopodobnie najszczęśliwszy czas w całym moim życiu – poinformowała na swoim koncie na Instagramie.

Nagle przestałam biegać w ‚maratonie’ i zdałam sobie sprawę, jak bardzo kocham życie, jak piękny jest nasz świat i jak bardzo chcę tu zostać z ludźmi, których kocham – czytamy pod jej ostatnim postem na Instagramie.

Miroslava Duma nie ujawnia we wpisie szczegółów odnośnie obecnego stanu zdrowia. Sądząc po jej słowach, możemy odnieść wrażenie, że jej stan nieco się unormował. We wpisie zaznacza, że ma nadzieję, że pewnego dnia ujawni więcej szczegółów na temat swojej walki o życie i marzenia.

Historia Miry Dumy może być przestrogą dla każdego z nas – by doceniać, co mamy, sięgać po plany i marzenia i pokochać siebie i otaczający nas świat, bo nigdy nie wiemy, co może przynieść los.

>>> Przeczytaj również: H&M rozpoczyna program wypożyczania ubrań! Wszystko w ramach ochrony środowiska