Aleksandra Szymańska, dyrektor IPK. Wywiad o rozwoju i wsparciu polskiej mody.

4 mln zł trafi na rozwój polskiej mody! Wywiad z Aleksandrą Szymańską – Dyrektor Instytutu Przemysłów Kreatywnych

Przez lata polska kreatywność stała na rozdrożu. Choć nazwiska takie jak Magda Butrym czy sukcesy polskiego gamedevu podbijały świat, reszta sektora mody i designu operowała w poczuciu chronicznego niedofinansowania i braku systemowego wsparcia. Indywidualny talent był (i jest) niekwestionowany, ale wejście na rynki międzynarodowe, budowanie globalnej strategii czy nawet sfinansowanie prestiżowego pokazu mody, pozostawało niemożliwą misją dla większości projektantów. Ten brak infrastruktury i strategicznej wizji sprawiał, że polskie branże kreatywne, które na świecie stanowią nawet 5% PKB, w kraju długo tkwiły w pułapce niewykorzystanego potencjału. 

To jest moment, w którym polska kreatywność przechodzi od marazmu braku systemowości do konkretnych, mierzalnych działań i finansowego wsparcia. Dyrektorka IPK, z pełną świadomością wyzwań, opowiada nam o pierwszym w historii Polski „Fashion Council”, o potrzebie sieciowania kultura-biznes-technologia i dlaczego media – te branżowe i te lifestylowe – muszą włączyć się w budowanie polskiej soft power. Przed wami wyjątkowa rozmowa Joanny Mroczkowskiej z Aleksandrą Szymańską, dyrektorką Instytutu Przemysłów Kreatywnych (IPK).

Joanna Mroczkowska: Instytut Przemysłów kreatywnych, którego jesteś dyrektorką, wcześniej funkcjonował pod nazwą Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych. Skąd ta zmiana?

Aleksandra Szymańska: Zmiana nazwy była moim celem jeszcze na etapie pisania koncepcji konkursowej. Niestety dla polskiego języka creative industries zostały przetłumaczone kiedyś jako przemysły kreatywne, a nie branże, a to tworzy barierę rozumienia czym są. Odpowiadam na pytania o ich znaczenie każdego dnia. Jednocześnie to część nazwy, która najlepiej oddaje czym się zajmujemy – dlatego zostały. 

Natomiast zmiany idą nie tyle za nazwą, co za całą koncepcją, którą realizujemy. Jednocześnie musimy mierzyć siły na zamiary – jesteśmy małą instytucją dla bardzo dużego i zróżnicowanego sektora. Branże kreatywne to dziedziny sektora kultury i kreatywnego, ale też odmienne jeśli chodzi o otoczenie rynkowe i warunki konieczne dla rozwoju, wymagające odrębnych strategii. W różnym stopniu wymagają wsparcia publicznego, różne drogi rozwoju i narzędzia są dla nich skuteczne. Strategia wsparcia sektora kreatywnego musi być interdyscyplinarna, bo łączy rozwój kultury i sektora kreatywnego, ale też wsparcie dla innowacji, gospodarki, rozwoju przedsiębiorstw i wreszcie eksportu. 

Wytłumacz proszę do jakich celów Instytucja została powołana?

IPK powstał, aby wspierać rozwój branż kreatywnych czyli tych bazujących na twórczości artystycznej i kreatywności, ale mających potencjał skalowania, wytwarzania dodatkowej wartości, miejsc pracy. W Polsce branżą wspieraną silnie ze środków publicznych jest film – cała polska kinematografia. Ale branże kreatywne to też media, architektura, branża wydawnicza. To wreszcie dziedziny, które wspierać ma Instytut Przemysłów Kreatywnych: design, moda, muzyka czy gamedev, który jest dziś najbardziej dynamicznie rozwijającą się dziedziną sektora audiowizualnego.

Branże kreatywne są nośnikiem polskiej kultury, jednocześnie są częścią polskiej gospodarki. W krajach takich jak Wielka Brytania czy Francja to ok. 5% PKB, w Polsce do tego dążymy, bo bycie w obiegu globalnym – budują markę Polski, atrakcyjność Polski, naszą soft power.
Ja myślisz o Francji budujesz skojarzenia z moda, muzyka czy kinematografią. Szwecja? Design, ale też muzyka. Polski gamedev ma dziś silną markę międzynarodową i wytwarza ogromną wartość gospodarczą. Marką jest na pewno polskie kino. Teraz potrzebujemy silnej marki wzorniczej i modowej – żyjemy w bardzo ciekawym kulturowo i kreatywnym kraju. 

East Bound Rome pokaz Justyny Rożek
Wydarzenie East Bound Roma. Pokaz projektów Justyny Rożek

Jako instytucja parasolowa będąca pod Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego wspiera rozwój. Wytłumaczysz w jaki sposób?

Wspieramy przede wszystkim te dziedziny, które niosą istotną wartość kulturową, czerpią z naszej tradycji, a jednocześnie mają potencjał funkcjonowania w globalnym obiegu. Wspieranie Polski na kluczowych wydarzeniach międzynarodowych typu targi, w świecie mody też tzw. tygodnie mody. Do tego misje gospodarcze, wizyty studyjne, relacje medialne – pole sieciowania jest nieskończone. Wspieramy poprzez programy wsparcia finansowego czyli system grantowy – od 2023 roku.

Ogromny obszar wsparcia to też podnoszenie kompetencji, zwłaszcza w obszarach poza artystycznych: kompetencji biznesowych, strategicznych, związanych z rozwojem i rolą technologii. Chcielibyśmy realnie sieciować ponadbranżowo: kultura – biznes – technologie i nauka to dziś bardzo bliskie sobie dziedziny, zwłaszcza jak chcemy rozwijać branże kreatywne i czynić konkurencyjnymi na świecie.
Na pewno priorytetowe są działania systemowe, takie, które budują demokratyczny system wsparcia. Takim narzędziem są programy wsparcia finansowego. W tym roku wprowadzamy program wsparcia dla polskiej mody.

Gdzie widzisz potencjał?

Zachwycamy się indywidualnymi sukcesami Magdy Butrym, a być może w bardziej sprzyjającym systemie takich wspaniałych sukcesów byłoby znacznie więcej. Nie jest łatwo zrobić dziś, korzystając wyłącznie z talentu i indywidualnych zasobów, wejść na inne rynki, pokazywać kolekcje na liczących się wydarzeniach, budować strategię międzynarodowego rozwoju. 

Dotyczy to zresztą całej branży projektowej – w całym designie od mody przez projektowanie wnętrz, architekturę po wzornictwo przemysłowe, mamy dobre szkolnictwo i masę talentów, a nie mamy aż tylu sukcesów i rozpoznawalności, które byłoby współmierne do potencjału.

Instytut działa prężnie na wielu płaszczyznach, a Ty jako dyrektorka nieustannie działasz na rzecz polskich artystów. Dopiero co utalentowani Polacy pokazywali swoje prace w Bristolu i Londynie, a polscy projektanci zrobili ogromne wrażenie podczas rzymskiego pokazu.

Showroom wydarzenia East Bound Roma
Showroom wydarzenia East Bound Roma

Opowiesz proszę o działaniach tego typu, które są nowatorskie jak na polskie instytucje państwowe?

No właśnie – z jednej strony opowiadam o wielkich i nieuchwytnych strategiach – z drugiej staramy robić się konkretne projekty, do których zapraszamy twórców i twórczynie. 

Dodam, że też pozyskujemy na to środki z zewnątrz – jesteśmy grantodawcą, a jednocześnie sami poszukujemy środków na wsparcie naszej aktywności. Przypadek Londynu czyli wystawy Elusive Senses – to nasz wspólny projekt z kuratorką Anną Szylar, zaś pokaz, a właściwe dwa pokazy mody: w Brukseli i Rzymie, to próba pokazania naszej sceny modowej – zakorzenionej w tradycji, świetnej jakościowo, jednocześnie bardzo współczesnej, w duchu mody zrównoważonej, zróżnicowanej, wzbogaconej demograficznie o nową falę projektantów i projektantek z Ukrainy czy Białorusi, którzy tworzą w Polsce. Zaznaczę, że pokaz rzymski, którego naprawdę się obawiałam, miał wspaniałą prasę, sporo relacji i zachwytów we włoskich mediach. Wykorzystujmy to!

Pokaz duetu MMC podczas East Bound w Rzymie
Pokaz duetu MMC podczas East Bound w Rzymie

Czy planowane są kolejne tego typu działania?

Na początku października siadamy do ewaluacji pierwszego roku działań i podjęcia decyzji, które kierunki sprawdzają się z uwagi na nasze możliwości (jesteśmy bardzo małym zespołem porównując z innymi instytutami narodowymi). Gdzie widzimy potencjały, co działa w danej branży, gdzie jesteśmy w stanie wnieść zmianę. 

Na pewno postawimy na nawiązanie relacji z kluczowymi wydarzeniami branżowymi na świecie i ukierunkujemy działania na miejsca, które gromadzą ekspertów i media światowe. Bardzo jestem ciekawa, czy będzie zainteresowanie programem wsparcia mody – to szansa zarówno dla uznanych twórców uzyskanie dofinansowania dla budowy strategii międzynarodowych jak dla początkujących utalentowanych projektantów i projektantek. 

Chcemy przeprowadzić konsultacje dotyczące poszczególnych strategii i działań. Właśnie zaczynamy pracę dla programem badania potrzeb polskiego sektora mody. Mamy za sobą taki raport dla branży wzorniczej. Musimy zbudować synergię z innymi instytucjami, z którymi stykają się nasze działania: z IAM-em, który promuje polską kulturę, z MSZ i instytutami polskimi, z organizacjami takimi jak Polska Agencja Inwestycji i Handlu czy PARP wspierającymi polski eksport i przedsiębiorczość.  

Wiem, że IPK dostało do dyspozycji fantastyczną przestrzeń przy ulicy Mińskiej w Warszawie. Co tam będzie się działo?

To jest perła. Zakochałam się w tej starej drukarni, którą choć czasem nazywam ją ruderą (tak, wymaga inwestycji, nie przechodziła żadnego remontu od roku 1950, kiedy została zbudowana). Ale to unikalny i wspaniały budynek, projekt Jerzego Brandysiewicza i Stanisława Zalewskiego. Wie już o tym świat mody, bo odbył się tam niejeden pokaz. Niestety nigdy nie jest tak łatwo jak się wydaje – ten budynek nie należy do instytucji, wymaga dużych nakładów i inwestycji aby mógł być w pełni wykorzystywany.

Szkic przestrzeni na Mińskiej

Właśnie wspólnymi wysiłkami z Ministerstwem Kultury próbujemy zmienić jego status tak aby stał się naprawdę naszą siedzibą i abyśmy mogli o niego właściwie zadbać i w przyszłości stworzyć tu hub kreatywny. Koncept i marzenia mocno mnie motywują, ale nie chcę zapeszać. 

Mińska - przestrzeń

Mińska - przestrzeń

 

 

Mając za sobą formalności i garść informacji dla naszych czytelników, chciałabym pogratulować, bo chyba oficjalnie możemy już ogłosić, że Ministra Marta Cienkowska podpisała dokumenty i w życie wdrożony zostanie plan wsparcia polskich projektantów?

Tak i to jest fantastyczna wiadomość i bardzo jestem za to wdzięczna Ministrze Cienkowskiej. Ogromnie cieszę z dwóch powodów: realnego narzędzia i wsparcia substancjalnego, które trafi do projektantów i projektantek, ale też tego, że to jest sygnał, że moda jest widziana jako część polskiego obszaru kultury, istotnego i z potencjałem. Program przewiduje też możliwości tworzenia działań, które podnoszą kompetencje sektora, także nie dotyczy tylko rozwijania kolekcji i promocji. Będziemy go ogłaszać w październiku i namawiać do korzystania. 

Dowiedz się więcej: Wywiad z Martą Cienkowską, pierwszą ministrą kultury, która ma realny plan na branżę mody w Polsce

IPK dostało 4 miliony złotych. Na co dokładnie zostaną one przeznaczone?

To jest kwota przeznaczona na granty, czyli w całości trafi do projektantów i projektantek, też do osób, które zaproponują koncepty wydarzeń edukacyjnych i wzmacniających kompetencje. Mamy doświadczenie w organizacji programów i własnych i dobry zespół do obsługi tegoż – mam nadzieję poszerzymy grono odbiorców o branżę mody. Zależało nam na tym, aby program jasno komunikował, że chcemy wspierać i twórców uznanych i młodych – ale też będących już na ścieżce profesjonalnej. To co chcielibyśmy osiągnąć to zwiększenie obecności mody w Polsce i na rynkach międzynarodowych, zwiększanie konkurencyjności, podnoszenie jakości, lepszą promocję i konsekwencję w budowaniu marek.

Pokaz Jackoba Buczyńskiego na East Bound Roma
Pokaz Jackoba Buczyńskiego na East Bound Roma

Rozwiniesz proszę ten temat? Czego dokładnie może spodziewać się branża?

Opcji pozyskania grantu w wysokości od 20-tu do 300 tysięcy złotych do wykorzystania w 2026 roku przy relatywnie niewielkim wkładzie własnym (zależnym od kwoty o jaką się aplikuje). Uprawnieni muszą posiadać jakąś osobowość prawną – jako firma lub organizacja pozarządowa. Kwalifikują się zadania od dotyczących programów edukacyjnych, wizyt studyjnych, programów mentoringowych, przez udział w wydarzeniach branżowych, organizację stoisk, showroomów, wydarzeń, wizyt studyjnych po przygotowanie i produkcję kolekcji. Ze świadomością, że grant w każdym przypadku pozwala na realizację nie wszystkiego naraz – ograniczenie finansowe jest tu oczywiste. Przebudowujemy stronę internetową, ale jak ogłosimy programy to pod adresem Ipk.gov.pl będziemy odsyłać do szczegółowego regulaminu i wniosków. 

Chciałabym też zapytać o Radę Programową. W branży modowej mówi się już o pierwszym w historii naszego kraju „Fashion Council”. 

Jesteśmy w trakcie zapraszania do radu mody, więc jeszcze chwilę, by ogłosić jej pełen skład. Chcemy tu różnych perspektyw – w szczególności projektantów i projektantek. W zespole mam fantastyczną producentkę mody – Magdę Christofi. Ale też potrzebujemy spojrzenia branżowego, reprezentacji mediów piszących o modzie, osób, które znają się na dystrybucji i wchodzeniu na inne rynki. Powinnam też zacząć od tego, że poza radami sektorowymi, które się tworzą, mamy interdyscyplinarną radę programową instytucji, w której modę reprezentuje Agnieszka Ścibior, a design Maja Ganszyniec – autorytety i osoby znające specyfikę i wyzwania branży projektowej, ekspertki, które potrafią patrzeć na nie z perspektywy zmian systemowych i porównywać nasz system z innymi krajami. Wniosek z pierwszych rozmów jest jeden: przed nami morze wyzwań (ale i możliwości mam nadzieję). 

Jaka będzie rola Rady? Kto do niej należy?

Rada ds. mody ma mieć roboczy charakter: konsultowanie działań, programów wsparcia, wychodzenie z inicjatywą działań i zadań dla instytucji, mapowanie sektora, diagnozowanie potrzeb, wsparcie w sieciowaniu. Przy okazji opracowywaniu założeń programu Polska Kreatywni: Moda robiliśmy takie konsultacje w gronie, które mam nadzieję zasili naszą Radę. Głosy w dyskusji wcale nie były zgodne co do priorytetów, grupy docelowej, określeniu kto wymaga wsparcia – niemniej każdy głos był niezwykle cenny. I takich dyskusji oczekujemy.  Potrzebujemy kompetencji i wsparcia w wielu obszarach, jeśli my mamy dalej wspierać i tworzyć transparentne systemy.

Czy jest coś jeszcze co Dyrektorka IPK chciałaby przekazać mediom?

O tak! Chciałabym, aby media, i lifestylowe i nie lifestylowe, branżowe i ogólne, od dzienników po tygodniki opiniotwórcze, pisały o polskiej kulturze i polskim sektorze kreatywnym, o sukcesach polskich twórców i marek, aby wspierały młodych, ciekawych oryginalnych twórców i twórczynie, bo oni i one potrzebują tego najbardziej. Jak wzmocnimy polski sektor kreatywny, jak będziemy mieć więcej polskich firm obecnych w obiegu międzynarodowym – będzie to wracać w postaci reklam w mediach – także warto o tym myśleć i jako o misji, i jako o strategii. 

Kreacje Hector&Karger na East Bound w Rzymie
Kreacje Hector&Karger na East Bound w Rzymie