Amerykański gigant detaliczny Macy’s ogłosił plan zwolnienia aż 993 pracowników. Powód? Zamknięcie jednego z centrów logistycznych w stanie Connecticut. To część większych przetasowań w sieci łańcucha dostaw marki, a decyzja uderza w pracowników zatrudnionych w dwóch lokalizacjach w miejscowości Cheshire. Pierwsze wypowiedzenia zaczną obowiązywać już 14 marca 2026 roku.
W tym artykule przeczytasz:
- ile osób straci pracę i kiedy rozpoczną się zwolnienia Macy’s,
- co dalej z centrum dystrybucyjnym Macy’s,
- dlaczego domy towarowe znalazły się w kryzysie.
Zwolnienia w Macy’s: redukcja zatrudnienia etapami
Zgodnie z oficjalnym zawiadomieniem zwolnienia będą przebiegać falami – w zależności od zmian i typów zatrudnienia. Pracę stracą nie tylko osoby zatrudnione przy kompletowaniu zamówień, ale także trenerzy, kierownicy operacyjni oraz specjaliści ds. bezpieczeństwa i utrzymania obiektów. Część pracowników odpowiedzialnych za zamykanie i przekazanie centrum pozostanie na stanowiskach do wiosny 2027 roku.
Może Cię zainteresować: 225 milionów dolarów długu i puste półki. Kulisy upadłości giganta luksusowego retailu
Dlaczego Macy’s tnie koszty?
Choć firma nie podała jednoznacznego powodu decyzji o zamknięciu, redukcje wpisują się w strategię Bold New Chapter. Jej celem jest ograniczenie kosztów operacyjnych o co najmniej 235 milionów dolarów rocznie. Sieć Macy’s zamknęła również centrum w South Windsor (również w Connecticut), a w kolejce do wygaszenia działalności czeka placówka w Oklahomie.
Czy domy towarowe odchodzą do historii?
Zwolnienia i zamykanie kolejnych lokalizacji to nie tylko problem Macy’s. Tradycyjne domy towarowe, przez dekady będące filarem handlu detalicznego w USA, coraz gorzej radzą sobie w cyfrowej erze. Przykład? Saks Global, inna znana sieć luksusowych sklepów, niedawno złożyła wniosek o ochronę przed upadłością.
Choć Macy’s i Saks Global to tylko dwa przykłady, sygnał dla całej branży jest jasny. Era wielkich domów towarowych dobiega końca. Dzisiejsi konsumenci oczekują szybkości, wygody i personalizacji – a tego nie zapewni już marmurowe wejście ani kilkupiętrowy sklep w centrum miasta. Kto nie zdąży się przekształcić w cyfrowego gracza, może szybko znaleźć się na liście strat, niezależnie od swojej historii czy skali działania.
Przeczytaj też: Legenda luksusu ogłasza upadłość. Czy to koniec ery domów towarowych?
Zdjęcie główne: Unsplash
