Ugly Sandals Trend: Jak Brikenstocki stały się najmodniejszymi butami każdego lata?

260
Źódło: Zalando

Duże klamry i grube paski – ten design znamy wszyscy. Czy nam się podoba? Chyba tak, bo Birkenstocki to już kultowe buty i niemalże jeden z pierwszych zwiastunów lata. Noszą je instagramowi influencerzy, wyluzowani hipsterzy, zabiegane mamy, tatusiowie w ogrodzie, życiowi „ogarniacze” i pełnoetatowe leniuchy,  „zetki” i millennialsi, młodsi i starsi, turyści na molo w Sopocie i nad Morskim Okiem… Jednym słowem, Birkenstocki nas łączą! A jak to się stało, że to właśnie one podbiły nasze serca? Demaskujemy fenomen brzydkich-niebrzydkich sandałów!  Ugly Sandals Trend: Jak Birkenstocki stały się najmodniejszymi butami każdego lata?

Brinekstocki – w czym tkwi ich fenomen?

O całym skomplikowanym procesie produkcji możecie przeczytać w TYM artykule. Dość powiedzieć, że korzenie marki sięgają aż wieku XVIII – sporo czasu na wypracowanie sobie mistrzostwa na rynku! Przełomowy okazał się jednak rok 1896, kiedy Konrad Birkenstock opatentował prototyp profilującej stopę wkładki. Okoliczności pierwszej i drugiej wojny światowej przyczyniły się do wzrostu popularności marki wśród powracających z frontu żołnierzy. Niedługo później Birkenstocki zostały docenione przez kolejną grupę – atletów. Staranność wykonania i wygoda dały im miano „butów ortopedycznych” . Na szczęście w 1966 r. zafascynowana designem sandałów Margot Fraser odczarowała je przed USA i tym samym przed całym światem.

Prawdziwą rewolucją okazał się rok 1997. Wtedy Birkenstocki zagościły na wybiegach Narciso Rodrigueza i Paco Rabanne. Stąd było już tylko o krok do zawojowania świata mody. W ciągu kolejnych lat marka współpracowała z takimi projektantami, jak Rick Owens i Pierpaolo Piccoli oraz z domami mody rangi Valentino (i tak, to właśnie sandały z kolekcji Brikenstock x Valentino weszły z Frances Mcdormand na scenę podczas 91-szej gali Oscarów).

W czym więc tkwi tajemnica ponadczasowej popularności Birkenstocków? Jak zawsze, chodzi o szczegóły. Elastyczna podeszwa dopasowuje się do stopy i doskonale z nią współpracuje. Jak zastrzega producent: It’s good when it feels good. Buty wykonane są z miękkiej skóry i z… naturalnego korka, pozyskiwanego z Portugalii, z poszanowaniem zasad zrównoważonego rozwoju.

Wiadomo – jaka stopa jest, nie każdy widzi. Wąska i drobna? A może o szerszym rozstawie palców? Lub z notorycznie „uciekającą piętą”? Wszystkie scenariusze ze stopą w roli głównej zostały przewidziane przez twórców kultowych sandałów. No i mamy: obuwie wygodne, dostępne w wielu ciekawych designach i niebagatelnych kolorach. Czego chcieć więcej?

Najmodniejsze modele od Birkenstock na lato!

Arizona, Madrid, Gizeh, Bosto, Kairo czy Zurich? Nie, to nie oferta podróży (choć może kogoś buty zaniosą do któregoś z tych zakątków świata…) – to klapki Birkenstock w paru kultowych fasonach. Jeśli nie przepadacie za klapkami i designem „z odsłoniętą piętą”, modele Milano, Tulum i Papillo będą dla Was bardziej odpowiednie. Mają zabudowaną piętę i wyglądem przypominają klasyczne sandały. Chcecie czegoś eleganckiego? Ashley ma lekko podwyższoną platformę, a srebrny kolor paseczków tego modelu idealnie sprawdzi się do niejednej letniej sukienki. Uwielbiacie bawić się kolorami? Inspiracji dostarczy Wam Arizona – nas urzekła ta pastelowo żółta i pistacjowa! Taka paleta barw to zresztą wystarczający dowód na to, że Birkenstocki z wybiegów wcale nie zamierzają zejść. Będąc czułą na mikrotrendy, marka idealnie dopasowuje się do tendencji ze świata mody. Znajdą się i nawet szalone neony! Uspokójmy jednak wszystkich fanów minimalizmu – bieli i czerni dla Was nie zabraknie!

Lawendowe love

Od paru lat światem barw mody rządzą pastele – zwłaszcza lawenda. Chanel, Loewe, Valentino… i Birkenstocki. Delikatny odcień fioletu to jeden z modniejszych kolorów ostatnich kilku sezonów. Jeśli jednak nie chcesz potraktować tego trendu zbyt dosłownie lub po prostu wolisz postawić na delikatniejszy akcent, wybierz ten model GIZEH. Lawendowe japonki będą stanowić idealne dopełnienie każdej stylizacji – świetnie sprawdzą się zarówno do zwiewnych, romantycznych sukienek, jak i do bardziej sportowych zestawów.

Gwiazda srebrnego ekranu

Kendall Jenner, Emma Roberts, Jessica Alba, Alessandra Ambrosio… To tylko niektóre z nazwisk, jakie można połączyć właśnie z zamiłowaniem do Birkenstocków. Płaska podeszwa i niezobowiązujący styl dają wytchnienie od nadto oficjalnych i zdecydowanie mało wygodnych Oskarowych szpilek. A jeśli już obracamy się w rozgwieżdżonych sferach, to czemu i nie pójść krok dalej? I zabłysnąć po swojemu? Srebrne Birckenstocki przełamią minimalistyczne konwencje, dodadzą charakteru streetwearowym zestawom i rozświetlą nawet i najprostszą małą czarną sukienkę. A do tego na pewno zwrócą uwagę. 

Ssstylowe wzorki

W latach 80 podbiły wybiegi – dziś wróciły i wcale nie zamierzają dać o sobie zapomnieć. Zwierzęce motywy towarzyszą nam ponownie już od paru dobrych sezonów. Przyznajmy jednak otwarcie, że bywa to trend szczególnie trudny do ogrania. Balansuje gdzieś pomiędzy kiczem a modą. Dlatego dobrym pomysłem może być wybranie jednego akcentu „en vogue” w postaci wężowych klapek. Ten model Arizona jest nadal wierny klasyce dzięki swojemu kształtowi, ale imitujące egzotyczną skórę wykończenie dodaje klapkom „instagramowego” wręcz charakteru.

 

Białe noce na plaży

Bezsenne noce w nadmorskich kurortach? Może i pozostaną jeszcze w sferze marzeń przez najbliższy czas, ale te klapki Arizona miałyby realne szanse, by spodobać się wszystkim fankom ponadczasowej klasyki. To dobra inwestycja i na te, i na kolejne wakacje (zwłaszcza że Birkenstocki słyną ze s
wojej długowieczności). Dla Skandynawek ten design to już niemal znak rozpoznawczy. I o ile Szwedki najchętniej łączą go z biało-czarnymi zestawami, o tyle Dunki pewnie wybrałyby coś kolorowego, jak…

Różane Prosecco

Delikatne, dziewczęce, a jednak mocno trzymające piętę – takie są sandały TULUM w odcieniu light rose. Klamry, choć duże i masywne, są w tym samym odcieniu co buty – takie rozwiązanie nadaje całości znacznej lekkości. My widziałybyśmy te klasyczne sandałki w połączeniu z wyraźnym staple piece tego lata, np. baby doll dress jak od Cecile Bahnsen.

 

 

>>> Przeczytaj również: Pracownicy zamiast modeli w prezentacji kolekcji Gucci Cruise 2021