noSlotData
noSlotData
noSlotData
REKLAMA
noSlotData

Setki fanów publicznie pali buty New Balance

REKLAMA
noSlotData

Rzadko kiedy modę rozpatruje się w aspektach politycznych, ewentualnie przy komentarzach na temat kreacji pierwszej damy. Jak się okazuje, jedna wypowiedź może zaważyć na postrzeganiu marki nawet przez najbardziej lojalnych klientów.

Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych zawrzało. Przeciwnicy prezydenta elekta wyszli na ulice, protestując przeciwko wynikom wyborów. Niezadowolenie Amerykanów odbiło się również na pewnej marce obuwniczej. Mowa o New Balance, a wszystko przez nieroztropność wiceprezesa marki odpowiadającego za kontakt z klientami. Matt LeBretton w rozmowie z dziennikarką z “Wall Street Journal” stwierdził, że administracja Obamy kompletnie nas nie słuchała, a z administracją Trumpa sprawy będą szły we właściwym kierunku. Wiceprezesowi New Balance chodziło oczywiście o sprawy handlowe, a mianowicie o Partnerstwo Transpacyficzne, które zdaniem marki szkodzi amerykańskiemu handlowi. Pomimo sprostowania, iż nie chodziło o sprawy geopolityczne było już za późno. Klienci wyrażając swoje oburzenie wywołane słowami LeBrettona zaczęli palić buty New Balance i zamieszczać zdjęcia oraz filmiki na portalach społecznościowych.

Weenie Roast. #NewBalance #Shoes #Fire #VSCO #VSCOcam #vscodc

A photo posted by Douglas Reyes-Ceron (@dreyesceron) on

Is it too late now to say sorry – słowa, które śpiewa Justin Biber idealnie wpisują się w zaistniałą sytuację. Tylko czas pokaże czy New Balance odzyska zaufanie konsumentów przy tak szybko rozprzestrzeniającym się płomieniu sprzeciwu i oburzenia.

Czytaj również: CASE STUDY: Jak New Balance zreformował firmę do jednej z najważniejszych na rynku obuwniczym

Autor: Monika Szabelska

REKLAMA
noSlotData
REKLAMA
noSlotData
REKLAMA
noSlotData
noSlotData
noSlotData
REKLAMA
noSlotData

Newsletter

FASHION BIZNES