Nike zamyka centrum technologiczne w Polsce. Kobieta w butach Nike przechodzi przez ulicę w europejskim mieście. Marka przechodzi obecnie jedną z największych reorganizacji ostatnich lat, obejmującą zamknięcia centrów technologicznych i redukcję etatów w różnych krajach.

Polska traci technologiczne centrum globalnej marki. W tle cięcia i protesty

Nike zamyka swoje centrum technologiczne w Polsce w ramach globalnej restrukturyzacji obejmującej około 1400 pracowników. Decyzja amerykańskiego giganta wpisuje się w większy plan cięcia kosztów i centralizacji kluczowych operacji technologicznych. Polska znalazła się na liście lokalizacji, które tracą znaczenie dla nowej strategii firmy. Co więcej, to nie jedyny problem Nike w Europie – równolegle trwa napięta sytuacja wokół zwolnień i protestów pracowników w belgijskim centrum logistycznym marki.

W tym artykule przeczytasz:

  • dlaczego Nike zamyka biuro technologiczne w Polsce,
  • które lokalizacje obejmuje globalna restrukturyzacja,
  • ilu pracowników dotkną zmiany,
  • co dzieje się obecnie w europejskiej logistyce Nike,
  • dlaczego firma przechodzi jedną z największych transformacji ostatnich lat.

Polska traci technologiczne centrum Nike

Nike potwierdziło zamknięcie centrów technologicznych w Polsce, Atlancie i Chinach. Informację przekazały amerykańskie media branżowe po wcześniejszej zapowiedzi redukcji około 1400 stanowisk na świecie.

Według firmy zmiany mają uprościć strukturę organizacyjną i przyspieszyć rozwój technologiczny. Nike chce skoncentrować najważniejsze operacje wokół dwóch głównych hubów – centrali Philip H. Knight Campus w Beaverton w stanie Oregon oraz Nike India Technology Center.

To oznacza, że część dotychczasowych lokalizacji przestaje być strategiczna dla koncernu. Polska znalazła się w grupie rynków, które odczują skutki nowej polityki szczególnie mocno.

Logo Nike na witrynie sklepu marki. Amerykański gigant reorganizuje swoje europejskie i technologiczne struktury, koncentrując działalność wokół głównych hubów operacyjnych.
fot. Pexels

Sprawdź też: Sportowy gigant pozwany przez klientów. W tle ceny butów i walka o milionowe zwroty

Nike tnie rozproszone struktury. Liczy się szybkość i niższe koszty

Zmiany są częścią szerszej transformacji prowadzonej przez CEO Nike Elliotta Hilla. Firma od wielu miesięcy szuka sposobu na uproszczenie procesów, poprawę efektywności i szybsze reagowanie na zmieniający się rynek.

W wewnętrznej komunikacji COO Nike Venkatesh Alagirisamy podkreślał, że firma chce budować „szczuplejsze zespoły”, mocniej zintegrowane z biznesem i skoncentrowane wokół kluczowych lokalizacji.

Dla pracowników oznacza to jednak coś zupełnie innego – większą niepewność i coraz mniejszą stabilność nawet w największych globalnych korporacjach. Jeszcze kilka lat temu centra technologiczne dużych marek były postrzegane jako bezpieczne i perspektywiczne miejsca pracy. Dziś jedna decyzja zarządu w USA może błyskawicznie zmienić sytuację lokalnych zespołów.

To nie koniec problemów Nike w Europie. W Belgii trwa strajk pracowników

Równolegle Nike mierzy się z napiętą sytuacją w swoim europejskim centrum logistycznym w belgijskim Laakdal. Od poniedziałku trwa tam 24-godzinny strajk związany z planem restrukturyzacji i kolejnymi zwolnieniami.

Według związków zawodowych zagrożonych jest już 736 miejsc pracy. Wcześniej firma informowała o 411 redukcjach etatów, a następnie do listy dołączyło kolejnych 325 stanowisk. Przedstawiciele pracowników zarzucają Nike, że firma nie przeznacza wystarczających środków na plan socjalny i nie robi wystarczająco dużo, by ograniczyć skalę przymusowych zwolnień.

Dowiedz się więcej: Ciąg dalszy kryzysu sportowego giganta. Kolejne 1400 osób bez pracy

Nike przechodzi jedną z największych reorganizacji ostatnich lat

Decyzja Nike to kolejny sygnał, że nawet największe światowe marki coraz mniej przywiązują się do konkretnych lokalizacji. Dla firm liczą się dziś przede wszystkim efektywność, centralizacja i szybkość działania, nawet jeśli oznacza to zamykanie rozwijanych wcześniej hubów technologicznych.

Dla polskiego rynku pracy to ważny sygnał ostrzegawczy. Szczególnie dla sektora technologicznego, który przez lata był jednym z największych beneficjentów obecności globalnych korporacji w regionie.

Podświetlone logo Nike na ciemnym tle. Firma przechodzi globalną restrukturyzację, w ramach której zamyka centrum technologiczne w Polsce i redukuje etaty w kilku krajach.
fot. Pexels

Może Cię zainteresować: Modne sneakersy 2026 – fasony, kolory, wykończenia. Będziesz wiedziała, co już teraz kupić

FAQ

Czy Nike całkowicie wycofuje się z Polski?

Nie. Nike zamyka swoje centrum technologiczne w Polsce, ale nie oznacza to całkowitego wycofania firmy z polskiego rynku. Marka nadal będzie obecna poprzez sprzedaż, dystrybucję i działalność komercyjną.

Dlaczego Nike zamyka centrum technologiczne w Polsce?

Decyzja jest częścią globalnej restrukturyzacji firmy. Nike chce ograniczyć koszty, uprościć strukturę organizacyjną i skoncentrować kluczowe operacje technologiczne w głównych hubach w USA oraz Indiach.

Ilu pracowników obejmą zwolnienia w Nike?

Globalna restrukturyzacja Nike ma objąć około 1400 pracowników na świecie. Zwolnienia dotyczą m.in. Polski, USA, Chin oraz europejskich centrów logistycznych.

Co dzieje się obecnie w europejskich oddziałach Nike?

Oprócz zamknięcia części centrów technologicznych Nike mierzy się także z protestami pracowników w belgijskim centrum logistycznym w Laakdal. Związki zawodowe informują, że zagrożonych może być tam nawet 736 miejsc pracy.

 

Zdjęcie główne:

Katarzyna Wendzonka

Redaktorka i copywriterka z 8-letnim doświadczeniem oraz absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2017 roku pisze o modzie, urodzie i szeroko pojętym lifestyle'u – teraz również od strony biznesowej. Zawodowo związana między innymi z Fashion Biznes, prywatnie początkująca minimalistka oraz miłośniczka kawy i kryminałów. W wolnych chwilach odkrywa sekrety UX writingu i psychologii.