[WYWIAD] Brak dużych przestrzeni sprzedażowych okazały się zbawieniem w tych trudnych czasach. Rozmawiamy z Kasią Porycką i Manuelą Pieniak z SAINT BODY

779
Fot. mat. prasowe Saint Body

„Dziękujemy, że jesteście z nami w tak trudnym dla wielu firm okresie. Od kilku miesięcy pracowałyśmy nad naszą najnowszą kolekcją, która niestety początek swojej produkcji miała w czasie ogłoszenia pandemii w naszym kraju. Postanowiłyśmy nieść wsparcie dla szwalni, z którymi współpracujemy od lat, nie zmniejszając tym samym naszych założeń produkcyjnych. Mamy na uwadze fakt, że często są to małe miejsca, które bez naszych zleceń mogłyby nie poradzić sobie w kolejnych miesiącach. Mamy nadzieję, że docenicie naszą pracę. Razem możemy więcej.” piszą w swoim oświadczeniu Kasia Porycka i Manuela Pieniak- założycielki marki SAINT BODY. Branża mody doczekała się trudnych czasów i zapewne przetrwają tylko najlepsi i najsilniejsi, albo Ci z uniwersalnym asortymentem.

Marka Saint Body to głównie body- tak delikatne i miękkie, że pokocha je każda kobieta. Kiedy założycielki zaczynały swoją przygodę z własną marką, mało gdzie można było kupić porządne body. Dziś to nieodzowny element garderoby, ale żeby trafić na produkt, który nie będzie opinał się czy wrzynał, to trzeba nieźle napracować się. Dziś Kasia Porycka i Manuela Pieniak wprowadzają kolejne modele do swojej kolekcji, o których opowiadają na łamach naszego serwisu.

To już niespełna 5 lat od kiedy powstała marka. Jak prowadzi się firmę w tych szalonych czasach? 

W zasadzie czwarty licząc od września 2016 roku kiedy ruszyła nasza strona online. Wcześńiej byłyśmy w fazie przygotowań. Od tamtego czasu Saint Body staje się coraz stabilniejszą marką, dzięki temu, że same wiemy jak chcemy ją prowadzić, co bardzo usprawnia nasze działania. Zrozumienie rynku oraz prawidłowe odczytanie jego potrzeb zajęło nam chwile, natomiast wynikające z tego błędy stały się dla nas wytycznymi jakich działań powinnyśmy w przyszłości unikać. Zrozumiałyśmy również, że same we dwie nie zrobimy wszystkiego dobrze, zbudowałyśmy fajny, kobiecy team co nas bardzo cieszy. W chwili obecnej nasz zespół liczy pięć osób, co pozwala na sprawne zarządzanie wszystkimi procesami i zadaniami wewnątrz. Nasze zgranie i to, że dobrze znamy się prywatnie pozwala na szybkie reakcje na różne sytuacje, oraz czasy w których przyszło nam prowadzić firmę.

Przyszło nam żyć w trudnych czasach i nawet dla małych zespołów może to stanowić wyzwanie. Jak pracuje się Wam zdalnie? Da się pogodzić pracę zespołu, komunikację i sprzedaż nie będąc razem w biurze?

Kiedy zakładałyśmy naszą markę największym marzeniem było posiadać własne biuro, a najlepiej showroom. Tam piękne ekspozycje i nasze produkty osadzone w designerskiej aranżacji. Skala biznesu niestety nie pozwalała nam na takie decyzje, co w obecnej sytuacji okazało się być zbawieniem. Pandemia zweryfikowała wiele. My dziękowałyśmy sobie w myślach, że nie posiadamy w chwili obecnej dużej przestrzeni sprzedażowej, a jedynie magazyn, który jest miejscem nadań naszych przesyłek. Praca zdalna jest i była dla nas naturalną formą. Co więcej, ja i Manuela pracujemy też w innych firmach, co uniemożliwia regularną pracę w biurową w Saint Body. Wszelkie działania planujemy z odpowiednim wyprzedzeniem, piszemy briefy, według których wykonujemy swoje zadania. To duża zaleta, ponieważ możemy wykonywać swoją pracę z dowolnego miejsca, jednak niestety w pewien sposób ogranicza kreatywność, którą budują żywiołowe dyskusje face to face. Pomysły czasami niezapisane ulatują i wracamy do nich dopiero po jakimś czasie. Więcej czasu musimy poświęcać na maile i komunikatory, na których wymieniamy się myślami. Praca zdalna jest bardzo wygodną formą wykonywania swoich obowiązków, jesteśmy jednak zdania, że każda firma (w szczególności ta związana z produkcją odzieży) powinna mieć przestrzeń kreatywną, z zapiskami i inspiracjami na ścianach, materiałami, próbnikami i fajną atmosferą, gdzie pomysły na projekty „same” przychodzą do głowy. 

Właśnie wprowadzacie kolejną kolekcję Saint Body do sprzedaży, jakich efektów się spodziewacie? Czy obecna sytuacja może Wam pokrzyżować plany jakie założyłyście?

Przede wszystkim wyciągamy wnioski z poprzednich lat, eliminując ryzyko niepowodzenia. Obrałyśmy nowy kierunek dla naszej marki, skupiając się na najmocniejszych stronach Saint Body i tego co nas wyróżnia. Mamy to szczęście, ze po 4 latach naszego istnienia, na rynku jest zaledwie kilka bezpośrednio konkurencyjnych brandów. Żadna z polskich marek nie oferuje body wykonanych w tak staranny sposób. Byłyśmy pierwszą skupioną na tym produkcie marką w Polsce. Dlatego dwie ostatnie kolekcje poświęciłyśmy głównie na pozyskanie nowych dostawców dzianin oraz rozwój form i technologii szycia. Pandemia przyszła nagle, zachwiała naszym planem w pierwszych dniach jej istnienia. Nie byłyśmy pewne czy powinnyśmy działać według ustalonego planu czy może rozsądniej byłoby całkowicie wstrzymać produkcję lub przesunąć ją w czasie. Nasze rozmowy sprowadzały się do jednej konkluzji, że to wszystko w końcu musi się kiedyś skoczyć, a my przecież nie oferujemy sezonowych produktów mocno osadzonych w trendach, które jak wiemy przemijają. Proponujemy naszym klientkom w dużej mierze całoroczny produkt, który nie jest pokryty modnym jedynie w danym sezonie wzorem, staramy się tworzyć projekty uniwersalne, które przetrwają próbę czasu. Nie ukrywamy, że nasze stałe klientki również pomogły nam w decyzji, dopytując o premierę. Jesteśmy zadowolone z tej decyzji.

Wiele marek modowych zaczęło tworzyć kolekcje na obecne potrzeby klientów. Nowe produkty powstały przed wybuchem pandemii czy były jej efektem?

Prace nad kolekcją rozpoczęłyśmy jeszcze przed nowym rokiem. Produkcja nawet tak niewielkiej kolekcji jak ta,  jest efektem kilku miesięcy przygotowań. Składają się na nie: poszukiwania materiałów, konstrukcje, odszycia sampli, w tym często poprawki i dopiero w kolejnym etapie zamówienia docelowych dzianin oraz zaplanowanie produkcji w szwalniach. Jest to stały element dla całej branży modowej, który nie jest taki prosty do zmiany kiedy pociąg już ruszy. Tak jak wspomniałam wyżej, podjęłyśmy decyzje o utrzymaniu naszych zaplanowanych dostaw, zapewniając współpracującym z nami szwalniom prace, co okazało się być  kluczowe dla utrzymania przez nich stabilności finansowej.  

Wróćmy jednak na chwilkę jeszcze do kolekcji. Opowiecie o niej proszę?

Wiosenna odsłona marki, która swoją premierę miała w ostatni poniedziałek, to powiew kobiecości i romantyzmu. Prezentowane projekty przeplatają się z bestsellerami marki ukazując ponadczasowe dizajny, które dzięki swojej prostocie pozostaną w szafach na lata. Wśród nowości znajdziemy basicowe body na szerokie ramiączka czy najwyższej jakości dzianiny typu Cupro prezentowane w dwóch wersjach: jako sukienka oraz jako body. Absolutnym „must have” jest biała oversize’owa koszula wykonana z mieszanki bawełny oraz jedwabiu. Pastelowe kolory idealnie współgrają z projektami, a delikatność i prostota zostały doskonale ujęte na najnowszych zdjęciach prezentujących wiosenną kolekcję, której twarzą jest Myriam Kijowski – Tran.

Corem Waszej marki jest body. Dlaczego akurat taki asortyment?

Body jest sexy! Body jest dla każdej z nas, należy to tylko odpowiednio pokazać. Chciałyśmy zarazić innych naszą miłością do tej kategorii ubrań. W Polsce rynek oferujący body praktycznie nie istniał, dowodem jest fakt, że jedna z największych platform multibrandowych w Polsce, na której Saint Body zamieściło od razu swoje produkty nie mogła nam zapewnić oddzielnej kategorii – Body. Byłyśmy zmuszone sprzedawać nasze body jako Topy w kategorii damskiej :) W chwili obecnej znajdziecie tam około 10 stron tylko tego produktu w różnych odsłonach. Nie ma nic bardziej ekscytującego niż eksploracja, budowanie i specjalizacja w wyjątkowej kategorii.

Ostatnie tygodnie dały nam wszystkim wiele do myślenia: na temat ludzkich interakcji, konsumpcji czy też sprzedaży mody. Co Waszym zdaniem się zmieni? 

Liczymy na to że świat zwolni, a ludzie zastanowią się nad swoim podejściem do życia i tym jak nie szanują planety. Jak jednorazowość oraz trendy kierują naszymi wyborami.Z pewnością wiele Pań przejrzało podczas kwarantanny swoje szafy uznając, że mają w nich niemodne już ubrania bądź takie, które kupione zostały pod wpływem chwili. Mamy nadzieję, że zaczniemy kupować bardziej świadomie, na lata, wyszukując unikatowe ubrania, które nas wyróżnią.Ważnym jest, aby marki takie jak nasza pokazały, że można produkować modę z troską o środowisko i o nas samych. Staramy się prowadzić markę świadomie eliminując do minimum zużycie tworzyw sztucznych w procesie produkcji. Odzwierciedlają to również nasze opakowania. Już od dłuższego czasu marzy nam się cały dział body wykonany z ekologicznych certyfikowanych dzianin. Liczymy na to, że nasze klientki docenią chęć rozwoju marki w tym kierunku. Życzymy tego sobie i innym na rynku. 


Spring Time by Saint Body

Wiosenna odsłona Saint Body to powiew romantyzmu i kobiecości. Delikatność i prostota zostały doskonale ujęte na najnowszych zdjęciach prezentujących projekty. Twarzą marki na sezon wiosenny została Myriam Kijowski – Tran, która w idealny sposób oddaje wizje piękna jaką chcą przekazać swoim klientkom założycielki marki Kasia i Manuela.

Sesja pomaga nam poczuć klimat słonecznych, ciepłych dni. Pastelowe kolory idealnie współgrają z projektami.

Wśród nowości znajdziemy basicowe body na szerokie ramiączka czy najwyższej jakości dzianiny typu cupro prezentowane w dwóch wersjach: jako sukienka oraz jako body. Absolutnym #musthave jest biała oversizowa koszula wykonana z mieszanki bawełny oraz jedwabiu.

Prezentowane projekty przeplatają się z bestsellerami marki ukazując ponadczasowe designy, które dzięki swojej prostocie pozostaną w szafach na lata.

Saint Body zaprosiło do współpracy przy sesji trzy polskie marki: Hatup, która zapewniła piękne kapelusze, markę Umiar, która wypożyczyła biżuterię oraz Yestersen odpowiedzialny za design.

Credits:

Model: Myriam Kijowski – Tran Rebel Models (@myrikt) 

Photo: Radek Świątkowski (@radekświątkowski) 

Production: Kasia Porycka
Make up: Kasia Weczorek

kapelusze: Hatup (@hatup_design)

biżuteria: Umiar ( @umiar_bizuteria)

meble: Yestersen (@yestersen.warsaw)

#wspierampolskiemarki #saintbodygirls www.saintbody.com @saintbodyofficial

>>>CZYTAJ RÓWNIEŻ: Triki SEPHORY, które sprawiają, że zawsze wydasz więcej