Założyciele agencji modelingowej i.mgmt

„Nie chcemy być fabryką, która tworzy modelki i modeli na jeden sezon” – Mickel Sorenson – Gregorkiewicz i Caro Grynik – Ng, twórcy agencji i.mgmt [WYWIAD]

Nie chcieli tworzyć fabryki twarzy ani kopiować utartych schematów. i.mgmt od początku miało własny rytm, estetykę i ambicje wykraczające poza lokalny rynek. W rozmowie dla Fashion Biznes Mickel Sorenson – Gregorkiewicz i Caro Grynik – Ng mówią o budowaniu butikowej agencji w czasach nadprodukcji talentów, o odpowiedzialności agentów, nowych zasadach gry w modelingu oraz o tym, dlaczego dziś charakter i strategia znaczą więcej niż zasięgi.

Partner kampanii – mobile article
Magda Posełek, Fashion Biznes: Kiedy po raz pierwszy poczuliscie, że agencja i.mgmt ma już własny, wyraźny kierunek? 

Mickel Sorenson – Gregorkiewicz i Caro Grynik – Ng : Od samego początku dokładnie wiedzieliśmy czego pragniemy i jaki kierunek konkretnie chcemy obrać. Każda nasza decyzja, poczynając od nazwy, logo czy konta na Instagramie, była dokładnie przemyślana. Cieszymy się z tego, że na spokojnie możemy tworzyć wszystko w zgodzie ze sobą.

Często mówicie o butikowym podejściu do modelingu. Co to pojęcie oznacza dziś w praktyce?

Agencja butikowa, to agencja, która nie posiada wiele modelek i modeli jako MA. Od początku chcieliśmy postawić na „quality then quantity”. Nie chcemy być fabryką, która tworzy modelki i modelki na jeden sezon. Chcemy, aby kariery naszych podopiecznych trwały jak najdłużej. Mając mniejszą liczbę osób pod swoimi skrzydłami jesteśmy w stanie zadbać o każdego w jak najlepszy sposób.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez i.mgmt (@imgmt.pl)

Jak obecnie wygląda proces budowania kariery nowej twarzy w i.mgmt? Jakie elementy są dziś kluczowe w długofalowym rozwoju modeli i modelek? 

Dla nas, prócz wyglądu, bardzo ważny jest charakter, wychowanie i flow, które mamy z naszymi modelami. Wielokrotnie przekonaliśmy się już o tym, że klienci bardzo często wybierają modelki / modeli, z którymi super dogadują się na planie zdjęciowym. Koniec końców z tymi osobami jestesmy w kontakcie częściej niż z naszymi rodzinami, więc chcemy, aby ta współpraca była miła i przyjemna. Takie osoby bardzo często zachodzą wysoko.

Na ile rola agencji modelingowej polega dziś na zarządzaniu karierą, a na ile na świadomym kształtowaniu wizerunku i wyborów zawodowych modeli i modelek? 

Naszym zdaniem posiadanie doświadczonego agenta / agentki to bardzo ważna rzecz w świecie modelingu. Kiedy jest się new face, bardzo łatwo komuś zepsuć karierę choćby jedna zła decyzja. Myślę , że jedna z ważniejszych rzeczy to zaufanie do osoby która jest Twoim managerem. Zadaniem agencji jest stworzenie wizerunku modela / modelki. Czasem trzeba zmienić fryzurę czy styl ubierania i sukcesywnie budować markę danej osoby. W świecie social mediów to jest bardzo ważne, konkurencja jest przeogromna i coraz trudniej jest się przebić młodym osobom  bez odpowiedniego zaplecza w postaci dobrych agencji.

Patrząc na dotychczasowe sukcesy — które historie rozwoju talentów są dla Was najbardziej znaczące i dlaczego? 

Ostatnio rozmawialiśmy o tym w biurze i stwierdziliśmy, że dla nas wielkim sukcesem jest to, że od roku i.mgmt prężnie się rozwija i pnie się ciągle w górę. Otwierając agencje wiele się nauczyliśmy w kwestiach, które do tej pory nas nie dotyczyły . Udało nam się wejść na rynek i od razu konkurować z najlepszymi agencjami, bez kredytu, inwestora, a tylko własnymi środkami i siłami.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez i.mgmt (@imgmt.pl)

Prowadzenie agencji to dziś balansowanie między kreatywnością a biznesem. Jak udaje Wam się łączyć indywidualne podejście do talentów z twardymi realiami rynku?

Moda zawsze pozostanie również sztuka. My jako bookerzy w dużej mierze musimy mocno stapać po ziemi, ale nie zapominac, ze po cześci dla młodych osob to przygoda życia. Razem z Caro nie możemy narzekac na kreatywność inaczej nas by tutaj dzisiaj nie było i nie byłoby i.mgmt. Każdy z nas ma lepsze i gorsze strony wiec super uzupełniamy się jeżeli chodzi o prowadzenie agencji modelingowej.

i.mgmt działa z Warszawy, ale funkcjonuje w międzynarodowym obiegu mody. Jaką rolę odgrywa dziś lokalizacja — czy bycie agencją z Europy Środkowo-Wschodniej to bardziej atut, czy wyzwanie w relacjach z globalnymi markami?

Od zawsze staraliśmy się mierzyć i konkurować z najlepszymi. Nie kategoryzujemy siebie jako agencje z Europy Środkowo-Wschodniej, a po prostu kolejna agencje z Europy, która ma wysokie aspiracje i plany. Lokalizacja dzisiaj nie jest ważna, liczy się doświadczenie, kontakty i odwaga, bo bez niej nigdy ci się nie uda.

Zmienia się nie tylko rynek, ale też sposób odkrywania nowych twarzy. Jak dziś wygląda scouting w i.mgmt i czym kierujecie się przy ocenie potencjału — w świecie, w którym widoczność w mediach społecznościowych bywa mylona z gotowością do kariery?

Mamy to szczęście, że udało nam się znaleźć Darię, naszego scoutera in house, która jest wspaniała. W social mediach można znaleźć wielu ludzi z potencjałem, potem trzeba wybrać tych najlepszych i tych z którymi dobrze się rozumiemy – bez tego współpraca nigdy się nie udaje. Na początku, kiedy byliśmy tylko we dwójkę, scoutowalismy wszędzie, gdzie się dało – na ulicy, tramwajach czy sklepach.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez i.mgmt (@imgmt.pl)

Briefy marek i domów mody wyraźnie ewoluują. Jakie zmiany po stronie klientów zauważacie w ostatnich latach?

Jeżeli jesteś dobrym agentem / agentką, to z pewnością musisz bardzo szybko na te zmiany reagować. My co sezon staramy się dostarczać casting directorom i klientom nowe twarze i starać się wyprzedzać ich samych w swoich pomysłach. Myśle, że klienci również coraz bardziej zwracają uwagę na to, z kim pracują pod względem charakteru jako osoba, aniżeli tylko sam wygląd. Natomiast, co zauważyliśmy, że często moda na coś szybko przemija, a klasyka i profesjonalizm zawsze się obroni.

Rozwój AI coraz mocniej zaznacza się w świecie mody i obrazu. Czy traktujecie sztuczną inteligencję jako narzędzie wspierające pracę agencji, czy raczej jako wyzwanie, które wymaga nowych zasad i większej ostrożności?

Ai jest obecny w naszej branży i tego nie zmienimy. Osobiście uważamy, że w dużej mierze jest to tymczasowa fascynacja na wielu płaszczyznach, ale tez nie tolerujemy tego totalnie, jeśli ktoś wykorzystuje to,  jak chociażby Alexis Mabille podczas ostatniego tygodnia mody Haute Couture. Wielokrotnie rozmawialiśmy z agencjami z całego świata i już teraz zaczynają się pojawiać inicjatywy mające na celu stworzenie czegoś na kształt globalnej organizacji, która jasno określi zasady wykorzystania AI w naszej branży oraz ograniczy je prawnie.

Wraz z technologią pojawiają się pytania o odpowiedzialność i etykę. Jak Waszym zdaniem będzie wyglądać rola agencji modelingowych w ochronie wizerunku i interesów modeli w erze AI — i jakie kompetencje staną się kluczowe w najbliższych latach?

Na ten moment trudno cokolwiek jednoznacznie stwierdzić — czas pokaże. Wiemy, że niektóre firmy, jak np. H&M, decydują się na tzw. digital twins, inne na razie w ogóle nie są zachwycone ideą AI, a jeszcze inne już odczuły straty wynikające z wykorzystywania AI w swoich e-commerce’ach, lookbookach czy kampaniach i zaczynają wracać do tego, co najlepiej sprzedaje ubrania. My, jako agenci, z pewnością musimy być czujni i bardzo szczegółowo sprawdzać prawa oraz pola eksploatacji zdjęć czy filmów, w których udział biorą nasi podopieczni. Nie każde użycie AI na planie jest złe, ale na pewno wymaga dużej ostrożności.

Myśląc o przyszłości — jaką agencją chcielibyście, aby i.mgmt było za trzy do pięciu lat? 

Naszym marzeniem było stworzyć agencję, z której będziemy dumni. W dużej mierze już nam się to udało, ale jak mawiają – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Także wspaniale będzie wypromować wiele top modelek i modeli oraz mieć renomę profesjonalnej, nadal butikowej agencji, która od początku robiła swoje i nie oglądała się na innych.

Zdjęcie główne: Maciej Nowak

Przeczytaj również: [EXCLUSIVE] Kostiumografka Małgorzata Karpiuk o modzie, rzemiośle, ambicji i garderobie Amandy Seyfried

Magda Posełek Avatar

Redaktor naczelna Fashion Biznes. Od ośmiu lat związana z portalem, gdzie tworzy i nadzoruje treści dotyczące mody, biznesu i nowych trendów w branży. Specjalizuje się w analizach rynku, wywiadach z kluczowymi postaciami sektora oraz w tematach związanych z rozwojem marek modowych w Polsce i na świecie.