Kim jest Christian Paul – projektant TVP?

5070

Od niedawna głośno jest o projektancie, o którym de facto wcześniej… nikt nie słyszał. Christian Paul, bohater niedawnego wydania „Wiadomości”, pojawił się znikąd, trochę jak ostry cień mgły. Ze swoimi pochwałami dla stylu Agaty Kornhauser-Dudy miał chyba być tylko dodatkiem do całej pro-amerykańskiej otoczki zbudowanej w TVP (przypadkowa zbieżność tematu czy oprawa dla wyjazdu Andrzeja Dudy do USA?). Tyle że nawet Google o rzekomym projektancie nie wie… nic.

Kim jest Christian Paul – projektant TVP?

W obecnych czasach trudno uciec od polityki – o ile kiedykolwiek wcześniej było to możliwe. Zresztą, obie z modą od zawsze bardzo się lubiły. Ubiór to już nieodzowny element politycznych rozgrywek. Może służyć manipulacji, prowokacji, uwydatniać siłę perswazji…. Ale TVP udowadnia, że równie dobrze zamiast strojem można w tym celu posłużyć się od razu samym projektantem. Chyba projektantem. Bo czy wychwalający w poniedziałkowych „Wiadomościach” kreacje Agaty Korhauser-Dudy Christian Paul rzeczywiście istnieje?

W porównaniu z Melanią Trump obie pierwsze damy wyróżniają się na arenie międzynarodowej charakterem i oryginalnym stylem – przekonywał „amerykański projektant” Christian Paul w wydaniu „Wiadomości” z 23 czerwca.

Czyżby nie było komu chwalić stylizacji Pierwszej Damy? O rzekomym „projektancie” wszak nikt nie słyszał, trudno więc cokolwiek przejąć się jego opinią. Nie zna go nie tylko Google (sugeruje jedynie australijską markę zegarków), ale też nikt z branży – na pytanie OKO.press (jednego z pierwszych serwisów, które doniosły o sprawie), czy ktoś taki w ogóle udziela się w świecie mody, Michał Zaczyński stwierdził dość dobitnie „ściema”.

Naturalnie zaczęło więc pojawiać się pytanie o to, kim (jeśli w ogóle) właściwie jest rzekomy Christian Paul – skoro stanowi autorytet tak duży, by móc wypowiadać się o stylu Pierwszej Damy.

Niedługo po wydaniu materiału „Wiadomości” z jego udziałem, tajemniczy Christian Paul zaistniał na YouTubie – 23 czerwca pojawiły się pierwsze materiały wideo. Możliwość dodawania pod nimi komentarzy została zablokowana. Natomiast pierwsze kadry prezentowanego powyżej filmu sugerują, że całość została zrealizowana na warszawskiej ulicy Próżnej.

Projektant, jakiego jeszcze nie było

Wspomniane OKO.press dotarło do instagramowego konta rzekomego projektanta – tyle że, choć większość w branży przywykła wykorzystywać media społecznościowe do promowania swojej działalności, Christian Paul ma prywatne konto, które śledzą… 63 osoby. Dodajmy, że to chyba projektant naprawdę niszowy, bo od wczoraj trudno nawet „dokopać” się do rzeczonego konta.

Wkrótce po pierwszych doniesieniach na mediach społecznościowych w polskim Internecie zaczęło wrzeć. Próbowano ustalić personalia projektanta. Jeden z użytkowników Tweetera zwrócił się w tym celu do Kingi Kwiecień, która razem z Alicją Kakułą przygotowywała materiał „Wiadomości” zatytułowany „Pięć lat pierwszej damy”:

Pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi – redaktor Kinga Kwiecień usunęła swoje konto. Z Twittera zniknął również filmik opublikowany przez Christiana Paula „we własnej osobie”, choć wciąż można go znaleźć w Internecie:

„Prawdziwy” Christian Paul

Od wtorku 23 czerwca (zbieg okoliczności?) funkcjonuje na Tweeterze konto Christian Paul Designs:

Dodajmy, że marka projektanta wcale nie jest, według informacji z Tweetera, zlokalizowana w Ameryce – tylko w Warszawie. Konto projektanta na YouTubie również „rośnie” i ma już 80 subskrypcji oraz parę filmików, dodanych praktycznie jeden po drugim.

Dość szybko OKO.press wpadło na trop „projektanta”. Okazało się przy tym, że Christian Paul to raczej Christian Fabianiec. Inaczej trudno by było wytłumaczyć łudzące wręcz podobieństwo pomiędzy nimi.


Internetowe „śledztwo” zaczęli też inni – Wprost, Wyborcza, WP, użytkownicy Tweetera, Instagrama oraz i my. Poszukiwania doprowadziły do konta pana Christiana na LinkedInie.

Christian Fabianiec to absolwent Robert Morris University of Chicago i analityk, do tego właściciel kilku firm, w tym „Mika May Show” – internetowego sklepu sprzedającego sukienki. Witryna istnieje od zeszłego roku. Postawiono ją w WordPressie, choć od niedawna to już sklep postawiony na platformie WooCommerce (polska wersja) i Shopify (angielska). Mika May Show funkcjonuje również na Pintereście. „Piny” natomiast linkują do salonu „European Touch Beauty Salon”, zaś jego właścicielką jest… „Granżyna Fabianiec”. Trudno sądzić, by zbieżność nazwisk była w takim wypadku przypadkowa. Pojawiły się też spekulacje, że Christian Fabianiec to prywatnie partner wspomnianej wcześniej redaktor Kwiecień.

MIKA MAY IS COMING SOON?

Na stronie projektanta można też znaleźć krótki biogram – ale pozbawiony jakichkolwiek szczegółowych informacji. Przed publikacją tego artykułu strona stała się niedostępna. Opatrzono ją tylko nazwą „MIKA MAY is coming soon”, a po kliknięciu na link pojawiała się informacja „Service unavailable”. Z informacji dostępnych w sieci wynika, że jeszcze przed utratą dostępności strony ceny sukienek wahały się od 399 do 595 dolarów za sztukę.

Jak donosi WP, sklep Mika May – choć reklamujący się jako obecny za granicą, w Londynie, Paryżu czy w Miami – miałby przechowywać dane osobowe klientów w kamienicy na Powiślu w Warszawie.

Skusilibyście się na sukienkę od tak światowego projektanta? To się dopiero nazywa „legenda” mody!

>>> Przeczytaj również: „Jak zamienić Mercedesa na Trabanta. Kryzys marki Veclaim”