Inditex opublikował dzisiaj wyniki finansowe za pierwszy kwartał. Chociaż właściciel Zary nie może narzekać na brak zysków, to są one mniejsze, niż przewidywały prognozy analityków. Według agencji informacyjnej Reuters przyczyną jest niepewność związana z cłami ogłoszonymi przez Donalda Trumpa oraz pogarszająca się sytuacja gospodarcza na całym świecie.
Inditex liczy zyski: wyniki finansowe za Q1 2025
Inditex to hiszpański holding odzieżowy. Najpopularniejszą marką w jego portfolio jest Zara, która świętuje w tym roku swoje 50-lecie. Koncern jest również właścicielem innych brandów: Massimo Dutti, Bershka, Pull&Bear, Oysho i Uterqüe. Jeden z największych graczy w branży zaprezentował właśnie swoje wyniki finansowe za Q1 2025, w którym „utrzymał solidne wyniki operacyjne”.
Jak wynika z udostępnionego raportu, Inditex zanotował zysk netto na poziomie 1,3 mld euro (+0,8%) oraz zysk brutto rzędu 5 mld euro (+1,5%). Z kolei marża brutto wyniosła w Q1 60,6, a koszty operacyjne wzrosły o 2,3%. EBITDA wzrósł do 2,4 mld euro (+1%), podczas gdy EBIT wyniósł 1,6 mld euro (+0,3%). Za to zysk przed opodatkowaniem utrzymał się w 1. kwartale 2025 na niezmiennym poziomie 1,7 mld euro.
Sprawdź też: Inditex kończy 2024 rok na pozycji lidera
Jak poradziły sobie nowe kolekcje?
Jak informuje Inditex, kolekcje na wiosnę i lato 2025 cieszyły się „bardzo dobrym odbiorem klientów”. Dzięki temu sprzedaż stacjonarna i online między 1 maja i 9 czerwca wzrosła o 6% (w porównaniu do tego samego okresu w 2024 r.). Łączny wynik sprzedaży wyniósł 8,27 mld euro (+1,5%). W przypadku ujęcia stałego kursu walutowego hiszpański holding zanotował wzrost o 4,2% albo 5,3%, jeśli uwzględniamy „efekt roku przestępnego”.
„Nadal koncentrujemy się na kreatywności, innowacyjności, wzornictwie i jakości wszystkich naszych kolekcji i zintegrowanych kanałów sprzedaży, jednocześnie wzmacniając inicjatywy komercyjne wszystkich naszych koncepcji. Zara Icons, Massimo Dutti Limited Edition SS25 Collection, Pull&Bear STWD Collection, Stradivarius Running Late, Bershka x Ca7riel & Paco Amoroso i Oysho The Boutique Sports Club to tylko niektóre z dostępnych kreatywnych propozycji”
– pisze Inditex.
Przeczytaj również: „Tańsza Zara” okaże się asem w rękawie? Inditex rozpoczyna ekspansję budżetowej marki
Cztery kluczowe obszary i nowe otwarcia
Inditex podkreśla, że kontynuuje koncentrację na czterech kluczowych obszarach, takich jak:
- unikalna oferta modowa,
- doskonalenie doświadczeń klientów,
- zrównoważony rozwój,
- talent i zaangażowanie pracowników.
Jednocześnie nie zwalnia tempa i otwiera kolejne sklepy. W samym Q1 hiszpański koncern zyskał kolejne punkty sprzedaży na 26 rynkach. W efekcie ma w tym momencie 5562 placówek na 214 rynkach.
„Optymalizacja sklepów jest w toku i oczekujemy, że przełoży się to na dalszy wzrost ich produktywności. W latach 2025-2026 przewiduje się roczny wzrost powierzchni handlowej na poziomie około 5%, któremu towarzyszyć będzie pozytywny wkład netto przestrzeni handlowej oraz silny wzrost sprzedaży online”
– możemy przeczytać w raporcie.
Wyniki Inditex vs. prognozy analityków
Mimo licznych wzrostów Inditex przewiduje, że ze względu na wpływ różnic kursowych sprzedaż może wynieść -3% w trwającym roku obrotowym (w marcu przewidywano negatywny wpływ na poziomie 1%). Potwierdza to fakt, że zaprezentowane wyniki finansowe są niższe niż prognozy analityków.
Jak donosi Reuters, sprzedaż nowych kolekcji była o 1,3% niższa, niż oczekiwali analitycy (7,3%). Podobnie wygląda to w przypadku łącznego wyniku sprzedaży – według LSEG prognozowana średnia była wyższa (8,36 mld).
„Ogólnie słabszy wzrost sprzedaży to efekt zmienności popytu w pierwszym kwartale, ale musimy się cofnąć o krok i spojrzeć na średni jednocyfrowy wzrost jako na coś całkiem dobrego w obecnych warunkach”
– mówi cytowany przez Reuters William Woods.
Reuters tłumaczy, że wpływ na wyniki hiszpańskiego giganta miały mieć „obawy o ponowny wzrost inflacji”, ale nie tylko. Powodem ma być również spowolnienie gospodarcze wynikające między innymi z zamieszeniem związanym z cłami Donalda Trumpa. W efekcie klienci nie są już tacy chętni do wydawania pieniędzy.
Zdjęcie główne: Unsplash
