Po miesiącach napiętej sytuacji gospodarczej na świecie Amerykański Sąd ds. Handlu Międzynarodowego oficjalnie zablokował cła Trumpa. Zgodnie z orzeczeniem prezydent przekroczył swoje uprawnienia, nakładając opłaty na Kanadę, Meksyk i pozostałe kraje świata. Jak na wyrok zareaguje branża mody?
Konstytucja nie pozostawia wątpliwości
Amerykański Sąd ds. Handlu Międzynarodowego nie miał wątpliwości – zgodnie z konstytucją to Kongres ma wyłączne uprawnienia do regulowania handlu z innymi krajami. Wbrew temu, o czym przekonywał Trump, ustawa z 1977 r. – pomimo nadawania specjalnych uprawnień prezydentowi – nie ogranicza kompetencji dwuizbowego parlamentu. W związku z tym cła Trumpa zostały w większości zablokowane i unieważnione, a prezydent miał nadużyć swoich uprawnień.
„Sąd nie ocenia rozsądku ani prawdopodobnej skuteczności wykorzystania ceł przez prezydenta jako środka nacisku. Takie użycie jest niedopuszczalne nie dlatego, że jest nierozsądne lub nieskuteczne, lecz dlatego, że [prawo federalne] na to nie zezwala”
– uzasadnił swoją decyzję trzyosobowy panel sędziowski.
Jednocześnie panel sędziowski podkreślił, że „nieograniczone przekazanie uprawnień w zakresie taryf celnych stanowiłoby nielegalne zrzeczenie się władzy ustawodawczej na rzecz innego organu władzy państwowej”.
Dla przypomnienia: jeden z pozwów złożyła organizacja pozarządowa Liberty Justice Center, działająca w imieniu kilku amerykańskich przedsiębiorstw. Wszystkie firmy importowały towary do Stanów Zjednoczonych. Z kolei drugi pozew złożyła koalicja z 12 stanów USA. Obie grupy wskazywały, że cła utrudniały im prowadzenie działalności gospodarczej. Oprócz tego w toku jest nadal 5 innych spraw związanych z cłami Trumpa.
Przeczytaj też: Donald Trump wprowadza cła odwetowe
Nie wszystkie cła Trumpa zostały unieważnione
Niektóre cła Trumpa pozostają ważne. Chodzi o taryfy nałożone na import stali, aluminium czy samochodów, które prezydent ogłosił na mocy innego aktu prawnego. Aktualnie wynoszą one 25%. Sąd federalny unieważnił za to pozostałe rozporządzenia celne, które Trump wydał od stycznia tego roku, powołując się na specjalne uprawnienia gospodarcze (IEEPA). Co ciekawe, jest on pierwszym prezydentem w historii, który skorzystał z tego prawa.
Administracja Trumpa ma 10 dni, aby wydać nowe rozporządzenia celne.
„Orzeczenie to stanowi krok wstecz w planach taryfowych administracji i zwiększa niepewność, ale może nie zmienić ostatecznego wyniku dla większości głównych partnerów handlowych USA”
– skomentował analityk Alec Phillips.
Natychmiastowa odpowiedź Trumpa
Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź na zablokowane cła Trumpa. Administracja prezydenta niemal natychmiastowo odwołała się od decyzji sądu federalnego w Nowym Jorku. Jednocześnie Kush Desai, pełniący funkcję rzecznika Białego Domu, skomentował werdykt. Zwrócił między innymi uwagę, że to „nie sędziowie powinni decydować o tym, jak właściwie powinniśmy sobie radzić z sytuacją kryzysową w kraju”.
Równie szybko zareagowała giełda. Zablokowane cła Trumpa spotkały się z entuzjazmem na rynkach finansowych. Jak donosi Reuters, kurs dolara zanotował wzrost w stosunku do innych walut.
Moda w środku wojny gospodarczej
Jedną z branż, które odczuły negatywnie skutki napiętej sytuacji gospodarczej, jest ta modowa. Wielu producentów zdecydowało się podwyższyć ceny swoich produktów, aby zrekompensować cła Trumpa. Jedną z nich jest Adidas. W tyle nie pozostawał również sektor luksusowy. Potwierdza między innymi decyzja marki Hermès o podwyższeniu cen już i tak drogich torebek. Francuski dom mody za powód decyzji podał właśnie cła Trumpa, jednocześnie dodając, że wyższe ceny będą obowiązywać wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Podobny krok rozważa też koncern LVMH. Jednak w przeciwieństwie do Hermès planował zrobić to po cichu i ograniczając się do symbolicznych 2-3% rocznie.
Wcześniej Reuters informował, że akcje europejskich spółek z sektora dóbr luksusowych zanotowały spadek po tym, jak Donald Trump zagroził, że od 1 czerwca nałoży 50-procentowe cło na towary z Unii Europejskiej. Według agencji prasowej to właśnie amerykański rynek zyskał w ostatnim czasie na znaczeniu, w obliczu malejącego popytu w Chinach. Oprócz tego Reuters powoływał się na opinie analityków S&P, według których sektor luksusowy jest jednym z najbardziej narażonych na amerykańskie cła.
Teraz pozostaje czekać na reakcję branży na unieważnione cła Trumpa. Na giełdzie można już zaobserwować wzrost wartości akcji LVMH, Hermès czy Kering.
Zdjęcie główne: Forum
