To decyzja, która może realnie zmienić krajobraz europejskiego e-commerce. Rada Unii Europejskiej zatwierdziła wprowadzenie opłaty w wysokości 3 euro na małe paczki z Chin i innych państw trzecich, kończąc wieloletnie zwolnienie celne dla przesyłek o wartości do 150 euro. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 1 lipca 2026 roku i obejmą ogromną część zakupów realizowanych przez platformy spoza Unii. Dla konsumentów oznacza to wzrost kosztów, a dla rynku – próbę wyrównania zasad konkurencji.
W tym artykule przeczytasz:
- dlaczego paczki z Chin tracą zwolnienie do 150 euro,
- od kiedy zacznie obowiązywać opłata 3 euro,
- jak duża jest skala importu małych przesyłek,
- co zmiana oznacza dla kupujących,
- w jaki sposób wpisuje się to w szerszą reformę celną UE.
Skala, która wymusiła zmianę
Decyzja Brukseli nie zapadła w próżni. W 2024 roku do Unii Europejskiej trafiło 4,6 mld małych przesyłek. Co ciekawe, aż 91% z nich pochodziło z Chin. Każdego dnia na teren Wspólnoty dociera ponad 12 mln paczek, co pokazuje, jak dynamicznie rozwinął się model sprzedaży oparty na tanich, niskowartościowych wysyłkach.
Dotychczas towary o wartości poniżej 150 euro były zwolnione z należności celnych. W praktyce oznaczało to wyraźną przewagę kosztową sprzedawców spoza UE oraz presję cenową na unijnych detalistów. Komisja Europejska szacuje również, że w około 65% przypadków wartość małych przesyłek była zaniżana, aby uniknąć opłat.
Sprawdź: Francja nie odpuszcza Shein. W grze częściowa blokada chińskiego giganta
Opłata 3 euro od 1 lipca 2026 roku za każdą małą paczkę z Chin i nie tylko
Od 1 lipca 2026 roku każda mała paczka z Chin i innych państw trzecich o wartości do 150 euro zostanie objęta stałą opłatą w wysokości 3 euro. Stawka dotyczy całej przesyłki, niezależnie od liczby produktów znajdujących się w środku. Co ważne, rozwiązanie ma charakter tymczasowy i będzie obowiązywać do czasu przyjęcia pełnej reformy celnej.
Nowe zasady obejmą towary sprzedawane przez podmioty spoza UE zarejestrowane w systemie IOSS, który upraszcza rozliczanie VAT przy imporcie. Według danych Komisji Europejskiej aż 93% towarów sprzedawanych do UE przez platformy e-commerce podlega temu systemowi. Dochód z opłat zasili budżet Unii Europejskiej.
Wyrównanie zasad czy pierwszy krok do głębszej reformy?
Unijni ministrowie finansów od dłuższego czasu podnosili, że zwolnienie do 150 euro prowadziło do nierównej konkurencji wobec europejskich sprzedawców oraz zwiększało ryzyko napływu produktów niespełniających norm bezpieczeństwa. Wraz ze wzrostem skali e-commerce presja na zmianę przepisów stawała się coraz większa.
Makis Kerawnos, minister finansów Cypru, podkreślił w komunikacie Rady UE:
„Ponieważ światowy handel elektroniczny rozwija się dynamicznie, unijne przepisy celne muszą nadążać za zmianami. Zniesienie zwolnienia dla małych paczek nieprzystającego do obecnych realiów pomoże wesprzeć unijne przedsiębiorstwa i utrudni działanie nieuczciwym sprzedawcom. Teraz musimy poczynić zdecydowane postępy w ogólnej reformie celnej. Jest to bowiem kluczowy element działań na rzecz zwiększenia konkurencyjności i bezpieczeństwa UE”.
Wprowadzenie opłaty 3 euro to element szerszej reformy systemu celnego, nad którą trwają prace. W przyszłości UE może zastąpić tymczasowe rozwiązanie standardowymi taryfami. Jednak już teraz widać wyraźnie, że model oparty na masowych, tanich paczkach z Chin traci swoją kluczową przewagę kosztową.
Może Cię zainteresować: Dekady bez własnego sklepu online. Słynny dom mody w końcu zmienia kurs
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics
