Chanel nadaje kolorów na jesień/zimę – pokaz Haute Couture

437

Cekinowy tweed, wyszywane lilie wodne i żółte tiulowe pompony – to tylko niektóre z elementów najnowszej kolekcje Chanel Haute Couture na jesień/zimę 2021/2022. Inspirowany malarstwem impresjonistycznym pokaz odbył się w muzeum mody Palais Galliera w samym sercu Paryża. 

Virginie Viard, dyrektor kreatywna domu mody zdecydowała się na kolekcję pełną kolorów i haftu. Kolekcję przypominającą ogród angielski, z dodatkiem francuskiego stylu. „Bo kocham widzieć kolory w szarości zimy” tłumaczy Viard. „Są sukienki wyszywane z liliami wodnymi, marynarka z czarnego tweedu, wykonana z piór i czerwonymi i różowymi kwiatami” kontynuuje. 

Sukienka odwołująca się do malarstwa Berthe Morisot / Look 31 fot. Gorunway.com

W kolekcji możemy zauważyć nie tylko odwołania do natury. Projektantkę natchnęła także impresjonistyczna sztuka przełomu XIX i XX wieku. Prace Berthe Morisot, kubistki Marie Laurencin, czy Edouarda Maneta zostały odzwierciedlone w formie ubrań. „Są inspirowane impresjonistami sukienki, spódnice, które wyglądają jak obrazy i długa, biała, satynowa sukienka, przetykana czarnymi kokardami, jak u Morisot” tłumaczy Viard. Kolekcję dedykowała Gabrielle Chanel, której zdjęcia, ubranej w czarno-białe spódnice końca XIX wieku, odkryła przed rozpoczęciem prac nad projektami.

Kolekcja jest zwiewna, tworząca dzieła sztuki wyhaftowane na szyfonie i tiulu. Bufiaste spódnice, koronkowe koszulki, a nawet tweedowe garnitury emanują lekkością. Rockowe fryzury oraz makijaż uzupełniały całość, dodając charakterystycznej dla Virginie Viard estetyki. „To jak łączenie męskości z kobiecością, co też zrobiłam z tą kolekcją. To połączenie jest w dużej mierze częścią tego, kim jestem” mówi projektantka. Zamykająca pokaz satynowa suknia ślubna, założona przez ambasadorkę marki Margaret Qualley, nawiązuje do okresu sprzed II Wojny Światowej, z dodatkiem czarnego toczka, noszonego przez samą Gabrielle Chanel.

Margaret Qualley w sukni ślubnej / Look 37 fot. Courtesy of Chanel

Oglądając prezentację, która dostępna była na stronie internetowej Chanel, oraz w mediach społecznościowych domu mody można było przenieść się na chwile do serca Paryża. Jest to nieodzowny element każdego pokazu, dający możliwość odbiorcom z całego świata by poczuć atmosferę stolicy mody w jej najznakomitszych obiektach.

Kolekcji, która pozornie zachwycała lekkością, pazura dodawała rockowa muzyka, w przeciwieństwie do poprzedniego pokazu Haute Couture na sezon wiosenny, kiedy to klimatu nadawał radosny i rytmiczny podkład muzyczny. Modelki przechodząc się po wybiegu emanowały zadziornością i pewnością siebie. Dało się poczuć wspominany przez Viard dysonans między ubraniami wzorowanymi na przyrodzie i obrazach, a nastrojem śmiałości i buntu. 

Na pokazie obecne były ambasadorki marki, aktorki i artystki, m.in. Sofia Coppola, która odpowiedzialna była za film promujący kolekcję.